Dzisiaj jest: 22 Listopad 2019        Imieniny: Cecylia, Jonatan, Stefan
Zmarli nie mogą się bronić

Zmarli nie mogą się bronić

/ Wnętrze katedry ormiańskiej / Fot. P. Mazur/mat.pras. Lwów jest dla Polaków miastem szczególnym. Wędrując jego uliczkami, nie sposób nie natknąć się na pamiątki dawnej, wielokulturowej Rzeczpospolitej oraz wspólnej, polsko-ukraińskiej…

Readmore..

ŁĘŻYCA – MAŁA OJCZYZNA KRESOWA PANTEON PAMIĘCI KRESOWEJ

ŁĘŻYCA – MAŁA OJCZYZNA KRESOWA PANTEON PAMIĘCI KRESOWEJ

Kiedyś mała wieś , gdzie po II W Św. osiedlili się mieszkańcy byłej miejscowości kresowej ,,Gniłowód’’ – pow. podhajecki w województwie Tarnopolskim. To tutaj rokrocznie już od 10 lat odbywają…

Readmore..

Konkurs dla szkół województwa Zachodniopomorskiego

Konkurs dla szkół województwa Zachodniopomorskiego

Zapraszamy szkoły województwa zachodniopomorskiego do udziału w III Edycji Konkursu ,,Skąd mój ród, skąd moje korzenie’’. Do udziału w konkursie zapraszamy uczniów klas VII szkół podstawowych. Uczestnicy konkursu mają za…

Readmore..

Projekt edukacyjny „Kresy – polskie ziemie wschodnie w XX wieku” – II edycja ogólnopolska

Projekt edukacyjny „Kresy – polskie ziemie wschodnie w XX wieku” – II edycja ogólnopolska

Instytut Pamięci Narodowej zaprasza młodzież szkolną do udziału w ogólnopolskim projekcie edukacyjnym „Kresy – polskie ziemie wschodnie w XX wieku”.Celem projektu jest popularyzowanie wiedzy o historii polskich Kresów Wschodnich I…

Readmore..

Odszedł apostoł Prawdy…11. Rocznica śmierci szlachetnego Ukraińca, Wiktora Poliszczuka.

Odszedł apostoł Prawdy…11. Rocznica śmierci szlachetnego Ukraińca, Wiktora Poliszczuka.

11. Rocznica śmierci szlachetnego Ukraińca, Wiktora Poliszczuka. Wspominając Go, nie możemy jednocześnie zapomnieć, jak był lekceważony przez władze polskie, przez urzędników i funkcjonariuszy państwa polskiego, polskich dziennikarzy i tych polskich…

Readmore..

Jubileusz 5 lat Stowarzyszenia

Jubileusz 5 lat Stowarzyszenia

Nasze Stowarzyszenie funkcjonuje już 5 lat! Po rejestracji 14 października 2014 r. zaczęliśmy nadawać dynamikę w procedowaniu drogi do pomnika „Pamięci Ofiar nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-47”. Idea jego postawienia…

Readmore..

Łuny na Wschodzie. - Marek A. Koprowski

Łuny na Wschodzie. - Marek A. Koprowski

Łuny na Wschodzie Pamięci Stanisława Basaja „Rysia”, dowódcy I Batalionu Oddziałów Hrubieszowskich BCh, który pierwszy stanął do obrony mieszkańców polskich wsi, mordowanych przez nacjonalistów ukraińskich. Ta książka to pozycja wyjątkowa.…

Readmore..

DĘBNO: Spotkanie z Lucyną Kulińską

DĘBNO: Spotkanie z Lucyną Kulińską

Spotkanie z p. dr Lucyną Kulińską, powszechnie znaną badaczką historii „Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich”, miało miejsce w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Dębno 17 października 2019 r. Odbyło się…

Readmore..

KONKURS FPPnW: OPOWIEDZ MI  O POLSCE – MOJA NIEPODLEGŁA 2019

KONKURS FPPnW: OPOWIEDZ MI O POLSCE – MOJA NIEPODLEGŁA 2019

Pokażcie jak przeżywacie święto niepodległości, jak wiele dla Was, Waszych bliskich, znaczy Polska. Uchwyćcie w obiektywach obchody 11 listopada albo pokażcie znajdujące się w Waszej okolicy miejsce polskiej pamięci narodowej,…

Readmore..

