Dzisiaj jest: 17 Październik 2021        Imieniny obchodzą: Lucyny, Małgorzaty, Wiktora

Ukraińcy w końcu napadli także na Łukówkę

/ Halina Zalewska przeżyła rzeź wołyńską jako małe dziecko. Trauma po tej masakrze towarzyszy jej do dzisiaj / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Halina Zalewska (z domu Niedziela), która jako ośmioletnie dziecko przeżyła rzeź wołyńską. Byłam dzieckiem, miałam starszą siostrę Mieczysławę, która zmarła, i młodszego brata Tadeusza. Nasi dziadkowie, czyli rodzice mojego ojca, mieszkali na wsi Łukówka, niedaleko Kowla, a my w kolonii o tej samej nazwie. Dzieliły nas tylko tory kolejowe. Tak więc mieszkaliśmy bardzo blisko i często ich odwiedzałam. Wówczas nasze życie upływało spokojnie i wesoło.

Po jakimś czasie rodzice zaczęli coraz częściej mówić o tym, że Ukraińcy napadają na różne wsie. Słuchałam tych opowieści, ale jako dziecko zbytnio się nimi nie przejmowałam. Byłam kiedyś z tatusiem w pewnej wiosce, której nazwy niestety nie pamiętam. Mieszkało tam około 300 rodzin. W pewnym momencie, gdzieś pomiędzy 3 i 4 po południu, pojawiła się kobieta, która krzyczała, że na wieś napadli Ukraińcy i mordują ludzi. Ojciec szybko zabrał mnie na wóz i zaczął uciekać. Gdy zauważył, że goni go część tej bandy, odciął postronki, chwycił mnie mocno i wskoczył na konia. W ten sposób udało nam się uciec.

Czytaj więcej...

Walki polsko-ukraińskie na Wołyniu. Listopad 1918–marzec 1919 roku

/ Honorowa Setka „Szarej" dywizji pogratuluję swojemu atamanowi Wiktorowi Sokira-Jachontowu. Wołodymyr Wołyński, 27 maja 1918 roku. Źródło: Centralny archiwum państwowe najwyższych władz i rządów Ukrainy, b. 4465 op. 1, sp. 359, arch. 46. (Za: https://www.istpravda.com.ua/pol/articles/2018/10/4/153036/ )

Włodzimierz Wołyński  i Kowel to dwa strategiczne miasta Wołynia o zdobycie których toczyły się zacięte boje polsko-ukraińskie. Jak zauważało wielu badaczy, walki na Wołyniu z siłami URL swoją zaciętością znacznie ustępowały prowadzonej równocześnie wojnie przeciwko wojskom UHA w Galicji Wschodniej, aczkolwiek obszar ten również stał się kością niezgody w stosunkach polsko-ukraińskich, co pokazały w szczególności wydarzenia z okresu II wojny światowej.

Niżej zaprezentowany materiał to istotny a mało znany rozdział historii Wołynia. Mimo poszukiwań nie udało się nam znaleźć podobnego opracowania dotyczącego  tego terenu. Autor  artykułu; Adam  Radosław Suławka, już w pierwszym zdaniu trafnie zauważa:

Czytaj więcej...

WSPOMNIENIA CZESŁAWA I HELENY ŻYCZKO Z DOMU FURTAK Z KOLONII KISIELÓWKA W POWIECIE HOROCHÓW NA WOŁYNIU 1925 – 1944

Nazywam się Czesław Życzko mam 82 lata, mieszkam w miasteczku Czaplinek, przy ulicy Drahimskiej 12, powiat Drawsko – pomorskie, woj. Zachodniopomorskie. Urodziłem się w 1921 r. w kolonii Kisielówka, gm. Kisielin, powiat Horochów, woj. Wołyńskie. Mój tato Władysław Życzko był Polakiem, mama Rozalia z domu Wrońska, także była Polką i pochodziła ze wsi Markowicze na Wołyniu. Rodzina taty wywodzi się z Zamojszczyzny, a mamy od pokoleń z Wołynia. Tato urodził się już na Wołyniu bowiem mój dziadek Franciszek, był pracownikiem leśnym, u bogatego kupca Szapira, z pochodzenia Żyda. Dziadek razem z babcią Apolonią zamieszkali we wsi Przygłówka, gm. Werba, powiat Włodzimierz Wołyński i tam wychowywali swoje dzieci. Gdy hrabia Ledóchowski począł parcelować swoje majątki, w tym także ziemię w Kisielówce, mój tata Władysław i mama Rozalia wspólnie kupili ziemię, pod swój nowy dom. I tak to rozpoczyna się historia dziejów naszej rodziny, w tej właściwie polskiej kolonii. Dla Królestwa Niebieskiego narodziłem się w kościele w Swojczowie, jeszcze kiedy posługiwał w naszej parafii ks. Kurowski.

