Dzisiaj jest: 25 Styczeń 2021        Imieniny: Tatiana, Paweł, Miłosz
Nie tylko historia rodziny, ale też historia Kresów

Nie tylko historia rodziny, ale też historia Kresów

Jak udało się nam ustalić: “ Gdański Kantor Wydawniczy “ wydał w 2018 roku książkę “Angielka na Kresach” ISBN: 978-83-62129-27-0, poniżej krótka recenzja wydawcy. “Irene Bochwic-Radwan mieszkała na Kresach, na…

Readmore..

Jak MSZ zamierza  zareagować ???

Jak MSZ zamierza zareagować ???

Polski IPN na swojej stronie zamieścił informację: Kim jest Dmytro Klaczkiwski, którego chce upamiętnić ukraiński parlament? Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła uchwałę w sprawie upamiętnienia ważnych dat i jubileuszy w 2021…

Readmore..

PAMIĘTNIKI KSIĘDZA MAJORA ANTONIEGO  KIJA  MĘCZENNIKA KRESOWIAKA- KAPŁANA - ŻOŁNIERZA- PATRIOTY

PAMIĘTNIKI KSIĘDZA MAJORA ANTONIEGO KIJA MĘCZENNIKA KRESOWIAKA- KAPŁANA - ŻOŁNIERZA- PATRIOTY

/ ks. Antoni Kij Antoni Kij (ur. 13 czerwca 1916 w Stryju, zm. 12 sierpnia 1984 w Gdyni) - ksiądz katolicki, męczennik, nauczyciel, kapelan i oficer Wojska Polskiego, długoletni proboszcz…

Readmore..

ROZMOWY O KRESACH  Z LEKCJĄ  POLSKOŚCI W TLE

ROZMOWY O KRESACH Z LEKCJĄ POLSKOŚCI W TLE

/ Janusz Marian Paluch – polski dziennikarz, animator kultury, pisarz. Żródło Wikipedia Nie przypadkowo wybrałem Lwów, aby w tym właśnie mieście napisać recenzję książki autorstwa Janusza M. Palucha „Rozmowy o…

Readmore..

Odszedł żołnierz 27 WDP AK, nestor dolnośląskich strażaków

Odszedł żołnierz 27 WDP AK, nestor dolnośląskich strażaków

W dniu 13 stycznia 2021 r. zmarł w wieku 96 lat żołnierz 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej ppłk. poż. w stanie spoczynku KOSTECKI Feliks ps. "Lech", III/50 pp, nestor…

Readmore..

Nagroda „Semper  Fidelis” 2020  - ks. Roman Twaróg

Nagroda „Semper Fidelis” 2020 - ks. Roman Twaróg

Urodził się w 1951 roku w Dąbrowicy koło Tarnowa. Po maturze wstąpił do Zgromadzenia Księży Chrystusowców, opiekującego się polskimi emigrantami i Polakami żyjącymi poza granicami współczesnej Polski. Po oficjalnym przejęciu…

Readmore..

Do Domu Pana odszedł Szczepan Siekierka

Do Domu Pana odszedł Szczepan Siekierka

Rodzina oraz Zarząd Główny Stowarzyszenia z żalem zawiadamia, że w dniu 15.01.2021 r. odszedł Szczepan Siekierka wieloletni prezes i założyciel Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. Urodził się 3 sierpnia…

Readmore..

16 grudnia 2020 roku zmarł profesor Wacław Szybalski

16 grudnia 2020 roku zmarł profesor Wacław Szybalski

W dniu 28 września 2012 roku Uniwersytet Jagielloński nadał swoje najwyższe wyróżnienie - doktorat honoris causa profesorowi Wacławowi Szybalskiemu, emerytowanemu profesorowi McArdle Laboratory for Cancer Research University of Wisconsin w…

Readmore..

Odszedł od nas Jerzy Mużyło

Odszedł od nas Jerzy Mużyło

Miał oddzwonić ze szpitala w którym przebywał. Mówił: Jak się tylko lepiej poczuje oddzwonię bo teraz nie mam siły nawet rozmawiać. Niestety, nie oddzwonił. Jerzy Mużyło, wieloletni Prezes organizacji kresowych…

Readmore..