PONAD 500 POLSKICH NAGROBKÓW Z DANWEGO POWIATU ZBARASKIEGO ZOSTAŁO UDOKUMENTOWANE W ROKU 2019

PONAD 500 POLSKICH NAGROBKÓW Z DANWEGO POWIATU ZBARASKIEGO ZOSTAŁO UDOKUMENTOWANE W ROKU 2019

Na obrzeżach Ochrymowiec w województwie tarnopolskim, obecnie na Ukrainie, jeszcze w pierwszej połowie II wieku znajdował się cmentarz, dzisiaj po nim zostało tylko kilka rozsianych kamieni. Zaś w niedalekich Szyłach,…

Readmore..

Bez Kresów nie ma Polski.

Bez Kresów nie ma Polski.

SPRAWOZDANIA TOWARZYSTWA NAUKOWEGO we LWOWIE pod redakcją PRZEMYSŁAWA DĄBKOWSKIEGO sekretarza generalnegoRocznik VI - 1926 Zeszyt 2 NAKŁADEM TOWARZYSTWA NAUKOWEGO Z DRUKARNI ZAKŁADU NARODOWEGO IM. OSSOLIŃSKICH we LWOWIE pod zarządem Józefa…

Readmore..

Znaki na niebie i inne cuda

Znaki na niebie i inne cuda

„Dermanka w gminie Ludwipol, rodzinna miejscowość Antoniny Woźniak, leżała na lewym brzegu rzeki Słucz, 3 km od granicy polsko-sowieckiej. Na Wołyniu był wtedy jeszcze względny spokój, który w niewielkim stopniu…

Readmore..

Porucznik Czesław Michalski ps. „Bączek” odszedł na ostatnią kwaterę

Czesław Michalski pseudonim „Bączek” urodził się 6 lipca 1930 r. w Kowlu. Był najmłodszym z pięciorga dzieci Franciszka Michalskiego i Bronisławy z domu Muszyńskiej. W listopadzie 1943 r., bardzo wielu młodych ludzi z Kowla, bezpiecznym szlakiem Zielona, Radomle, Janówka, dotarło do Zasmyk. Ponieważ w  kowelskiej konspiracji był brat, siostra i szwagier, młody Czesio, podsłuchał ich  rozmowy o wymarszu grupy do Zasmyk. Wykorzystał tą informację dołączając się do młodych ochotników. Faktycznie w tym czasie w fazie tworzenia znajdował się drugi z oddziałów partyzanckich AK  pow. kowelskiego  pod dowództwem por. Michała Fijałki ps. „Sokół”.