Czytaj więcej...

12 maja 1943 w powiecie Sarny

 12 maja 1943 r. bandy ukraińskie napadły na polskie wsie położone w powiecie Sarny. Były to: kol. Chwoszczowata, kol. Dołhe, Jaźwinki, kol. Karczemka, Janówka, Osty, kol. Stachówka, Konstantynówka, Katarzynówka, Futor Kopyszcze, Ugły, Załomy, St. Tutowicze, kol. Płoskie oraz pomniejsze osiedla i pojedyncze zabudo­wania Polaków.
W tym czasie Polacy już zorganizowali samoobronę. Polskie matki z dziećmi uciekały do miast i bliżej po­sterunków niemieckich. Podczas potyczki w dniu 12 maja 1943 roku zginął na Radzieżu - Libera Witold, 20-letni członek AK. Zginą od kuli ukraińskiej, pozostawiając żonę i dwoje dzieci - 2-letnią córkę i 6-miesięcznego syna.
 W kol. Stachówka w walce z UPA zginęło 32 Polaków z samoobrony oraz zamordowanych siekierami i spalonych żywcem zostało 18 osób - 5-letniego Gustawa Makarewicza ukraińscy rezuni zatłukli kijami, 25-letniemu Dominikowi Makarewiczowi rozpruli brzuch bagnetem.
W Stachówce chroniła się ludność uciekająca z okolicznych miejscowości przed Ukraińcami z UPA. W wiosce zbudowano schrony i inne umocnienia, udało się też uzyskać od Niemców zgodę na utworzenie samoobrony.
Czytaj więcej...

LUDOBÓJCY I DZIECIOBÓJCY W ROLI OBROŃCÓW NARODU UKRAIŃSKIEGO – HOLOKAUST W OLESZYCACH

W poniższej opowieści archiwalnej pokazujemy i udowadniamy, że ukraińskie bestie Holokaustu na służbie niemieckiej i „partyzanci” UPA, SB OUN pod rozkazami „Zalizniaków”, „Borysów”, „Kałynowyczów”, „Kruków” itp. zbrodniarzy – to ci sami ludzie.
W styczniu 1943 r. w miasteczku Oleszyce w powiecie Lubaczów „partyzanci” OUN-UPA, w tym czasie jeszcze w mundurach Ukrainische Hilfspolizei, masowo mordowali Żydów – w tym dzieci i kobiety. Wykonywali dla nazistów „brudną robotę” HOLOKAUSTU. W nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1944 cała załoga posterunku, kilkunastu łotrów, z rękami po łokcie unurzanymi w żydowskiej krwi, wstąpiła do band UPA. Upozorowano napad i uprowadzenie do lasu. Tak samo jak na Wołyniu, także tu, dezerterując, ukraińscy słudzy Hitlera mordowali napotykanych po drodze Polaków.
„UKRAIŃSKA REWOLUCJA NARODOWA” W OLESZYCACH – LIPIEC 1941
Czytaj więcej...

9 maja we wsi Derżoniów w powiecie żydaczowskim

Wieś Derżów, gmina Rozdół, powiat żydaczowski. To tutaj w nocy z 9 na 10 maja 1944 r. Ukraińcy dokonali zbiorowego mordu na Polakach, zabijając ponad 100 osób - w tym 1/3 stanowiły dzieci. Spalili polskie gospodarstwa i wnętrze kościoła, w którym bestialsko pozbawili życia trzy siostry zakonne.
Dziś jedynymi śladami dawnej polskiej obecności jest kompletnie zrujnowany kościół rzymskokatolicki oraz zachowane na cmentarzu groby z okresu przedwojennego.
 W dokumencie polskim tamtego okresu czytamy - "Banda wymordowała 65 osób, przeważnie starców, kobiety i dzieci. Mężczyźni bronili się zabijając 2 napastników. /.../ Około 20 osób i 3 siostry zakonne zamordowano w kościele, przy czym spalono całe urządzenie wewnętrzne kościoła".
Czytaj więcej...
enfrdeitptrues

78. rocznica ludobójstwa

Reklama

 

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2845584

Odwiedza nas 160 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online