Dzisiaj jest: 1 Grudzień 2021        Imieniny: Natalia, Blanka, Eligiusz
Światowej sławy

Światowej sławy "Furman"- Polski tenor rodem ze Lwowa

Pamiętam "Hej wio, wista wio...", myślę, że wiele osób z mego pokolenia zapamiętało zarówno tą piosenkę jak i wykonawcę. Piosenkę zatytułowaną „Furman” śpiewał Stanisław Jopek od pierwszych dni pracy w …

Readmore..

Czy wiesz, że na wieży bydgoskiej fary wiszą  kamienieckie dzwony ?

Czy wiesz, że na wieży bydgoskiej fary wiszą kamienieckie dzwony ?

/ Na fotografiach Wejście do Katedry Św. Marcina. Fot. Krzysztof Golik. W Bydgoskiej Katedrze znajduje się dzwon uwieczniony na kartach powieści Henryka Sienkiewicza „Pan Wołodyjowski”.Właśnie ten dzwon bił na trwogę…

Readmore..

 Muzyka w Barwy Kresów  wpisana - Karłowicz

Muzyka w Barwy Kresów wpisana - Karłowicz

/ Mieczysław Karłowicz - Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76894277 W Kolejnej odsłonie muzyków w „Barw Kresów wpisanej” przypomnimy postać Mieczysława Karłowicza herbu Ostoja ur. 11 grudnia 1876 w Wiszniewie na historycznej Litwie.…

Readmore..

NA „WESOŁEJ LWOWSKIEJ FALI”

NA „WESOŁEJ LWOWSKIEJ FALI”

 Pierwszą stałą, cotygodniową, półgodzinną audycję rozrywkową lwowska rozgłośnia Polskiego Radia nadała w dniu 16 lipca 1933 roku. I to właśnie były narodziny ogromnie później popularnej „Wesołej Lwowskiej Fali", regularnie słuchanej…

Readmore..

Weźcie garść ziemi polskiej

Weźcie garść ziemi polskiej

/ Ludwik Wrodarczyk (ur. 25 sierpnia 1907 w Radzionkowie, zm. 6 grudnia 1943 w Karpiłówce) – polski zakonnik, męczennik, katecheta, administrator parafii św. Jana Chrzciciela w Okopach (diecezja łucka w…

Readmore..

Szlakiem krzyży wołyńskich - Obórki Trusiewiczowskie  w gminie kołki

Szlakiem krzyży wołyńskich - Obórki Trusiewiczowskie w gminie kołki

Obórki Trusiewiczowskie w gminie Kołki gromada Rudniki, gmina Kołki, powiat Łuck, woj. wołyńskie Niemcy prowadzący wojnę na wielkich obszarach Europy potrzebowali sojuszników. Nacjonaliści ukraińscy wrogo nastawieni do Polski stali się…

Readmore..

Rozwój ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Utworzenie Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Rozwój ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Utworzenie Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Ideologia i założenia programowe OUN-B Na przełomie XIX i XX wieku na Ukrainie istniały ruchy o zabarwieniu liberalnym lub socjalistycznym dążące do utworzenia państwa ukraińskiego na zasadach demokratycznych lub socjalistycznych.…

Readmore..

Związek Wyzwolenia Ziem Wschodnich -Z.W.Z.W.  Biała plama w historiografii  27 WDP AK

Związek Wyzwolenia Ziem Wschodnich -Z.W.Z.W. Biała plama w historiografii 27 WDP AK

/ Grupa oficerów 27 WDP AK. Autor nieznany. ( Archiwum Grzegorza Fijałki) 27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej, wcześniej biorąca udział, przez kilka miesięcy, w walkach frontowych na Wołyniu, w…

Readmore..

Mordowali nas  pod Włodzimierzem

Mordowali nas pod Włodzimierzem

Przepadło dziedzictwo VI wieków kultury polskiej na Wołyniu . Spalili wszystkie dwory, kościoły, zamordowali 7 księży. Książka, która wstrząśnie Polakami i pograniczem hrubieszowsko-tomaszowskim, horodelskim i tyszowieckim. Zbiórka przeznaczona na wydanie…

Readmore..

Nie ma śladu. . .

Nie ma śladu. . .

1 listopada to data która przywołuje wspomnienia z przeszłości, czasem nawet te po których juz nie ma śladu. Smutne to ale prawdziwe. Pozwoliliśmy sobie przypomnieć artykuł: Gizeli Chmielewskiej na gazeta…

Readmore..