 Generalnie do partyzantki nie przyjmowano dzieci, ale dzięki krewnemu, młodego ochotnika przyjęto  na gońca do tworzonej kompanii  por. Stanisława Kądzielawy ps. „Kania”,  z oddziału „Sokoła”.  Bardzo szybko trafił w środek potyczek polsko- ukraińskich. 9 listopada Niemcy zwinęli swój polowy garnizon, w czeskim miasteczku Kupiczów.   11 listopada wkroczyli doń banderowcy, a Czesi zwrócili się do polskich partyzantów o pomoc.  Stosunkowo niewielki oddział UPA dość łatwo został wyparty z miasteczka, przez oddział „Jastrzębia” (por. Władysława Czermińskiego). Ukraińcy  jednak nie zrezygnowali i już następnego dnia rozpoczęli oblężenie osady, znacznie większymi siłami.  12 listopada 1943 r.150 osobowy  oddział „Jastrzębia”, z częścią kompanii por. „Kani”   przygotował atak na Kupiczów. Goniec „Bączek”, bo taki pseudonim przyjął Czesław Michalski, znalazł się w Kupiczowie. 13 listopada koło południa doszło do ostrego starcia i wymiany ognia obu stron. W nocy siły polskie rozpędziły atakujących Ukraińców. 14 listopada po południu, po wydzieleniu z oddziału „Jastrzębia” 40 osobowej grupy partyzantów pod dowództwem sierż. Romana Grosa ps. „Grzmot”, jako obsady placówki kupiczowskiej, polscy partyzanci wrócili do Zasmyk.. 4 grudnia (1943 r.) nastąpiła wymiana załogi   tej placówki.
Młody partyzant wrócił do Stefanówki koło Zasmyk, gdzie stacjonowały oddziały partyzanckie AK. Jednak  święta Bożego Narodzenia 1943 r. nie tylko oddziały „Jastrzębia” i „Sokoła”, ale i „Łuna” spędziły ponownie w Kupiczowie, a to z powodu przygotowań polskiej konspiracji do realizacji Akcji „Burza” na Wołyniu.   15  stycznia 1944 r. Komendant Okręgu AK Wołyń, ogłosił rozkaz koncentracji wszystkich oddziałów partyzanckich Wołynia. 28 stycznia 1944 r. na  odprawie dowódców w Suszybabie, ogłoszono powstanie (odtworzenie przedwojennej) 27 Dywizji Piechoty. Tym sposobem partyzant „Bączek” znalazł się w I batalionie „Sokoła” (50 pp.) i I kompanii „Kani”, w III plutonie. Nieco później został gońcem przy sztabie  zgrupowania „Gromada” mjr „Kowala” (Jana Szatowskiego). W okresie wielkanocnym 1944 r., wraz ze sztabem dotarł do Stawek, gdzie po ciężkich walkach zajmował się także dowozem rannych do szpitala polowego.
Dzień 20 kwietnia, w dywizji, poświęcono na przygotowania do długiego marszu oraz decydującego uderzenia w celu przebicia się z okrążenia. Po całodniowym przygotowaniu, około godz. 20:00 kolumna ruszyła.
Kolumna czołowa w sile pięciu batalionów, po przejściu przez Neretwę utraciła łączność z pozostałą częścią sił dywizji, pokonała tory kolejowe w Terebejkach prawie bez walki i maszerowała w kierunku miejscowości Sokół. „Bączek” w tym czasie przebywał przy batalionie „Jastrzębia”, czyli na końcu kolumny. Zbliżał się świt, kiedy Niemcy, zaalarmowani na całej linii, otworzyli z bunkrów morderczy ogień do zbliżających się do torów oddziałów. Jednocześnie od Lubomla nadjechał pociąg pancerny i zagrodził drogę przez tory. Pod ogniem broni maszynowej i dział pociągu pancernego oddziały polskie wycofały się z zasięgu ognia i przeszły do lasów pod Zamłyniem i Rakowcem. Tym sposobem los „Bączka” związał go z batalionem „Jastrzębia” (II/50 pp.), gdzie nadal pełnił funkcję gońca.
Był świadkiem, jak  w nocy z 21 na 22 kwietnia, por. „Jastrząb ”prowadząc oddział, liczący około 300 ludzi, zbliżył się do torów w rejonie Jagodzina. Niemcy otworzyli zmasowany  ogień na podchodzącym do torów batalionie. W takiej sytuacji przejście przez tory stało się niemożliwe. Batalion wycofał się do lasów mosurskich, pozostając  w okrążeniu, ale nie zaprzestał walki. W tym okresie do „Jastrzębia” dołączyli rozbitkowie z różnych oddziałów, którym w pojedynkę groziła śmierć z rąk Niemców bądź nacjonalistów ukraińskich. Wymykając się licznym obławom i klucząc po bagnistych terenach lasów mosurskich, po 68 dniach podążając szlakiem dywizji w nocy z 23/24 czerwca 1944 r. przekroczyli Bug pod Zabłociem.  Dołączyli do  dywizji w Ostrowie Lubelskim. Po rozbrojeniu dywizji przez sowietów  w Skrobowie, „Bączek”  dostał się razem  z „Jastrzębiem” do Chełma, gdzie się rozstali.

Nie wiedząc co z sobą począć  wrócił do Lublina, gdzie zgłosił się do swojego oddziału internowanego na Majdanku. Jak wiadomo wielu żołnierzy dywizji wcielono do armii Berlinga. Jednak 14 letni partyzant, raczej do tego się nie kwalifikował. Po wielu perypetiach dotarł do Dęblina, tam wykorzystał okazję nauki i  ukończył szkołę mechaniczną. Następnie wyjechał do Pionek, gdzie podjął pracę, założył rodzinę i mieszkał tam aż do śmierci. Przez wiele lat pracował w tutejszych zakładach chemicznych (foto po lewej). Czesław Michalski był współorganizatorem środowiska 27. WDP AK  zarówno  w Warszawie, jak i  nieco później w terenie. Do śmierci nie tylko utrzymywał stały kontakt z żołnierzami 27. WDP AK w całym kraju, ale również czynnie uczestniczył w „żywych lekcjach historii” organizowanych dla młodzieży. Odwiedzał również Wołyń i miejsca ze szlaku walki Wołyńskiej Dywizji. Wziął również udział w filmie:”  Legenda 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty  AK”  (fioto cz.b.) przywołując wspomnienia wydarzeń i kolegów.  
Czesław Michalski, jeden z najmłodszych żołnierzy dywizji, zmarł 21 kwietnia 2019 r., w roku 75 rocznicy powstania i walk 27 WDP AK.  
Został pochowany 24 kwietnia 2019 r. na cmentarzu komunalnym w Pionkach.  Pamięć o nim, tak jak i o innych żołnierzach Wołynia pozostanie z nami, zapisana w patriotycznej historii Kresów II RP.