Dzisiaj jest: 29 Wrzesień 2021        Imieniny: Michalina, Michał, Rafał
By nie zapomniano

By nie zapomniano

 W tym roku ukazała się książka , której autorką jest Małgorzata Witko zatytułowana: "Wyrka. Utracony wołyński raj" . Nie mieliśmy okazji zapoznania się z treścią tej pozycji, ale zapoznaliśmy się…

Readmore..

Wspomnienia mieszkańców Wołynia

Wspomnienia mieszkańców Wołynia

W Karczemce mieszkali tylko Polacy i Niemcy Nazywam się Feliks Bobowski, urodziłem się 11 czerwca 1915 roku. Ojciec Rafał Bobowski, matka Maria z domu Gnitecka, mam pięcioro rodzeństwa: Jana, Aleksandra,…

Readmore..

Muzyka w Barwy Kresów  wpisana - Wydrzycki  (Niemen)

Muzyka w Barwy Kresów wpisana - Wydrzycki (Niemen)

/ Czesław Niemen. - Foto Marek Karewicz Dziwny jest ten świat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wiele zła I dziwne jest to Że od tylu lat Człowiekiem gardzi człowiek Dziwny…

Readmore..

Inne ujęcie

Inne ujęcie

Pisząc o literaturze opowiadającej o Kresach II Rzeczpospolitej, zauważyć należy, że w ostatnich latach w polskiej beletrystyce, wreszcie jest to temat mocno eksploatowany. Jednak najczęściej powodem tej eksploatacji jest sentyment,…

Readmore..

Kolejny banner informacyjny sfinansowany przez Fundację „Wołyń Pamiętamy”

Kolejny banner informacyjny sfinansowany przez Fundację „Wołyń Pamiętamy”

Kolejny banner informujący o ukraińskim ludobójstwie tym razem został postawiony w Chojnicach przy ul. Tucholskiej. Przydrożne bannery w przestrzeni publicznej mają na celu wypełnianie luki edukacyjnej i medialnej o ukraińskim…

Readmore..

Moje Kresy. Agnieszka Lenard cz.3

Moje Kresy. Agnieszka Lenard cz.3

/ Różyna 1947 ślub Agnieszki i Jana Lenard Udało się nam, następnego dnia skoro świt – tak najlepiej, bo banderowcy mogli jeszcze o tej porze spać po nocnych napadach, dotarliśmy…

Readmore..

PROF. EUGENISZ ROMER

PROF. EUGENISZ ROMER

Eugeniusz Romer urodził się 3 lutego 1871 roku we Lwowie. Zarówno ojciec jak i matka pochodzili ze starych rodzin szlacheckich. Rodzina ojca, gęsto rozsiana na Pod­karpaciu aż po Sanockie, była…

Readmore..

Uznany za poległego

Uznany za poległego

/ W niemieckim mundurze w obronie Polaków na Wołyniu Urodziłem się 20 lutego 1923r. w Dubience (powiat Hrubieszów, województwo lubelskie). Podczas II wojny światowej byłem żołnierzem podziemia, w tym w…

Readmore..

Niezależny oddział   Józefa Malinowskiego

Niezależny oddział Józefa Malinowskiego

Tytułem wstępu kilka zdań z relacji Władysława Malinowskiego z kol. Augustów na Wołyniu : "O tym co opowiem powinien wiedzieć cały świat - każdy człowiek, a przeważnie Polacy - synowie…

Readmore..

Anarchia Syrnyka  w Trykutniku  bieszczadzkim. cz.6

Anarchia Syrnyka w Trykutniku bieszczadzkim. cz.6

/ Modest Ripećkyj, szef SB OUN w Bieszczadach i szczątki ludzi spalonych żywcem przez SB OUN w październiku 1946 w Polchowej). Pod koniec listopada 1945 roku utworzone zostały strażnice WOP…

Readmore..

