Bywam w Domu Spotkań z Historią, uczestniczę w „lekcjach” historii, której nie ma w podręcznikach historii ani w popularnych mediach. Wstęp wolny.

Ze zdziwieniem czytam na portalu DSH o uroczystym koncercie w Zamku Królewskim (wstęp tylko za zaproszeniem) dla poparcia ustanowienia Europejskiego Dnia Pamięci Sprawiedliwych wszystkich reżimów totalitarnych.

http://www.dsh.waw.pl/pl/0_1167

Czytam „Uważamy, że w Polsce – kraju, który doświadczył dwóch reżimów totalitarnych, inicjatywa ta jest niezwykle cenna. Pojęcie Sprawiedliwego użyte po raz pierwszy w Memoriale  Yad Vashem w  ciągu lat przyjęło uniwersalną wartość i upamiętnia dokonania tych osób, które w obliczu ludobójstwa i totalitaryzmu były w stanie obronić godność człowieka pomagając ofiarom, występując w obronie prawdy i odrzucając prawo, które dyskryminowało ludzi”.


Ja reżimy liczę inaczej i zastanawiam się, dlaczego w całej inicjatywie nie przewidziano miejsca dla rzezi na Kresach, ani nawet nie zaproszono tych instytucji i osób, które zajmują się polskimi sprawiedliwymi, tzn. Polakami ratującymi Żydów. Kto nas dzieli?

Pogromów polskich Żydów i polskich Polaków na Kresach dokonali ukraińscy nacjonaliści- pisze w swojej książce Niemiec, Dieter Schenk. Szkoda, że w planie wieczoru nie przewidziano czytania fragmentów jego książki obok tekstów Adama Michnika i Vaclava Havla.

Ludobójstwa na Polakach dokonywali nacjonaliści ukraińscy nie tylko w mundurach SS "Galizien” czy Nachtigal, mordowali ich sąsiedzi biorąc w ręce narzędzia gospodarskie jak kosy, piły, siekiery czy widły, zamykając w stodołach, oblewając benzynąi podpalając. Niejeden młody Ukrainiec miał na sumieniu kilkadziesiąt  ofiar spośród 200 000 zamordowanych Polaków, w wykonywaniu wyroku  brały udział 10-11 letnie dzieci.

W 1943 roku, przed Świętami Wielkanocnymi na Wołyniu do Polaków docierały przepowiednie, że na Wielkanoc jaja będą malowane polską krwią (źródło Ewa Siemaszko). Ale wśród Ukraińców byli też Sprawiedliwi, którzy z narażeniem życia, indywidualnie, a nawet całymi rodzinami, przeciwstawili się czynnie ludobójstwu. Została wydana „Kresowa księga sprawiedliwych 1939–1945. O Ukraińcach ratujących Polaków poddanych eksterminacji przez OUN i UPA”, której bohaterami są właśnie Oni.

http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/6526/Kresowa_ksiega_sprawiedliwych_19391945.html

Dowiedziałam się o tym z „Apelu w sprawie Ogrodu Sprawiedliwych” z dnia 25.09.2009r. , którego sygnatariuszem jest Pan Szczepan Siekierka.

I zwracam się z apelem do Polaków uczestniczących w piątkowym koncercie, pierwszych sygnatariuszy (nazwiska wymienione na stronie http://www.dsh.waw.pl/pl/0_1167 ) aby nie zapominali również o innych Sprawiedliwych Polakach, o Żołnierzach Armii Krajowej, którzy„w obliczu ludobójstwa i totalitaryzmu były w stanie obronić godność człowieka pomagając ofiarom, występując w obronie prawdy i odrzucając prawo, które dyskryminowało ludzi”bronili życia i godności ludności poddanej eksterminacji na Kresach za co skazywani byli na śmierć, łagry, więzienie, wykluczenie wraz z rodzinami (o ile nie zostały one poddane eksterminacji) i zapomnienie w PRL.
Bożena Ratter