Logo

Niezwykły człowiek rodem z Podola

Urodził się 31 stycznia 1867 r. W Dumanowie na Podolu, pod zaborem rosyjskim, w rodzinie o głębokich  tradycjach patriotycznych. Jego dziadek i ojciec brali udział w powstaniach listopadowym i styczniowym. Już jako dziecko wyróżniał się wybitnymi umiejętnościami plastycznymi, literackimi i zdolnościami przywódczymi. Edukację rozpoczął w prywatnej szkole powszechnej w Mohylewie, gimnazjum rosyjskie ukończył w Kamieńcu Podolskim. W 1885 roku zdał maturę i wyjechał na studia matematyczno-fizyczne do Odessy. Tam po raz pierwszy zobaczył morze, w którym dozgonnie się zakochał. Jedną z jego ulubionych lektur było „20 000 mil podmorskiej żeglugi” Juliusza Verne’a. Zainteresowaniom morskim Zaruskiego sprzyjała Odessa, miasto do którego na stałe wraz z rodziną przeniósł się po śmierci ojca. Podczas studiów zaciągnął się jako marynarz i pływał na rosyjskich statkach handlowych do Afryki, Indii, Chin i Japonii.

W latach 1891-92 odbył obowiązkową służbę wojskową w armii carskiej. W Odessie należał do Ligii Narodowej i koła polskich studentów. Był jednym z organizatorów odeskiego oddziału Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". W meandry działalności konspiracyjnej  został wprowadzony przez stryja. Niestety nie uszło to uwadze policji carskiej. Za działalność niepodległościową w 1894 r. został aresztowany i uwięziony w Twierdzy Pietropawłowskiej. Otrzymał wyrok półtora roku więzienia i pięciu lat zesłania do guberni archangielskiej. Tam pracował jako robotnik portowy. Urzeczony Oceanem Lodowatym wyjednał u Gubernatora nieosiągalne pozwolenie na pływanie i zaokrętował się na szkuner "Dierżawa". Służąc, zasłynął z odwagi i zdolności żeglarskich.  Zaruskiemu pozwolono ukończyć szkołę morską w Archangielsku, po której otrzymał patent kapitana żaglowców. Wiosną 1899 r. został dowódcą żaglowca „Nadzieja”, pływając w obszarze Arktyki. Swoje przygody z tego okresu opisał w sonetach, publikowanych m.in. w „Tygodniku Ilustrowanym”, albowiem  na zesłaniu  rozpoczął swą pracę literacką, tłumacząc między innymi wiersze rosyjskiego poety Nadsona. Podczas licznych podróży do Skandynawii zaraził się  również nową pasją – wspinaczką górską – wszedł na kilka norweskich (pokrytych lodowcem) szczytów. Jesienią 1899 r. powrócił do Odessy, gdzie poznał córkę miejscowego lekarza Izabelę Kietlińską, z którą niebawem się ożenił.  W 1901 r. małżonkowie przenieśli się do Krakowa, gdzie Zaruski podjął  studia w Akademii Sztuk Pięknych. Studiując pod okiem takich profesorów jak Józef Mehoffer, Stanisław Wyspiański i Leon Wyczółkowski ukończył je w 1906 roku z bardzo dobrymi ocenami. Wraz z żoną zaangażował się również w działalność Towarzystwa Uniwersytetów Ludowych. W 1907 r. z powodu choroby żony, wyjechali do Zakopanego, gdzie w kupionej wilii "Krywań" prowadzili pensjonat. W pierwszych latach XX wieku do niedawna nieznana miejscowość stawała się kurortem elit literackich i bohemy artystycznej. W prowadzonym przez Izabelę pensjonacie „Krywań” bywali również działacze niepodległościowi, jak Ignacy Daszyński, a także Bronisław i Józef Piłsudski. 10 lat pobytu w Zakopanem uczyniły z M. Zaruskiego jednego z najbardziej zasłużonych ludzi dla Tatr. Jego działalność górska była pełna rozmachu. Zaruski z niesamowitą pewnością swoich działań, która charakteryzowała go w życiu codziennym, zajął się narciarstwem, taternictwem letnim i zimowym, działalnością jaskiniową, pracą w Towarzystwie Tatrzańskim i działaniami na rzecz ochrony środowiska.  