Bezkompromisowo w obronie prawdy...

Bezkompromisowo w obronie prawdy...

W drugiej połowie października br. ukazała się nowa książka Rajmunda Pollaka pt. „Polskie Kresy, co nam obca moc wydarła". W prologu autor napisał między innymi: " Nie możemy ukrywać tego,…

Readmore..

Szlakiem krzyży wołyńskich - Stepań, nowy cmentarz

Szlakiem krzyży wołyńskich - Stepań, nowy cmentarz

/ Stepań nowy cmentarz. Stepań - Nowy cmentarz, Gromada Stepań, gmina Stepań, powiat Kostopol, woj. wołyńskie,parafia Stepań Cmentarz parafialny założono w drugiej połowie XIX wieku, był trzecim z kolei w…

Readmore..

Okupacja sowiecka

Władze sowieckie rozpoczęły wprowadzać nowe porządki od wydania szeregu zarządzeń zmierzających do zespolenia politycznego, gospodarczego i społecznego zajętych ziem wschodnich z Ukraińską Socjalistyczną Republiką  Rad. W pierwszych tygodniach zakazano używania języka polskiego w urzędach, usunięto polskie nazwy ulic, zreorganizowano szkolnictwo  wprowadzając swoje programy nauczania, dokonano wymiany pieniądza. 22 października 1939 roku, pod kontrolą i presją okupacyjnej armii sowieckiej oraz organów NKWD, przeprowadzono wybory do rad, w których wyborca nie mógł postąpić inaczej niż akceptować kandydatów bez skreśleń. Wybrane rady niezwłocznie (bo już w końcu października) zwróciły się do Rady Najwyższej ZSRS z prośbą o przyłączenie Wołynia do Związku Sowieckiego, na co   wyrażono zgodę, i już 1 listopada 1939 roku Rada Najwyższa ZSRS wydała dekret o włączeniu Zachodniej Ukrainy (w tym Wołynia) do Związku Sowieckiego.

O zdecydowanie wrogim stosunku do Polski świadczy słynne przemówienie Mołotowa, jakie wygłosił z tej okazji, w którym powiedział, że wystarczyło krótkie uderzenie wojsk niemieckich i Armii Czerwonej, by nic nie pozostało z Polski (przy czym użył zwrotu: „tego bękarta traktatu wersalskiego”), i „każdy musi zrozumieć, że o przywróceniu dawnej Polski nie może być mowy”. 29 listopada 1939 roku opublikowano kolejny dekret Rady Najwyższej ZSRS o nadaniu (przymusowo) obywatelstwa sowieckiego wszystkim obywatelom polskim, którzy znajdowali się w dniach 1 i 2 listopada 1939 r. na terenie zajętego przez Armię Czerwoną Wołynia. Było to konsekwencją przyłączenia wschodnich ziem Polski, w tym Wołynia do ZSRS. 

Jesienią i zimą 1939 r. zaczęły się masowe aresztowania Polaków, które objęły działaczy politycznych i społecznych, pracowników aparatu państwowego i samorządowego, posiadaczy większych majątków i przedsiębiorstw. Aresztowanych oskarżano o zdradę i walkę zbrojną przeciw ZSRS, szpiegostwo, dywersję, propagandę antysowiecką, działalność kontrrewolucyjną w przeszłości.[1] Część więziono na Wołyniu, innych zsyłano do przymusowej pracy  w łagrach, leżących na północy związku Sowieckiego w rejonie Workuty nad rzeką Peczorą i na półwyspie Magadan nad Kołymą, gdzie w niezwykle ciężkich warunkach pracowali w przemyśle wydobywczym.   

 Oddzielnymi uchwałami zarządzono wywłaszczenie właścicieli majątków ziemskich i utworzenie tzw. sowchozów. Znacjonalizowano przedsiębiorstwa przemysłowe i banki. Rozpoczęła się grabież i wywożenie w głąb Związku Sowieckiego mienia państwowego, mienia większych przedsiębiorstw samorządowych i prywatnych oraz inwentarza żywego. W początkach 1940 roku rozpoczęto przymusowy pobór do Armii Czerwonej, który objął mężczyzn w wieku od 18 do 50 lat.[2]

