Dzisiaj jest: 20 Lipiec 2019        Imieniny: Czesław, Hieronim, Fryderyk

"Stosunki" polsko-ukraińskie 10. latków w toruńskiej szkole.

/ 11 lipca 2019r. Najmłodszy uczestnik Marszu Pamięci w Warszawie, oby naśladowca 10. latka z Torunia. Magdalena Majkowska z Ordo Juris: "Uczeń na przerwie, zwrócił uwagę koledze narodowości ukraińskiej, który…

Readmore..

O którą „prawdę” tu chodzi ?

O którą „prawdę” tu chodzi ?

/ Wołyń zdradzony to najbardziej wstrząsająca książka autora Obłędu ’44 i Paktu Ribbentrop–Beck. Trzeba przyznać, że wokół najnowszej książki Piotra Zychowicza, „Wołyń zdradzony”, jest juz sporo szumu, chociaż oczywiście na…

Readmore..

II Kongres Środowisk  Kresowych  Rzeczpospolitej Polskiej

II Kongres Środowisk Kresowych Rzeczpospolitej Polskiej

14-15 czerwca b.r., w Lublinie, odbył się II Kongres Środowisk Kresowych Rzeczpospolitej Polskiej oraz konferencja naukowa „Gród co semper był fidelis…”. Głównym organizatorem „Kongresu” był Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego,…

Readmore..

Pułkownik Kazimierz Bąbiński  patronem Placówki NOSG w Lublinie

Pułkownik Kazimierz Bąbiński patronem Placówki NOSG w Lublinie

Placówka Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Lublinie nosi imię pułkownika Kazimierza Bąbińskiego.Uroczystości, które odbyły się 6 czerwca br., rozpoczęła Msza Święta w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty…

Readmore..

DZIAŁANIA 27 WOŁYŃSKIEJ DYWIZJI PIECHOTY ARMII KRAJOWEJ  (lipiec 1944 r.)

DZIAŁANIA 27 WOŁYŃSKIEJ DYWIZJI PIECHOTY ARMII KRAJOWEJ (lipiec 1944 r.)

Okrążenie w lasach parczewskich 15 lipca 1944 r. Niemcy rozpoczęli wielką akcję pacyfikacyjną p.k. „Wirbelsturm” („cyklon”) przeciw oddziałom partyzanckim zgrupowanym w rejonie lasów parczewskich. W akcji uczestniczyły jednostki zmotoryzowane i…

Readmore..

W Kamieńcu Podolskim poświęcono pomnik pomordowanym Polakom

W Kamieńcu Podolskim poświęcono pomnik pomordowanym Polakom

W dniu 18 czerwca 2019 r. w Kamieńcu Podolskim odbyło się poświęcenie pomnika, wzniesionego w miejscu, gdzie wyrzucano ciała pomordowanych podczas masowych represji w ramach antypolskiej operacji NKWD. Pomnik został…

Readmore..

RS PPK - nasze obchody 11 lipca w Warszawie

RS PPK - nasze obchody 11 lipca w Warszawie

W 76. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu, jak co roku Marszem Pamięci który wyruszy po Mszy w Katedrze Praskiej uczcimy pamięć ofiar ludobójstwa na Kresach II Rzeczpospolitej Polskiej. Rok 2019…

Readmore..

75. rocznica litewskiej zbrodni  na Polakach w Glinciszkach

75. rocznica litewskiej zbrodni na Polakach w Glinciszkach

20 czerwca 1944 r. oddział kolaboracyjnej policji litewskiej zamordował w Glinciszkach 40 Polaków. Była to litewska odpowiedź na śmierć w walce z AK 4 policjantów. Zbrodnia spotkała się z odwetem…

Readmore..

„Kresy” w Muzeum II Wojny Światowej

„Kresy” w Muzeum II Wojny Światowej

Muzeum II W.Ś w Gdańsku ogłosiło wielką akcję zbierania pamiątek. Piszą między innymi: „Jeżeli chcielibyście, aby pamięć o Waszych krewnych i ich historie nie odeszły w zapomnienie zachęcamy do przekazania…

Readmore..

Kartka z historii:  75 rocznica bitwy pod Jazłowcem

Kartka z historii: 75 rocznica bitwy pod Jazłowcem

Foto: za https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/artykul/boj-pod-jazlowcem-1113-lipca-1919-roku Po słynnej szarży pod Sokołowem doszło do bitwy pod Jazłowcem 75 lat temu w dniach od 11 do 13 lipca 1919 r. w zwycięskim boju Dywizjon l…

Readmore..

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA. LIPIEC 1944 ROK

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA. LIPIEC 1944 ROK

W nocy z 30 czerwca na 1 lipca1944 roku: We wsi Chrościany pow. Gródek Jagielloński: „30.06/01.07.44 r. zamordowano 3 Polaków NN.” (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie listy strat…

Readmore..

Brawo Prabuty. Konferencja  Kresowa „Świat Kresów”

Brawo Prabuty. Konferencja Kresowa „Świat Kresów”

W czwartek i piątek już po raz 11-nasty w gościnnych Prabutach na Powiślu odbyła się Konferencja „Świat Kresów”. 13 czerwca 2019 r. przy pomniku upamiętniającym Pomordowanych na Kresach Wschodnich II…

Readmore..