Ożywił on taternictwo zimowe poprzez rozpowszechnienie użycia nart (zimowe wejścia na liczne tatrzańskie szczyty). W roku 1909 założył Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, w którym pracował społecznie. Szybko stał się autorytetem, ponieważ jego odwaga i umiejętności nie ograniczały się jedynie do dobrych warunków – wyruszał na pomoc nawet w najgorszej zawiei. Zapisał się w historii Tatr jako pierwszy zdobywca na nartach takich szczytów jak Giewont i Kozi Wierch. Za swoje zasługi dla Zakopanego nazywany był nawet „Hetmanem Tatr". Udzielał się w co najmniej trzydziestu zakopiańskich instytucjach i organizacjach.  W międzyczasie pisał do wielu gazet, jak też zaczął pisać książki: "Współczesna żegluga morska" (pierwszy w dziejach piśmiennictwa polskiego fachowy podręcznik żeglarski), "Podręcznik narciarstwa", "Przewodnik po terenach narciarskich Zakopanego i Tatr Polskich". W chwili wybuchu I wojny światowej miał 47 lat i stopień szeregowca. Po wybuchu I wojny światowej włożył mundur ale  jego liczne zdolności i talent organizacyjny sprawiły, że szybko awansował. Znajomość Zaruskiego z Józefem Piłsudskim rozwinęła się po 1912 r., gdy w Galicji zalegalizowany został Związek Strzelecki „Strzelec”. Zaruski został szefem zakopiańskiej Kompanii Strzeleckiej, przyjmując pseudonim „Aleksander Iwanicki”. 5 sierpnia 1914 r. na wieść o tworzeniu się I Kompanii Kadrowej z Zakopanego do Krakowa wymaszerował dowodzony przez Zaruskiego oddział strzelców. Dwa tygodnie później w Kielcach przeszedł do tworzonego przez Władysława Belinę-Prażmowskiego 1. pułku ułanów Legionów Polskich. W grudniu tego samego roku został komendantem Szkoły Narciarskiej Legionów Polskich. Wiosną 1915 r. wrócił do kawalerii, awansowany następnie do stopnia rotmistrza. Brał udział w walkach z wojskami rosyjskimi na Kielecczyźnie, Podhalu, Lubelszczyźnie i Wołyniu. Podczas kryzysu przysięgowego odmówił złożenia przysięgi wierności cesarzom Niemiec i Austrii. Oskarżony o bunt został aresztowany. W grudniu 1917 roku zwolniono go z więzienia i austriackiej armii. Po powrocie do Zakopanego stanął na czele Polskiej Organizacji Wojskowej na Podhalu. W październiku 1918 r. był jednym z twórców „Rzeczpospolitej Zakopiańskiej”. Kilka tygodni później dowodził oddziałami zajmującymi polskie wsie na Orawie i Spiszu. Za swoją służbę w grudniu 1918 r. otrzymał awans do stopnia majora. W lutym 1919 r. rozkazem Wodza Naczelnego został dowódcą tworzącego się 11. pułku ułanów, który wziął udział w operacji wyzwolenia Wilna. W Wielkanoc, 16 kwietnia 1919 r., jego żołnierze w brawurowym ataku zajęli wileński dworzec, uczestnicząc w ciężkich walkach na ulicach miasta. Dla upamiętnienia zasług pułku mieszkańcy Wilna ufundowali sztandar z napisem „Obrońcom swoim – wdzięczne Wilno”. Jego dowódca otrzymał pierścień „Obrońcy Wilna”. W kolejnych miesiącach walk z bolszewikami pięciokrotnie otrzymał Krzyż Walecznych. Latem 1920 r. był już pułkownikiem. Od marca 1923 r. do końca kwietnia 1926 r. pełnił funkcję adiutanta generalnego Prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława Wojciechowskiego. W 1924 r. otrzymał nominację na stopień generała brygady, pozostając na funkcji adiutanta do 1925 roku. Tuż przed zamachem majowym, 30 kwietnia 1926 r., przeszedł w stan spoczynku.