Zmiany nastąpiły również w szkolnictwie, systemie nauczania i wychowania. Zniesiono podział na szkoły powszechne i gimnazja, a na ich miejsce utworzono t. zw. „dziesięciolatki” z ukraińskim językiem nauczania. Tylko w niektórych większych miastach utworzono szkoły polskie. Programy nauczania dostosowano całkowicie do obowiązujących w szkolnictwie sowieckim. Z programów wyłączono lekcje religii, geografii i historii Polski, zabroniono posługiwania się przedwojennymi podręcznikami polskimi. Do szkół przybyli nauczyciele ze Związku Sowieckiego. Prześladowania i szykany dotknęły także duchowieństwo katolickie, grecko-katolickie i prawosławne. Zamknięto liczne kościoły i zakony, a niektóre obłożono dużymi podatkami, zmuszając je do samolikwidacji. Zamknięto szkoły prowadzone przez kościoły, zakony i organizacje religijne. Akta władz kościelnych utraciły moc prawną aktów stanu cywilnego i przeszły w ręce urzędów cywilnych.

We wrześniu 1939 r. do niewoli sowieckiej dostało się 18 tysięcy oficerów WP, reprezentujących wszystkie służby i stopnie wojskowe. Wśród nich znajdowało się 12 generałów. Był to kwiat polskiej armii. Większość jeńców należała do inteligencji (byli to lekarze, prawnicy, urzędnicy państwowi i samorządowi, nauczyciele, inżynierzy, literaci, dziennikarze, ziemianie, działacze polityczni i społeczni). W obozach jenieckich znaleźli się także przedstawiciele duszpasterstwa wojskowego różnych wyznań. Oficerów polskich NKWD umieściło w obozach w Kozielsku (na południowy wschód od Smoleńska) i Starobielsku nad rzeką Ajdar (na wschodniej Ukrainie). W pobliżu Ostaszkowa w obozie na wyspie na jeziorze Seliger umieszczono funkcjonariuszy Policji Państwowej, Straży Granicznej, żandarmerii, więziennictwa, urzędników sądowych, oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza oraz grupę ziemian i osadników wojskowych. 5 marca 1940 r. władze najwyższe Związku Sowieckiego na czele z Józefem Stalinem podjęły decyzję nakazującą rozpatrzyć w trybie specjalnym sprawę polskich oficerów i urzędników przebywających w obozach, „bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia”, „z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelanie”. W wykonaniu tej uchwały, począwszy od 3 kwietnia 1940 r. jeńców z Kozielska wywożono do ośrodka wypoczynkowego NKWD w pobliżu Katynia i w lasku katyńskim mordowano ich strzałem w tył głowy. Oficerów z obozu w Ostaszkowie zabijano w siedzibie NKWD w Kalininie (obecnie Twer) i grzebano w Miednoje. Jeńców ze Starobielska mordowano w Charkowie a ich zwłoki zagrzebano w Piatichatkach (na obszarze obecnej VI Strefy Parku Leśnego w Charkowie). Ocalało około 440 jeńców, których przewieziono do obozu w Griazowcu. Inne ofiary mordów dokonanych na dzisiejszej Ukrainie grzebano w lesie Bykownia w Kijowie.[3]

Pomimo olbrzymich strat poniesionych wśród najbardziej patriotycznej części społeczności polskiej oraz terroru sowieckich władz okupacyjnych już w listopadzie 1939 r. w różnych rejonach Wołynia powstały pierwsze niepodległościowe grupy konspiracyjne. W Krzemieńcu pracownicy i działacze słynnego Liceum Krzemienieckiego, a także działacze byłego Wołyńskiego Związku Młodzieży Wiejskiej rozpoczęli działalność konspiracyjną zmierzającą do odrodzenia państwa polskiego. Byli wśród nich wychowankowie Liceum Krzemienieckiego: Zygmunt Rumel, Bronisław Rumel, Leon Kowal, Pius Zalewski, Janina Sułkowska, Teresa Trautman i inni. Oto jak Janina Sułkowska w swoich wspomnieniach opisuje ten początek konspiracji: „Powoli nasza paczka, rozproszona „wrześniem”, zaczęła się zbierać. Pierwszy wrócił Bronek Rumel z frontu, potem przyszła wiadomość, że Leon Kowal z Zygmuntem Rumlem zostali zwolnieni z rosyjskiej niewoli i ukrywają się w Dubnie. Z niewoli wypuszczono ich dzięki temu, że podali się za zwykłych szeregowych żołnierzy, i że nikt ich nie zdradził. Wreszcie Pius Zalewski wrócił z Warszawy, gdzie do ostatnich dni walczył w obronie Wszechnicy. Pius skontaktował się z Zygmuntem i przyjechał do Dubna do domu pp. Trautmanów, gdzie i mnie wezwano. Odrazu było nam wiadomo, jako rzecz całkiem naturalna, że musimy się organizować i walczyć.”[4] W osadzie Janowa Dolina w listopadzie 1939 r. nauczyciel w szkole powszechnej Marian Zarębski utworzył konspiracyjną organizację niepodległościową pod nazwą „Związek Obrońców Wolności Ojczyzny”, która stawiała sobie za cel zjednoczenie wszystkich Polaków – patriotów do walki o niepodległość Ojczyzny.

