Dzisiaj jest: 2 Lipiec 2020        Imieniny: Jagoda, Urban, Otton
Sąsiedzka krew - przejmująca wystawa  plenerowa o Rzezi Wołyńskiej. Wystawa przed Ministerstwem SPrawiedliwości.

Sąsiedzka krew - przejmująca wystawa plenerowa o Rzezi Wołyńskiej. Wystawa przed Ministerstwem SPrawiedliwości.

We czwartek, 24 czerwca br., na ogrodzeniu budynku Ministerstwa Sprawiedliwości przy Al. Ujazdowskich 11 w Warszawie można oglądać plenerową wystawę upamiętniającą ofiary Rzezi Wołyńskiej. Ta zbrodnicza akcja została dokonana na…

Readmore..

Apelacja Pana Krzysztofa Mdeja z Wrocławia odrzucona.

Apelacja Pana Krzysztofa Mdeja z Wrocławia odrzucona.

15 czerwca redakcja Kresowego Serwisu Informacyjnego otrzymała od P. Krzysztofa informację, że jego apelacja została przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalona.Przypomnę, że P. Krzysztof stał się jednym z wielu, bardzo…

Readmore..

    KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA LIPIEC 1945

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA LIPIEC 1945

Na przełomie czerwca i lipca 1945 roku: We wsi Terka pow. Lesko Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską i spalili jej dom. (Stanisław Żurek: UPA w Bieszczadach. Wrocław 2010, s. 70).…

Readmore..

Lipcowy numer KSI (07/2020) wydany

Lipcowy numer KSI (07/2020) wydany

W lipcowej gazecie m.in: Apelacja Pana Krzysztofa z Wrocławia odrzucona.15 czerwca redakcja Kresowego Serwisu Informacyjnego otrzymała od P. Krzysztofa informację, że jego apelacja została przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalona.…

Readmore..

Od Moniuszki do Niemena

Od Moniuszki do Niemena

W najbliższą środę 1:lipca o 17 00 w Poznaniu w Pałacu Działyńskich zapraszamy na prezentację Tomaszu Kuby Kozłowskiego Poczet kompozytorow z Kresów.Spotkanie odbędzie się w ramach projektu Kresy zapoznane. Wielokulturowe…

Readmore..

WIELCY LWOWIANIE

WIELCY LWOWIANIE

Urodzili sie, mieszkali, studiowali, tworzyli, działali we Lwowie... (w porządku alfabetycznym) Bolesław Jałowy - profesor medycyny UJK, kierownik Zakładu Histologiczno-Embrionologicznego, zastrzelony przez Ukraińców 1.X.1943 r. Jerzy Janicki - pisarz, autor…

Readmore..

Z deszczu pod rynnę. Fragment wspomnień z „WOŁYŃ 1939-1944. - HISTORIA I PAMIĘĆ”

Z deszczu pod rynnę. Fragment wspomnień z „WOŁYŃ 1939-1944. - HISTORIA I PAMIĘĆ”

Wiosna 1941 roku była wyjątkowo ładna, ciepła i pogodna, zazieleniły się pola, na łąkach zakwitły różnokolorowe kwiaty, sady wiśniowe białym całunem kwiatów okryły domy i zagrody. Wołyńska ziemia, cała w…

Readmore..

ALA MA KOTA  CZYLI RZECZ O  KRESOWIAKU  Z NOWOGRÓDCZYZNY MARIANIEM FALSKIM  -  TWÓRCY ELEMENTARZA

ALA MA KOTA CZYLI RZECZ O KRESOWIAKU Z NOWOGRÓDCZYZNY MARIANIEM FALSKIM - TWÓRCY ELEMENTARZA

Ala ma Kota. Ala ma Asa. Czy jest ktoś kto tego nie pamięta, Ali i Asa z pierwszego Elementarza to jest chyba niemożliwe. Najpopularniejszy polski elementarz napisany przez człowieka niezwykle…

Readmore..

Żydami rozczynimy  a Lachami zamisimy!

Żydami rozczynimy a Lachami zamisimy!