Zmarł więzień Auschwitz. Jan Kobylański (1923-2019)

W dniu 27 marca 2019 roku zmarł Jan Kobylański, pomysłodawca i wieloletni prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej. Miał 95 lat.

Jan Kobylański urodził się w Równem na Wołyniu 21 lipca 1923 roku.  Od lat mieszkał w Urugwaju, będąc przedsiębiorcą i dyplomatą. W 1993 roku z jego inicjatywy powołano do życia Unię Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej, która działała do 2016 roku.

W 1990 roku Jan Kobylański  uhonorowany został przez prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Trzy lata później otrzymał Krzyż Komandorski od prezydenta Lechy Wałęsy, a w 1997 roku – za wybitne zasługi w działalności polonijnej – prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

W 2002 roku z bardzo mieszanymi uczuciami przeczytałem artykuł Mikołaja Lizuta „Sponsor Leppera i Ojca Rydzyka. Podwójne życie don Juana”, opublikowany w „Gazecie Wyborczej” w numerze 149 z 28 czerwca 2002 roku.

Byłem wówczas członkiem Koła Miejskiego Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia w Oświęcimiu, które działało aktywnie do 2015 roku, wydając przez ponad dwadzieścia lat kwartalnik „Wołyń i Polesie”, którego redaktorem naczelnym była Halina Ziółkowska-Modła również pochodząca z Równego na Wołyniu.

W numerze 36 z 2002 roku tego kwartalnika opublikowałem tekst dotyczący Jana Kobylańskiego, więźnia KL Auschwitz, przywiezionego z więzienia na Pawiaku do tego obozu 5 października 1943 roku, gdzie otrzymał numer 156228. Za swoją obozową przeszłość Kobylański po latach został uhonorowany Krzyżem Oświęcimskim.

Numer Jana Kobylańskiego i nazwiska jego współtowarzyszy obozowej gehenny zostało opublikowane w wydanej w 2000 r. przez Towarzystwo Opieki nad Oświęcimiem i Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu trzytomowej „Księdze Pamięci. Transporty Polaków z Warszawy do KL Auschwitz 1940-1944″.

Numer obozowy Jana Kobylańskiego

O wystawienie formalnego zaświadczenia, potwierdzającego pobyt Jana Kobylańskiego w KL Auschwitz, zwróciła się za pośrednictwem miejscowej prokuratury w Oświęcimiu jego znajoma w 1997 roku. W zdekompletowanych aktach byłego obozu Auschwitz figurował jednak tylko numer obozowy Kobylańskiego, a na tej podstawie nie mogła ona otrzymać takiego zaświadczenia. Nie było natomiast i nie było nigdy podstaw, aby zaprzeczać, że Jan Kobylański posiadał w KL Auschwitz numer 156228.

Wprost przeciwnie, za prawdziwością jego pobytu w KL Auschwitz przemawiają następujące fakty; numery więźniom z jego transportu nadawano głównie w kolejności alfabetycznej, stąd też przed nim, Janem Kobylańskim, figuruje Kłusek Antoni – nr 156227, natomiast po nim Kok Stefan – nr 156229 (w swoim artykule Mikołaj Lizut mylnie podaje te nazwiska jako Kłoś i Klusek).  W zachowanym wykazie więźniów przywiezionych do KL Auschwitz 5 października 1943 roku brak jest jednak danych kilkudziesięciu więźniów, ponieważ istniejąca dokumentacja w dużej mierze została zniszczona przez SS przed ewakuacją obozu. Stąd też sprawa braku dokumentów potwierdzających pobyt Jana Kobylańskiego w Oświęcimiu nie jest odosobnionym przypadkiem.

Ponadto przez ponad pięćdziesiąt lat od chwili wyzwolenia KL Auschwitz nikt inny nie twierdził, że przebywając w obozie, był oznaczony tym numerem, a więć nie ma podstaw, aby wiązać ten numer z innym nazwiskiem niż Jan Kobylański. Koronnym argumentem przemawiającym za pobytem Jana Kobylańskiego w KL Auschwitz jest także jego numer obozowy, który miał wytatuowany na ramieniu.
Redaktor Halina Ziółkowska-Modła (1924-2015)

Redaktor Halina Ziółkowska-Modła (1924-2015)

Z powyższymi moimi rozważaniami zapoznał się sam Jan Kobylański, któremu redakcja „Wołynia i Polesia” przesłała numer 36 z 2002 roku z moim artykułem. Zaznaczam, że wcześniej tekst ten był również opublikowany jako list na łamach „Naszego Dziennika”.