W lutym 1940 r. z inicjatywy Komendy ZWZ Obszaru Lwów  w Równem utworzono Okręg ZWZ-1 Wołyń, a na p.o. komendanta zaprzysiężony został oficer rezerwy Kazimierz Jaźwiński. Zorganizowany sztab Okręgu składał się z czterech oddziałów: organizacyjnego, wywiadowczego, sanitarnego i zaopatrzenia. Sztabowi podlegały rejonowe organizacje ZWZ tworzone na terenie byłych powiatów, które dzieliły się na odcinki zwane „dzielnicami”, a te na „piątki”. W marcu – kwietniu 1940 r. NKWD aresztowało Kazimierza Jaźwińskiego i 14 kluczowych działaczy organizacji. Na karę śmierci skazani zostali: Kazimierz Jaźwiński, Jerzy Kruger, ks. Stanisław Ziętara. Od tego czasu Okręg ZWZ-1 Wołyń przestał działać.[5]

W styczniu 1940 r. gen. Tokarzewski mianował płk. Tadeusza Majewskiego ps. „Szmigiel”, „Maj” komendantem Okręgu ZWZ-2 Wołyń.[6] Okręg od lutego do maja 1940 r. był w stadium organizacji. Warunki konspiracji na terenach okupowanych przez Sowietów były bardzo niekorzystne. Sowieci rozbudowali gęstą sieć organów NKWD, rozwinęli przy pomocy miejscowych Ukraińców wnikliwą obserwację ludności, a także zatrudnili licznych dobrze płatnych konfidentów. Powołane przez NKWD komitety domowe (tzw. „dom-uprawy”) i dozorcy śledzili prywatne mieszkania, ruch na drogach i ulicach oraz kontrolowali lokatorów. Stwarzało to niezwykle trudne warunki pracy konspiracyjnej. Siatka konspiracyjna została stosunkowo szybko rozpoznana[7], i już w marcu 1940 r. miały miejsce pierwsze aresztowania członków konspiracji w Równem i Dubnie. 31 maja 1940 r. NKWD aresztowało w Równem płk. Tadeusza Majewskiego, komendanta  Okręgu ZWZ-2 Wołyń, a wraz z nim Dionizego Kasprzyckiego (Ryszard Burda) i właścicielkę mieszkania Janinę Dynakowską.[8] W połowie 1940 r. nastąpiły masowe aresztowania w innych powiatach Wołynia, które objęły głównie kierowniczą kadrę organizacji. Ogółem aresztowano 42 członków ZWZ,[9] których wyrokami sądów sowieckich skazano na kary śmierci i wieloletnie pozbawienie wolności. Spośród aresztowanych na karę śmierci osądzono:

  - płk. Tadeusza Majewskiego, komendanta Okręgu ZWZ-2 Wołyń, aresztowanego 31 maja 1940 r. Data wykonania wyroku nie jest znana. Jeszcze 5 lutego 1941 r. był więziony na Łubiance;
  - Teresę Trautman aresztowaną 24 marca 1940 r., wyrok wykonano w 1941 r. w Dubnie;
  - Bronisława Rumla aresztowanego 23 marca 1940 r., wyrok wykonano w 1941 r. w Dubnie;
  - Janinę Dynakowską aresztowaną 31 maja 1940 r., wyrok wykonano przed kwietniem 1941 r. w Łucku;
  - ks. Stanisława Ziętarę aresztowanego 23 kwietnia 1940 r., wyrok wykonano w kwietniu 1941 r. w Równem;
  - Dionizego Kasprzyckiego (Ryszard Burda) aresztowanego 1 czerwca 1940 r.;
  - Zbigniewa Sierakowskiego aresztowanego w listopadzie 1940 r.;
  - Witolda Łazurka aresztowanego 24 czerwca 1940 r., wyrok wykonano 8 kwietnia 1941 r. w Równem;
  - Marcelego Kazimierczaka (Kaźmierczak ?) ps. „Marceli” aresztowanego 6 listopada 1940 r.;
  - Zygmunta Łuszczewskiego, aresztowanego 5 kwietnia 1940 r.[10]