Nie okalały  ich mury ani  kolczaste druty

Nie okalały ich mury ani kolczaste druty

Czytając opracowania historyczne, dotyczące Kresów Wschodnich, trudno nie natknąć się na fakty związane z gettami dla Żydów, tworzonymi przez okupanta niemieckiego. Jak wyglądały prawie każdy potrafi sobie wyobrazić. Jednak w…

Readmore..

17 września 1939 r. - Agresja ZSRR na Polskę

17 września 1939 r. - Agresja ZSRR na Polskę

Agresja ZSRR na Polskę była zbrojną napaścią dokonaną 17 września 1939 przez ZSRR bez określonego w prawie międzynarodowym wypowiedzenia wojny. Od 1 września 1939r., Polska już była w stanie wojny…

Readmore..

„MĘCZCIE ICH TAK, JAK ONI NAS MĘCZĄ”

Po straszliwym ludobójstwie, popełnionym na Polakach przez bandy Ukraińskiej Powstańczej Armii i tłumy tzw. czerni (to oni byli uzbrojeni w siekiery, młoty, noże, piły, kosy, haki...) zostały wstrząsające dokumenty i relacje, w dalszym ciągu niedostatecznie wykorzystywane przez historyków i polityków w Polsce dla zachowania pamięci.
Dla mnie takim świadectwem, nad którym trudno przejść obojętnie (nawet po siedemdziesięciu ośmiu latach!) jest list młodej kobiety, która została sama z maleńkimi dziećmi w Kiwercach.

Jej mąż utknął w sąsiedniej wsi, podczas wyprawy po żywność. Nie wiem, czy ta rodzina przeżyła, nic na to nie wskazuje. Ale ten list jest jak nigdy nie gojący się wyrzut sumienia, to krzyk rozpaczy osoby, która musiała ciągle  patrzeć na śmierć najbliższych i sąsiadów.

„Z soboty na niedzielę przeżyłam straszną noc. Był napad bandycki na Kiwerce. Na naszym podwórzu stały karabiny maszynowe bandytów ukraińskich. Polska noga ma tu nie pozostać. Nasze mieszkanie podziurawione jak sito. W mieszkaniu ogień się sypał. Mnie to zastało w łóżku, ale zdążyłam się zwlec na podłogę z dziećmi i na brzuchu doczołgałam się do piwnicy z dziećmi. Rano gdy wyszliśmy z piwnicy, to najpierw poszłam zobaczyć krowę i patrzyłam w lustro, czy nie jestem sina. Mieli plan usunąć straże a za nimi cały las z nożami i różnymi bandyckimi przyborami. Odparli ich jednak, ale nie na zawsze. Dookoła ognie i zbrodnia. Klepaczów, Katarzynówka i Nieborka wycięte. Nikt nie zginął od kuli, tylko w straszny sposób mordowani. Dzieci do ścian gwoździami przybijali. Widziałam te trupy, na cmentarz do Kiwerc przywieźli (wojsko niosło). Jedna masakra, to nie trupy ludzkie - tylko kupa gnoju.
Dookoła pachnie. Straszne chwile przeżywamy. Ze wsiami już prawie koniec. Jedno Przebraże się broni, bo są zaopatrzeni w broń i u nich się wsie zgromadziły. Teraz na Kiwerce mają chęć.
Nie nocuję w domu. Muszę te dzieci ratować. [...] My trudno, żebyśmy się wydostali żywi, ale pomścijcie nas. Męczcie ich tak, jak oni nas męczą. Te dzieci po lochach męczone. Całowałam po główkach dzieci w piwnicy i żegnałam się z nimi na śmierć. Jestem chora - nogi się pode mną chwieją. Na 13 [lipca 1943 r.] ma być największa rzeź, koniec Polaków na Ukrainie. Może Bóg nas nie opuści.
Dlaczego tam u Was nic nie robią? Dlaczego nie idziecie nam na pomoc?”