KAROLINA LANCKOROŃSKA	  -WSPOMNIENIA WOJENNE

KAROLINA LANCKOROŃSKA -WSPOMNIENIA WOJENNE

W nocy 22 IX 1939 armia sowiecka zajęła Lwów. Rano wyszłam na zakupy. W małych grupach kręcili się po ulicach żołnierze Armii Czerwonej, która już od paru godzin była w…

Readmore..

Droga do partyzantki

Droga do partyzantki

/ Oddział kpt. Władysława Kochańskiego „Bomby”, okolice Huty Stepańskiej, 1943 rok Dojeżdżamy na wysokość Maciejowa, i znowu wspomnienia dawnych lat. W styczniu 1944 roku stacjonował tu 107 polski batalion, utworzony…

Readmore..

Losy leśników na Wołyniu

Losy leśników na Wołyniu

/ Ppor. Józef Moszczyński w Serchowie na ćwiczeniach Odkrywamy blaski, cienie i tragedie związane z pracą leśników na Wołyniu w okresie międzywojennym Józefa Moszczyńskiego – administratora majątku Serchów w powiecie…

Readmore..

DŁUGO NA TO CZEKAŁEM

8 grudnia 2016 r. na Uniwersytecie Szczecińskim, odbyła się debata „Wołyń dawniej i dziś”. Ponieważ zdobyłem już podstawowe niesprawności, w tym byle jaki odbiór, ograniczę się do ogólnych wrażeń i refleksji, jakie z tego spotkania wyniosłem.
Należę do kończącego żywot pokolenia, które przeżyło banderowskie piekło, gwałt jałtański, wygnanie i nowy ład stalinowski. Które wbrew intencjom władz, podtrzymywało pamięć o tragedii kresowego ludu i przekazywało tę gorzką prawdę młodym. Żyliśmy wiarą, że prawda zwycięży i nadzieją na ukaranie zbrodniarzy. Niestety zarówno starsi jak i większość moich rówieśników, nie doczekało się nawet potępienia zbrodni. A kara? Chyba Boska.