Od tego czasu działalność konspiracyjna na Wołyniu została całkowicie sparaliżowana. Organizacja ZWZ przestała praktycznie istnieć i do końca okupacji sowieckiej nie zdołano już jej odbudować. W meldunku z dnia 1 kwietnia 1941 roku Stefan Rowecki „Kalina” tak pisał  o sytuacji na Wołyniu: „Praca organizacyjna na (...) Wołyniu (...) ogranicza się do pewnych kontaktów między pojedynczymi ludźmi i wędrujących między nimi emisariuszy. (...) Nie ma stamtąd żadnej dokładnej wiadomości.”[11]

Na początku 1940 r. rozpoczęto realizację planu deportacji obywateli polskich w głąb Związku Sowieckiego uznanych za „element niebezpieczny i  antysowiecki”, uważany za potencjalną opozycję wobec planów sowieckich połączenia tych ziem z Ukrainą sowiecką. Listy osób przeznaczonych do deportacji sporządzane były przez władze sowieckie przy aktywnym uczestnictwie miejscowych Ukraińców. W czasie wywożenia ludności polskiej spotkać można było przewrotne wypowiedzi przedstawicieli władz sowieckich, mające usprawiedliwić ich postępowanie, że „my przecież do was nic nie mamy, bo was nie znamy, robimy to na życzenie i prośbę tutejszej ludności ukraińskiej, która zna was i wie dobrze kto z was jest winien”.   

Pierwsza deportacja odbyła się 10 lutego 1940 r. i objęła średnich i niższych funkcjonariuszy państwowych i samorządowych oraz osadników wraz z rodzinami.[12] Według danych na 13 lutego 1940 roku z obwodu wołyńskiego i rówieńskiego deportowano w sumie 3214 rodzin, tj. 16780 osób; pozostawiono ze względu na choroby 210 osób, nieobecni – 422 osoby, uciekło – 11 osób.[13] W drugiej deportacji przeprowadzonej 13 kwietnia 1940 r. wywieziono zamożniejszych włościan, oficjalistów dworskich, ludność pasa nadgranicznego, rodziny wojskowych i policjantów, rodziny uwięzionych poprzednio funkcjonariuszy państwowych i samorządowych, działaczy społecznych oraz rodziny ziemian. Wśród wywiezionych przeważały kobiety i dzieci.[14]   

W ramach trzeciej deportacji, jaka miała miejsce na przełomie czerwca i lipca 1940 r. wywieziono głównie uchodźców z zachodnich i centralnych województw Polski.[15] Tuż przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej, w czerwcu 1941 r. przeprowadzono czwartą deportację, która objęła inteligencję zawodową, wykwalifikowanych robotników i kolejarzy oraz rodziny aresztowanych w drugim roku okupacji sowieckiej.[16] Dokładną liczbę deportowanej w głąb Związku Sowieckiego ludności z Wołynia trudno jest ustalić. Z dokumentacji waszyngtońskiej opublikowanej w 1943 r. wynika, że z Wołynia deportowano około 150.000 osób.[17]

 Nastroje prosowieckie ludności ukraińskiej trwały krótko, bowiem represje ze strony władzy sowieckiej objęły nie tylko Polaków ale także Ukraińców. Nacjonaliści ukraińscy, którzy z zadowoleniem przyjęli klęskę państwa polskiego, spotkali się z brutalnym prześladowaniem. Władze sowieckie tępiły wszelkie przejawy dążeń narodowo - niepodległościowych Ukraińców. Zabroniono działalności ukraińskich partii i organizacji, które legalnie działały na Wołyniu w okresie międzywojennym. Dążono  do politycznego i społecznego ujednolicenia tzw. „Ukrainy Zachodniej” z „Ukraińską Republiką Sowiecką”. Wszystko to wpłynęło na stopniowe wygasanie sympatii Ukraińców do władzy sowieckiej. Narastały tendencje antysowieckie o wyraźnym zabarwieniu nacjonalistycznym, które zaczęły obejmować coraz szersze rzesze ludności ukraińskiej. Coraz więcej zwolenników zaczęła uzyskiwać Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