Prezydent RP Stanisław Wojciechowski w towarzystwie gen. Mariusza Zaruskiego (pierwszy z prawej) przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Fot. wikipedia/domena publiczna

Pozwoliło to Zaruskiemu uniknąć zaangażowania w dramat walk na ulicach Warszawy. W "wojskowym" okresie życia nie zaniedbywał działalności literackiej. Napisał w tym czasie między innymi zbiór opowiadań "Na morzach dalekich", opowiadanie "Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe", "Na bezdrożach tatrzańskich". Napisał również podręczniki z dziedziny jeździectwa "Rząd koński" i "Nauka jazdy konnej". Po zakończeniu kariery wojskowej M. Zaruski miał prawie 60 lat, nie myślał jednak o emeryturze. Za misję życia uznał teraz wprowadzenie Polski na morze. Już w trakcie służby u boku prezydenta zaangażował się w propagowanie idei morskiej. W tym czasie opublikował wspomnienia „Na morzach dalekich – kartki z pamiętnika marynarza-Polaka”. W 1924 r. Założył Yacht Klub Polski. W okresie 1926-1930 był przewodniczącym komisji regulaminów morskich kierownictwa Marynarki Wojennej. W 1927 roku objął funkcję sekretarza generalnego Komitetu Floty Narodowej, którą pełnił do 1932 r. „Polska współczesna bez morza istnieć nie może” – pisał w pierwszym numerze wydawanego przez Komitet czasopisma. Aby zostać członkiem KFN wystarczyła roczna wpłata na jej fundusz darowizny w wysokości co najmniej 1 zł. Społeczna zbiórka szybko przyniosła pierwsze efekty. Po zakupie kilku mniejszych jednostek szkoleniowych przyszedł czas na wielki żaglowiec. W 1929 r. Komitet zakupił niemiecką fregatę zwodowaną w 1909 r. 13 lipca 1930 r. w Gdyni nadano jej imię „Dar Pomorza”. W początkach lat 30. Zaruski cieszył się ogromnym autorytetem wśród środowisk żeglarskich. Szczególnym szacunkiem obdarzali go harcerze. W 1935 r. kierownictwo Harcerskich Drużyn Żeglarskich poprosiło Zaruskiego o objęcie funkcji kapitana na niedawno zakupionym żaglowcu „Zawisza Czarny”. Generał natychmiast przyjął oferowaną funkcję. Niemal siedemdziesięcioletni weteran nie traktował jej jako wyłącznie honorowy zaszczyt. Jak pół wieku później wspominał jeden z uczestników rejsów Zawiszy „na służbie w czasie rejsu Generał-Kapitan był wymagający, w wolnych chwilach siadał wśród grupy żeglarzy na pokładzie i wspólnie obierał ziemniaki. Zaruski dowodził siedemnastoma rejsami „Zawiszy”, które dotarły do 26 portów w 10 krajach. Niestety ostatni wpis do dziennika pokładowego „Zawiszy” datowany jest na 7 sierpnia 1939 r.  Planowany na koniec sierpnia 1939 roku rejs został odwołany. Zaruski wyjechał z Gdyni, kończąc tym samym ostatni morski rozdział swojego życia. Okres ten obfitował w pracę pisarską. Do najważniejszych pozycji należą: "Wśród wichrów i fal", "Z harcerzami na Zawiszy Czarnym". 1 września 1939 r. M. Zaruski zgłosił się do wojska, lecz nie przyjęto go z powodu podeszłego wieku. Nieprzyjęty, udał się do majątku przyjaciół na Wołyniu i stamtąd do Lwowa.   W końcu marca 1940 r. wydał go władzom NKWD były porucznik WP Józef Pasek.  W wyniku śledztwa M. Zaruski i jego żona, podejrzani o udział w organizacji konspiracyjnej, skazani zostali na 5 lat zsyłki. Przez kilka miesięcy był przetrzymywany w więzieniu Brygidki we Lwowie. Stamtąd trafił do sowieckiego więzienia w Chersoniu, koło Odessy, gdzie pół wieku wcześniej zaczynał przygodę z morzem. Wyniszczony warunkami panującymi w więzieniach zmarł na cholerę 8 kwietnia 1941 r. Żona przeszedłszy 11 sowieckich więzień po wojnie powróciła do kraju i zamieszkała w Warszawie. Przeżyła męża o 31 lat. Zmarła w 1971 r. w wieku 91 lat. Małżeństwo nie pozostawiło potomków. Imię generała nosi jeden z najstarszych polskich żaglowców zamówiony w Szwecji w 1938 r., jako zalążek harcerskiej floty. W 60. rocznicę śmierci generała, na jego pokładzie odbył się jego symboliczny morski pogrzeb. Ziemia z cmentarza w Chersoniu (dokładne miejsce pochówku nie jest znane) została wysypana z pokładu STS Generał Zaruski do wód Zatoki Gdańskiej, na podejściu do Gdyni - macierzystego portu „Zawiszy Czarnego”. Symboliczne groby generała znajdują się w Chersoniu i na cmentarzu na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem.

Źródła:

 1) https://pya.org.pl/polski-zwiazek-zeglarski/page/gen-mariusz-zaruski/

2) " Mariusz Zaruski - generał gór i mórz" - Michał Szukała PAP (PAP) https://dzieje.pl/aktualnosci/mariusz-zaruski-general-gor-i-morz

3)" Mariusz Zaruski - pionier nie tylko polskiego żeglarstwa " https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/818461,Mariusz-Zaruski-pionier-nie-tylko-polskiego-zeglarstwa

4) z jego inicjatywy powstała też Liga Morska i Kolonialna. Dzięki niemu powołano też Komitet Floty Narodowej, z którego składek kupiono szkolny żaglowiec “Dar Pomorza”. Emerytowany generał napisał też pierwszy polski podręcznik żeglugi morskiej. Z jego inicjatywy w Szwecji zamówiono drewniany kecz gaflowy, który po wielu perypetiach pływa do dzisiaj i swoim imieniem upamiętnia opisywaną postać.

Mariusz Zaruski zmarł w 1941 roku w sowieckim więzieniu. O postaci tego niezwykłego wizjonera przypominają nazwy szkół i ulic, ponadto pomniki i obeliski.

Opisywane upamiętnienie wykonano na zlecenie puckiego Urzędu Miasta, ławeczkę z posągiem generała odsłonięto 16 kwietnia 2014 roku. Pomnik powstał w pracowni gdańskiego rzeźbiarza Stanisława Szwechowicza i został ustawiony przy wejściu na puckie molo. W pobliżu przystań z jachtami i żaglówkami – zatem otoczenie dobrze pasujące do zainteresowań i dokonań tej niezwykłej postaci. https://infogdansk.pl/laweczka-mariusza-zaruskiego-w-pucku/

 

By: Agencja Reklamowa BARTEXPO