Dzisiaj jest: 23 Lipiec 2019        Imieniny: Bogna, Brygida, Apolinary
Moje Kresy  Władysława Żółtaniecka cz.4

Moje Kresy Władysława Żółtaniecka cz.4

/ Brzeg 1958 Władysława z córką Alicją w parku. Było to dokładnie w sylwestrowy wieczór 31 grudnia 1939 roku. Wiedzieli kiedy przyjść, wszystkie dzieci z mamą były wtedy w naszym…

Readmore..

Ten straszny terror uzyskał cichą akceptację

Ten straszny terror uzyskał cichą akceptację

Szanowni Państwo, serdecznie dziękuję za zaproszenie na obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Południowo wschodnie kresy II Rzeczypospolitej kryją do dziś…

Readmore..

Zagłada Huciska Brodzkiego

Zagłada Huciska Brodzkiego

Otrzymałem pocztą książeczkę zatytułowaną jak powyżej. Są to wspomnienia Jana Pinkiewicza ,ur. 1929r. w Hucisku Brodzkim, opracowane prze córkę Jarmiłę Ulatowską, a wydane nakładem Jana Michalewskiego, uratowanego z napadu 13.02.…

Readmore..

Gdzie, kiedy i jak powstała?  „Banderowska UPA”

Gdzie, kiedy i jak powstała? „Banderowska UPA”

/ Banderowcy Foto; https://foto-history.livejournal.com/9446917.html Skrót UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) jest raczej znany większości zainteresowanych historią ostatniej wojny światowej., ale jak sądzę tylko jako nazwa i zbrodnie jakimi się ją obciąża.…

Readmore..

Joanna Puchalska, „Dziedziczki Soplicowa”

Joanna Puchalska, „Dziedziczki Soplicowa”

Ta książka mogłaby się nazywać „Prawdziwe Soplicowo”, bo jest opowieścią o dworze w Czombrowie na Białorusi, który posłużył Adamowi Mickiewiczowi jako pierwowzór Soplicowa z „Pana Tadeusza”. Pod koniec XVIII wieku…

Readmore..

Relacja z uroczystości 76 rocznicy Zbrodni Wołyńskiej w Lublinie

Relacja z uroczystości 76 rocznicy Zbrodni Wołyńskiej w Lublinie

/ Młodzież 11 lipca. Pomnik Wołyński w Lublinie W 76 rocznicę apogeum dokonanego ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich 11 lipca 2019 r, młodzież lubelska skupiona w organizacjach i stowarzyszeniach,…

Readmore..

Stanowisko szkoły z Torunia pomija opinię szkolnego wychowawcy chłopca

Stanowisko szkoły z Torunia pomija opinię szkolnego wychowawcy chłopca

/ Pisemne oświadczenie wychowawczyni Maćka. źródło oświadczenia i całego artykułu - https://www.ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/stanowisko-szkoly-z-torunia-pomija-opinie-szkolnego-wychowawcy-chlopca Przed Sądem Rejonowym w Toruniu toczy się sprawa o ograniczenie władzy rodzicielskiej wobec rodziców Maćka. Do wszczęcia postępowania…

Readmore..

Jak „uetycznia” badania  Jarosław Syrnyk.

Jak „uetycznia” badania Jarosław Syrnyk.

W artykule „Straty osobowe na terenie powiatu leskiego w okresie od marca 1944 r. do lipca 1947 r.”, opublikowanym w: „Lemkovia, Bojkovia, Rusíni - dejiny, súčasnosť, materiálna a duchovná kultúra.…

Readmore..

"Stosunki" polsko-ukraińskie 10. latków w toruńskiej szkole.

/ 11 lipca 2019r. Najmłodszy uczestnik Marszu Pamięci w Warszawie, oby naśladowca 10. latka z Torunia. Magdalena Majkowska z Ordo Juris: "Uczeń na przerwie, zwrócił uwagę koledze narodowości ukraińskiej, który…

Readmore..

O którą „prawdę” tu chodzi ?

O którą „prawdę” tu chodzi ?

/ Wołyń zdradzony to najbardziej wstrząsająca książka autora Obłędu ’44 i Paktu Ribbentrop–Beck. Trzeba przyznać, że wokół najnowszej książki Piotra Zychowicza, „Wołyń zdradzony”, jest juz sporo szumu, chociaż oczywiście na…

Readmore..

II Kongres Środowisk  Kresowych  Rzeczpospolitej Polskiej

II Kongres Środowisk Kresowych Rzeczpospolitej Polskiej

14-15 czerwca b.r., w Lublinie, odbył się II Kongres Środowisk Kresowych Rzeczpospolitej Polskiej oraz konferencja naukowa „Gród co semper był fidelis…”. Głównym organizatorem „Kongresu” był Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego,…

Readmore..

Pułkownik Kazimierz Bąbiński  patronem Placówki NOSG w Lublinie

Pułkownik Kazimierz Bąbiński patronem Placówki NOSG w Lublinie

Placówka Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Lublinie nosi imię pułkownika Kazimierza Bąbińskiego.Uroczystości, które odbyły się 6 czerwca br., rozpoczęła Msza Święta w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty…

Readmore..

Eugenia Borkowska z d. Skoczek - wspomnienie.

Eugenia Borkowska, z domu Skoczek, urodziła się 3 września 1921 roku w Kałudze, w wielodzietnej rodzinie kolejarza. Po rewolucji przeniosła się na Wołyń, do Kowla. Tam też ukończyła szkołę podstawową. Ostatni rok jej nauki w gimnazjum przerwał wybuch II Wojny Światowej.