/ Zdjęcie: Jadwiga Kapłon z d. Roch w Zamościu na Ziemi Zamojskiej, lata powojenne. Nazywam się Jadwiga Kapłon mam 71 lat, mieszkam w Zamościu, woj. Lubelskie. Urodziłam się 2 kwietnia…

Readmore..

ROZWÓJ KRESÓW  ZA CZASÓW II RP

ROZWÓJ KRESÓW ZA CZASÓW II RP

/ Polmin- rafineria Z moich spotkań i doświadczeń wynika, że młodzi ludzie niewiele wiedzą o Kresach. W szkole tego nie uczą, w domu nie zawsze porusza się tematy historyczne, a…

Readmore..

Wołyńska Szkoła Szybowcowa LOPP

Wołyńska Szkoła Szybowcowa LOPP " Sokola Góra"

/ Karta pocztowa z Wołyńskiej Szkoły Szybowcowej L.O.P.P. na Sokolej Górze, poczta Bereżce koło Krzemieńca. Lata 1937-1938. Pierwszy z lewej szybowiec Komar-bis, S.G. 3 bis i Czajka Pierwsze próby lotów…

Readmore..

Elementy te w swojej polityce orientowały się na Austrię i Niemcy

Elementy te w swojej polityce orientowały się na Austrię i Niemcy

Od lewej: gen. Antoni Listowski, Symon Petlura, płk. Wołodymyr Salśkyj, płk. Marko Bezruczko, oficerowie ukraińscy i polscy – wyprawa kijowska, kwiecień 1920 roku. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Listowski_i_Petlura1920.jpg#/media/Plik:Listowski_i_Petlura1920.jpg 16 maja wyjechałem przez Berdyczów do…

Readmore..

" Echo" - książka o Wołyniu, którego nie ma, dostrzeżona w USA

/ Miejsca, których nie ma / Maksymilian Rigamonti

Przyznaję, że nie dostrzegliśmy w porę książki "Echo" duetu dziennikarsko-fotograficznego RigamontiRazy2, którą wydał  Press Club Polska w 2018 roku, czyli w 75 rocznicę "Rzezi Wołyńskiej". Jak udało mi się dowiedzieć, jest ona nietypowa, bo ma format 21 x 21 cm i złożona jest z 12 kart, a każda z nich to cztery czarno-białe zdjęcia rozkładające się jak mapy do dwa razy większego formatu. Autorzy przyznają, że - mapa to pomysł ich kolegi Maćka Nabrdalika. Jedynym kolorem jest  złoty, taki jak litery na nagrobkach, co jest bardzo wymowne.

Na każdej ze stron znajdują się opowieści o konkretnych miejscach i zbrodniach,  z nazwą wsi i jej współrzędne GPS. Autorem fotografii jest Maksymilian Rigamonti, nagrodzony „Zdjęciem Roku” Grand Press Photo za fotografię z Bykowni, IV cmentarza katyńskiego, autor książki fotograficznej „Afganistan jest w nas". Autorem tekstów Magdalena Rigamonti, dziennikarka Dziennika Gazety Prawnej, autorka książek m.in. „Straty. Żołnierze z Afganistanu”, „Dorosnąć do śmierci”.