 Przedstawiciele ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, a przede wszystkim działacze OUN, opuścili tereny Małopolski Wschodniej i Wołynia, by schronić się na terenach okupowanych przez Niemców. Na terenie III Rzeszy działacze OUN znaleźli schronienie i opiekę. W Niemczech pod kierownictwem Abwehry szkolono kadry OUN do przyszłych zadań dywersyjnych i wywiadowczych. Korzystając z pomocy Abwehry kierownictwo OUN - Bandery tworzyło własne, konspiracyjne organizacje, przygotowywane do przejęcia administracji na Ukrainie po wkroczeniu tam Niemców. Przeszkolone kadry, wywodzące się z obu ugrupowań, pod kierownictwem niemieckiego wywiadu już od grudnia 1940 r. prowadziły na terytorium sowieckiej Ukrainy aktywną działalność terrorystyczną i rozpoznawczo - dywersyjną, wykorzystując w tym celu pomoc działaczy OUN znajdujących się w głębokim podziemiu na tych terenach. Podejmując tę działalność kierownictwo OUN liczyło na to, że pod protektoratem Niemiec hitlerowskich można będzie utworzyć „soborną samostijną” Ukrainę. Politycy ukraińscy tworzący propolski odłam centroprawicowego Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowo - Demokratycznego („UNDO - Ukrajinśkie Nacjonalne Demokratyczne Objednannia”) oraz Petlurowcy pozostali w cieniu i nie mieli wpływu na przebieg wydarzeń.

W czerwcu 1941 r., już po wybuchu wojny niemiecko - sowieckiej, organa NKWD zdążyły jeszcze dokonać masowych egzekucji więźniów w więzieniach w Kowlu, Włodzimierzu Wołyńskim, Łucku, Dubnie i Równem. W więzieniach na Wołyniu przetrzymywano więźniów politycznych, obywateli polskich – Polaków i Ukraińców.[18] Znaczna liczba tych więźniów została zamordowana w więzieniach. Z dokumentów NKWD wynika, że w więzieniu w Łucku zabito 2073 więźniów, a tylko 44 zwolniono; w więzieniu w Dubnie zabito 230 więźniów, 190 zwolniono, a 250 ewakuowano; w więzieniu w Kowlu zabito 195 więźniów, zwolniono 445; w więzieniu we Włodzimierzu Wołyńskim zabito 36 więźniów, a 295 zwolniono.[19] Są to dane niepełne. Z relacji świadków-więźniów  tych wydarzeń, którzy uratowali się z masakry wynika, że ofiar było znacznie więcej. Historyk Orest Subtelnyj podaje, że w wyniku masowych egzekucji dokonanych przez NKWD na Wołyniu zginęło około 5 tysięcy więźniów.[20]

 
[1] Z.S. Siemaszko, W sowieckim osaczeniu 1939-1943, Londyn 1991, s. 72-74.
[2] Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej, t. III, s. 31-33.
[3] A. Dziurok, M. Gałęzowski, Ł. Kamiński, F. Musiał, Od niepodległości do niepodległości, Warszawa 2010, s. 130-133.
[4] Janina Sułkowska-Gładuń, „Początki konspiracji. Listopad, grudzień 1939 r., styczeń, luty, marzec 1940 r.” Maszynopis – w posiadaniu autora.
[5] Polskie Podziemie 1939-1941. Od Wołynia do Pokucia, Warszawa-Kijów 2004, ss. 147-167, 183, 191, 193, 197-205.
[6] AK w dokumentach, t. I, s. 212-213.
[7] Armia Krajowa w dokumentach, 1939-1945, t. II, s. 111.
[8] Polskie Podziemie 1939-1941. Od Wołynia do Pokucia, Warszawa-Kijów2004, s. 239.
[9] Ibidem, s. 281.
[10] Ibidem, s. 147-167
[11] AK w dokumentach, t. I, s. 490, 493.
[12] Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej, t. III, s. 34.
[13] AHIB MWS Ukrainy, zbiór dokumentów, ark. 96-99.
[14] Polskie Siły Zbrojne ... , s. 34.
[15] Tamże.
[16] Tamże.
[17] Polish-Soviet Relations 1918-1943. Official Dokuments. Issued by the Polish Embassy in Washington. Washington, The Polish Embassy [1943], [6], XI, [3], 251 s. 21.
[18] Krzysztof Popiński, Ewakuacja więzień kresowych w czerwcu 1941 r. na podstawie dokumentacji „Memoriału” i Archiwum Wschodniego w: Zbrodnicza ewakuacja więzień i aresztów NKWD na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej w czerwcu – lipcu 1941 r., s. 75-77.
[19] Tamże.
[20] Orest Subtelnyj, „Ukrajina – istorija”, Kijów 1993, s. 566-567.