Wkrótce wspomniana redakcja „Wołynia i Polesia” otrzymała list od Jana Kobylańskiego, datowany 28 stycznia 2003 roku. Przytaczam obszerne fragmenty tego listu: „Jestem bardzo wdzięczny za przesłanie mi egzemplarza wydawanego przez Państwa biuletynu ‘Wołyń i Polesie’ (nr 4/36 z listopada 2002 r.). Państwa biuletyn jest dla mnie publikacją o charakterze bardzo sentymentalnym, stanowi bowiem więź z Ziemią mojego dzieciństwa i wspomnieniami z nią związanymi. (…) Bardzo dziękuję Państwu za opublikowanie listu do redakcji autorstwa Adama Cyry, którego osobiście nie znam, ale któremu to chciałbym – za Państwa pośrednictwem – przekazać podziękowania w moim imieniu. (…) Powracając do listu Adama Cyry pozwolę sobie poinformować, iż służby specjalne postkomunistycznej Polski starały się usunąć moje nazwisko z listy więźniów Oświęcimia. Czynili to również inni przedstawiciele władz polskich. Jednakże na szczęście Międzynarodowy Czerwony Krzyż (…) a konkretnie działające przy nim Międzynarodowe Biuro Poszukiwań (…), odpowiadając na zapytanie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (nr ref. MSZ 390-11/95) poinformowało polskie ministerstwo w dniu 27 lipca 1998 (nr ref. 1 806 786), iż w archiwum Międzynarodowego Czerwonego Krzyża mają mnie zarejestrowanego jako więźnia politycznego nr 156228 obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Kopię owego dokumentu przesyłam Państwu w załączeniu.

Ponadto, 30 sierpnia 2002 r., w ramach programu odszkodowań za pracę przymusową i niewolniczą w Niemczech, biuro Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji w Genewie (International Organization for Migration – IOM) przyznało mi odszkodowanie za pobyt w niemieckich obozach koncentracyjnych. Kopię owej decyzji przesyłam Państwu w załączeniu. (…) wielokrotnie już bowiem wytwarzano i rozpowszechniano nieprawdopodobne kalumnie i oszczerstwa temat mojej osoby po to, aby osłabić i zniszczyć pozycję Polonii południowoamerykańskiej, która to zawsze staje w obronie przeszłości historycznej narodu polskiego. Czyniono to wszystko pod moim adresem, zważywszy na fakt, iż jestem prezesem Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej, prezesem zarządu Związku Polaków w Argentynie, skupiającego 32 organizacje polskie, oraz prezesem jedynych polskich organizacji patriotycznych w Urugwaju (Towarzystwo im. Marszałka Józefa Piłsudskiego i Unii Polsko-Urugwajskiej). My, Polacy, żyjący poza granicami kraju, mamy nadzieję, iż w najbliższej przyszłości powstanie patriotyczny rząd polski, działający w interesie całego narodu, również jego części rozsianej poza granicami kraju.

Jak Państwo widzą, z kopii dokumentów wynika (…), iż byłem więźniem obozu w Oświęcimiu i posiadałem nr obozowy 156228. (…) Wszystkich zainteresowanych chciałbym poinformować, że mój ojciec nazywał się Stanisław Kobylański i był adwokatem w Równem. Cała nasza rodzina uciekła z Wołynia tuż przed nadejściem okupacji sowieckiej. Wszystkie dane oraz dokumenty, które Państwu przesyłam, przekazuję do Państwa dyspozycji, mogą więc Państwo (…) opublikować je w części bądź w całości lub też przekazać innym organizacjom czy instytucjom”.

/  Numer obozowy Jana Kobylańskiego

Dodatkowo chciałem wyjaśnić, że z zaświadczenia Biura Poszukiwań Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Arolsen z 27 lipca 1998 roku, udostępnionego przez Jana Kobylańskiego, wynika, iż był on nie tylko więźniem KL Auschwitz, lecz potem także KL Mauthausen-Gusen, KL Gross-Rosen, KL Flossenbürg, KL Natzweiler i ostatecznie został wyzwolony w KL Dachau przez żołnierzy amerykańskich wiosną 1945 roku. Zaświadczenie jest wprawdzie wystawione na nazwisko: Janusz Kobylański, ur. 21 lipca 1919 roku, a Jan Kobylański urodził się 21 lipca 1923 roku, lecz on sam zwraca uwagę na tę rozbieżność, tłumacząc ją pomyłką w ewidencji obozowej. Ponadto znany był również pod imieniem Janusz, na co w swoim artykule zwrócił uwagę wspominany już Mikołaj Lizut.

W archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau znalazłem opracowanie byłego więźnia KL Gross-Rosen, Romana Olszyny. Pochodzi ono z 1971 roku i zawiera częściowy spis więźniów KL Gross-Rosen za okres od 2 sierpnia 1940 r. do 9 maja 1945 roku. Wynika z niego, że Janusz Kobylański, ur. 21 lipca 1919 roku, był więźniem KL Gross-Rosen, skąd wywieziony został do KL Flossenbürg, gdzie otrzymał numer 49971. Numer ten jest także wymieniony we wspomnianym piśmie Biura Poszukiwań Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z Arolsen.

Wszelka ponowna próba zaprzeczania po śmierci Jana Kobylańskiego  jego pobytowi w niemieckich obozach koncentracyjnych jest zupełnie bezpodstawna i stanowi  tylko przejaw szkalowania pamięci o Zmarłym, który położył duże zasługi dla Polski i podtrzymywania polskości w organizacjach polonijnych.