Niestety jeszcze nie miałem możliwości zapoznania się z tą pozycją, nie tylko dlatego, że jej nie zauważyłem, ale również nikt z naszych czytelników nie sygnalizował o jej pojawieniu się na półkach księgarskich, być może dlatego, że została wydana w liczbie 500 egzemplarzy. Wpadłem na jej trop przypadkiem w internecie.  Zainteresowała mnie informacja: Prestiżowy "New York Times" zdecydował się zrecenzować książkę "Echo" Maksymiliana i Magdaleny Rigamontich, która opowiada o masakrach na Wołyniu. Z zainteresowaniem przeczytałem między innymi, że :"Maksymilian i Magdalena Rigamonti oddają zaległy hołd tym, którzy zginęli podczas masakry na Wołyniu podczas II wojny światowej" . Gazeta opisuje, nie tylko jak powstawała książka, ale  zwraca uwagę na charakter zdjęć i relacje wielu bohaterów "Echa". "New York Times" pisze również m.in., że według Magdaleny Rigamonti:  "Echo" pochodzi z dziennikarskiego obowiązku opowiedzenia historii masakry. Książka jest uniwersalnym przesłaniem i ostrzeżeniem tego, co może się stać między sąsiadami." Jestem pozytywnie zaskoczony faktem zainteresowania się tą książką w Stanach Zjednoczonych. To chyba pierwszy taki przypadek, kiedy  jeden z najważniejszych amerykańskich dzienników, wychodzący w Nowym Jorku zainteresował się historią Wołynia. Co prawda sprawę zbrodni jakie tam miały miejsce porusza bardzo delikatnie, ale dostrzega, a wszystko dzięki umiejętnej prezentacji tematu przez autorów. Książka “Echo” uznana została za najlepszą książkę fotograficzna na świecie w prestiżowym konkursie " Pictures of the Year International." Amerykański konkurs POTYI (Pictures of the Year International) od 1944 roku nagradza najlepsze zdjęcia prasowe i dokumentalne z całego świata. "Echo" otrzymało główną nagrodę w tym konkursie. Efektem pięcioletniej pracy Magdaleny i Maksymiliana Rigamontich są nie tylko uznanie i nagrody, ale przede wszystkim dokumentacja miejsc, które zniknęły ze współczesnych map Wołynia na Ukrainie i ślady  po tym, czego już nie ma. Rozmawiając z panią Magdaleną zadałem pytanie: "dlaczego Wołyń, czy może macie państwo korzenie kresowe?", w odpowiedzi usłyszałem: "mój dziadek pochodził z Włodzimierza Wołyńskiego, a mój mąż nie mając korzeni rodzinnych zaraził się historią tamtego regionu". Wyczułem olbrzymią wrażliwość  pana Maksymiliana Rigamonti, czytając jego artykuł w którym napisał między innymi: ""Pierwszy raz byłem tam w listopadzie 2013 roku, potem jeszcze jedenaście razy. Zawsze po kilka dni. W różnych porach roku, żeby zobaczyć, co zostało po ludziach w tych miejscach, których nie ma. Zawsze z kimś, bo sam się bałem. Nie że ktoś mnie napadnie, okradnie albo pobije. Bałem się być tam sam, bałem się tych ciarek na plecach, tego zapachu śmierci, który roznosi się po całym Wołyniu.(....)  Fotografowałem te ślady i tę pustkę, próbując zrozumieć, co tu, na tych ziemiach, działo się w czasie II wojny światowej, co później, przez lata.(...) To była zbrodnia, czystka etniczna, rzeź. Mordowano Polaków, Żydów, Czechów i wszystkich tych, którzy nie byli Ukraińcami. (...) Nie ma żadnych drogowskazów, co najwyżej stare drzewka owocowe, rzeczka, cmentarz. (...)... po Polakach na Wołyniu nie został żaden ślad. Również w ewidencjach. Jest taka piękna ukraińska wioska Majdan, wokół zielone pagórki, pośrodku biała ubita droga, przy której stoją pomalowane jasnoniebieską farbą drewniane zadbane chałupy. Drogą jedzie wóz zaprzężony w konia. Naprawdę piękny widok. Tak to mogło wyglądać w 1943 roku. Taki sam spokój i niepokój. Już nigdy więcej nie chcę tam jechać. "

Miejsca, których nie ma / Maksymilian Rigamonti

 

Wykorzystałem informacje między innymi z:

1)"Echo" Maksymiliana i Magdaleny Rigamontich z recenzją w "New York Timesie"

https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/598338,echo-maksymilian-rigamonti-magdalena-rigamonti-wolyn-new-york-times.html

2) "Echo" Maksymiliana Rigamonti najlepszą książką fotograficzną na świecie w konkursie Pictures of the Year International - https://kultura.gazetaprawna.pl/artykuly/1400820,pictures-of-the-year-international-echo-maksymilian-rigamonti-najlepsza-ksiazka-fotograficzna.html

3) Zostało tylko "ECHO". Wołyń, którego nie ma, w książce Magdaleny i Maksymiliana Rigamontich -  Maksymiliana Rigamonti https://kultura.dziennik.pl/ksiazki/artykuly/569683,echo-ksiazka-fotograficzna-magdalena-maksymilian-rigamonti.html