Choć banderowcy nic nie osiągnęli i zapisali jedynie czarną kartę w historii Ukrainy, w tych układach, zakończą żywot w glorii sławy. Trochę gorzej sądzę, utrwali ich historia.
Po filmie „Wołyń” przeżyłem wstrząs. Wróciły obrazy płonącej wioski, pogorzeliska, lamentujących kobiet, przerażonych dzieci, zamordowanych, spalonych zwierząt i zbiorowego pogrzebu. Wróciły też nocne koszmary senne. Ale przyjąłem go również z nadzieją, że wywoła otwartą debatę. Taką, jaka od dawna toczy się w Internecie. Do uczelni wchodziłem z mieszanymi uczuciami. Na wcześniejszych spotkania dominowała poprawność polityczna. Ciekaw byłem, czy dotarła tu już nowa fala.
Salę wypełniała młodzież akademicka, profesorowie oraz grupka starszych panów i działaczy organizacji kresowych.
Nie wszystko słyszałem, ale szybko z tej składanki wyłowiłem nowy język. Referujący metodycznie omawiali zbrodnie wołyńskie i w województwach południowych, przytaczali szokujące liczby oraz mrożące krew w żyłach mordy. Bez zaciemniania i łagodzących okoliczności. Referujący przytoczył nawet książkę Kormana z opisami 136 metod uśmiercania Polaków. Każdą cechowało skrajne okrucieństwo i przedłużanie cierpienia – podkreślił. Straszne zwyrodnienie wierzącego i niby cywilizowanego narodu. Oto jedna z wypowiedzi. Zaskoczyli nas. Jedna z rodzin w ostatniej chwili wskoczyła do kryjówki i zostawiła dziecko w kołysce. Po odejściu bandytów, znaleźli je w kawałkach na talerzach rozstawionych na wigilijnym stole.
Oczywiście nie wszyscy Ukraińcy dali się wciągnąć do rzezi, co zarówno referujący jak i dyskutanci zgodnie podkreślali. Sporo nie uległo presji, a nawet pomagało Polakom i przypłaciło to życiem. Jestem żywym świadectwem, powiedziała jedna z pań. W czasie napadu uciekła z rodziną do zaprzyjaźnionej sąsiadki. Ja was nie mogę przyjąć do domu, ale stodoła otwarta. Ja żyję, ona nie, bo ktoś doniósł.
U nas też ostrzegali, przyjmowali na nocleg, razem czuwali na warcie i kryli Polaków. Zasłużyli tym nie tylko na naszą wdzięczność, ale i najwyższe polskie odznaczenia. Nie możemy jednak tego zrobić, bo naraziłoby to ich na szykany i represje.
Gdy w korespondencji z Ukraińcem, morderców nazwałem dziczą, oburzył się - bo to kulturalny naród. Skoro tak, to skąd te barbarzyńskie czyny.
Różne padały wypowiedzi, ale w żadnej nie wyczułem ducha odwetu. Wszyscy podkreślali, że tylko na prawdzie można zbudować pojednanie. Dopóki Ukraina nie odetnie się od krwawej przeszłości, to tylko stwarzanie pozorów, strata czasu i czcza gadanina. Poprawność polityczną i milczenie naszych władz, uznali za przyzwolenie. Jak mają być naszym przedmurzem, mogą też dyktować warunki. I to robią. Na Ukrainie Zachodniej nie ma miasta bez pomnika kata narodu polskiego, a we Lwowie stoi gigantyczny posąg wodza OUN - UPA, Bandery.
Uznanie przez sejm rzezi za ludobójstwo i ustanowienie 11 lipca Dniem Ludobójstwa, jeden z dyskutantów nazwał przełomem. Cieszę się też, że nareszcie nikt nie odbierał mi głosu i nie przerywał wypowiedzi - dodał. Tak to spory postęp, ale jak wcześniej skończyło się na uchwale. Nie poszły za tym żadne nakłady na badania, wydawnictwa i nie znalazło to odbicia w programach nauczania. Nadal ciszą czcimy największy cmentarz Europy. A przecież nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary. Przy Dniu Ludobójstwa brakuje słowa czyjego. Jedyną podpowiedzią jest data. To ostra debata w Internecie, liczne wydawnictwa, filmy dokumentalne i pełnometrażowy Wołyń, coraz większe oburzenie społeczeństwa i lęk przed utratą elektoratu, wymusiła te decyzje. Nadal jednak z poprawnościową woalką.
Finansujemy natomiast „Nasze Słowo”, które w naszym kraju, bez żenady uprawia ostrą, antypolską propagandę. Ta polityka przyczyniła się do rozkwitu wrogiego Polsce neo-baderyzmu. Ideologii nienawiści, którą mniejszość narzuciła całej Ukrainie. Morderców narodu polskiego uznali za bohaterów i nagrodzili kombatanckimi premiami. Na to też nie zareagowały nasze władze.
Ukraińcy nasączają tą ideologią młode umysły i uczą w szkołach, że przygraniczne obszary wciąż pozostają pod czasową okupacją Polską. Wydają też mnóstwo pseudo-historycznych wydawnictw. Kłamią bez zahamowań. Prelegent pokazał ich książkę „Nam Polska nie potrzebna”. I to prawda. Potrzebują jedynie naszego wsparcia. Jeden z dyskutantów przypomniał o plakatach głoszących, że Polacy zamordowali na Wołyniu 100 tysięcy Ukraińców. Te poczynania nie kształtują przyjaznego nam państwa. Dzwonek alarmowy jest coraz głośniejszy, a władze udają, że nic nie słyszą.
Spotkanie trochę się przeciągnęło i kilkunastu młodych opuściło salę. Dłużyzny nużą, osłabiają uwagę, a nawet wyłączają słuchaczy. Prowadzący spotkanie zaapelował o cierpliwość, bo to wyjątkowe spotkanie. Większość wytrwała i z uwagą wysłuchała wszystkich wypowiedzi.
Prelegenci i dyskutanci przytoczyli wiele wartościowych opracowań, z których studenci mogą skorzystać. Zachęcali też do wykorzystania sporych szczecińskich zbiorów, do magisterek i doktoratów.
Spotkanie zakończyło się dość długą owacją na stojąco. Młodzież i starsi, brawami wyrazili uznanie dla prawdy. Długo na to czekałem. Szkoda, że tej dobrej nowiny nie mogę przekazać rodzicom i rówieśnikom. Mam nadzieję, że to nowe otwarcie już nie wygaśnie, a golgota kresowego ludu polskiego, znajdzie stałe miejsce w podręcznikach szkolnych i wydawnictwach uniwersyteckich.