Młodziutka Eugenia nie poddała się jednak terrorowi okupantów: sowieckiego i niemieckiego. Wzorem swoich starszych braci, wstąpiła w szeregi organizującej się na Wołyniu 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Została łączniczką i zaufanym kurierem AK pod pseudonimem „Kropelka”. Oprócz przekazywania wiadomości, a także broni dla partyzantów w rejonie Kowla, przewoziła meldunki z Wołynia do Warszawy i znaczne sumy pieniędzy z Warszawy na Wołyń, w celu wsparcia działań partyzanckich na Kresach.

To za jej staraniem rodzina szczęśliwie ewakuowała się z Kresów, do Karczewa pod Warszawą. Po przejściu frontu, w zimie 1944 roku, została podstępnie aresztowana przez NKWD w Otwocku. Wywieziona pod strażą za przesuwającym się frontem, zmarznięta i głodna, po wielu dniach dotarła aż do Złotowa. Tam zmieniono rozkazy i pod konwojem wracała do Warszawy, aby zapewne dołączyć do transportu Polaków wywożonych w głąb Rosji. Młoda, sprytna dziewczyna miała jednak na tyle odwagi, aby w Pruszkowie zmylić czujność strażnika. Pieszo uciekła do Słomczyna koła Konstancina, do posiadłości swojej siostry Stanisławy Sucheckiej.
Jednak Urząd Bezpieczeństwa nie zapomniał o łączniczce AK. Jakiś czas później została aresztowania w Ciechanowie i skazana na półtora roku więzienia. Przebywała w wojskowym więzieniu karno-śledczym przy ul 11 Listopada w Warszawie, gdzie wykonywano wyroki śmierci i rozstrzeliwano więźniów politycznych. Więziona Eugenia słyszała po nocach szczęk otwieranych krat, tupot butów, okrzyki mordowanych i salwy wystrzałów. Sama niepewna jutra, została po roku zwolniona z więzienia dzięki amnestii, lecz koszmarne wspomnienia tamtych dni powróciły po wielu latach i nie pozwalały cieszyć się sędziwą starością.
Po odzyskaniu wolności, z piętnem więźnia politycznego, długo poszukiwała pracy, aż wreszcie poznała swojego przyszłego męża Sewera Borkowskiego. Już w małżeństwie, bardziej ustabilizowana ekonomicznie, podjęła pracę w Młodzieżowej Agencji Wydawniczej. Po urodzeniu córki Marysi,  w maju 1951 roku rozpoczęła, w pełni rodzinne, szczęśliwe życie. W rodzinie Skoczków, była osobą integrującą swoich pięciu braci ich żony i dzieci, troszcząc się o serdeczną rodzinną więź. W gronie całej rodziny i przyjaciół była osobą wielce szanowaną i kochaną.  
Jednak niepokorna natura nie dozwoliła jej żyć w spokoju i ciszy. Bardzo przeżyła wraz z córką Marysią śmierć swojego męża Sewera w 2000 roku. Zrozpaczona, nasiliła wówczas swoją działalność w szeregach Światowego Związku Żołnierzy AK, aby  w konsekwencji zostać wiceprezesem Zarządu Okręgu Wołyńskiego. W tym czasie, wspólnie z innymi żołnierzami AK, podtrzymywała i kultywowała usilnie pamięć o bohaterskich walkach żołnierzy z okupantem i o gehennie mordowanej przez bandy UPA polskiej ludności cywilnej we wsiach i przysiółkach, na Kresach Rzeczpospolitej.
 Aktywnie włączyła się też w budowę pomnika 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, usytuowanego na Skwerze Wołyńskim w Warszawie. Przy charakterystycznym pomniku,  upamiętniającym martyrologię Polaków mieszkających na Ziemi Wołyńskiej, co rocznie uczestniczyła w apelach pamięci, przy okazji kombatanckich zjazdów żołnierzy AK i w uroczystościach upamiętnianych ważne kresowe rocznice. W ostatnich latach aktywna działalność „Kropelki” w postaci wywiadów i wspomnień, została zapisana na trwale w wydawnictwach Światowego Związku Żołnierzy AK.
Dziękując nieustannie Bogu za opiekę nad rodziną i borykając się ze swoimi słabościami, przez całe lata uczestniczyła regularnie w mszach świętych i nabożeństwach w swoim kościele parafialnym p.w. Dzieciątka Jezus na Żoliborzu.
Aktywną działalność niepokornej Eugenii przerwała w ostatnich dwóch latach niespodziewana choroba. Złamana noga unieruchomiła na trwale dotychczas aktywną kombatantkę, co bardzo przyczyniło się do pogorszenia jej stanu zdrowia fizycznego i psychicznego. Zrozpaczona córka, dojeżdżająca nieustannie z Wiednia, gdzie wraz z mężem mieszka na stałe, troszcząc się o pełną opiekę nad niedołężną już matką umieściła ją w Domu Kombatanta przy ul. Sterniczej w Warszawie. Tam odeszła w spokoju, 6 września 2016 roku, po ukończeniu 95 lat, opatrzona sakramentami świętymi i pogodzona ze światem, w otoczeniu kochającej, zrozpaczonej córki i pogrążonej w smutku rodziny.

Uczestnicząc w Mszy świętej pogrzebowej, wsłuchujmy się w Słowo Boże i starajmy się przystąpić do Stołu Pańskiego, aby wyprosić u Miłosiernego Boga, dla zmarłej Eugenii  nagrodę w Niebie za jej bogate życie, zanurzone w Bogu, pełne matczynej i rodzinnej miłości, a także wypełnione posługiwaniem i pomocą materialną bliźnim będącym w potrzebie. Niech Dobry Bóg, który jest Miłością, będzie dla św.p. Eugenii szczęściem na wieki.