SKANDALICZNE ZACHOWANIE PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY

Autor Aldona Zaorska "Warszawska Gazeta" nr 29 ; 22 - 28 lipca 2022

Jak Pan śmie  zwracać się w ten sposób do zasłużonego kapłana, domagającego się tak podstawowego uczynku miłosierdzia, jak pochowanie ofiar ludobójstwa ?!

Czy powiedziałby by Pan rabinowi Schudrichowi, aby miarkował swoje słowa? Można wątpić. Raczej słuchał by Pan pokornie i wykonał jego polecenia.

"Każde słowo za dużo wypowiedziane. Nie mówię, żeby w ogóle nie mówić, ale za dużo wypowiedziane  nie służy ani nam, ani nie służy drugiej stronie". I twierdzi, że strona polska "rozmawia". Bo wskazanie przez ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego, że od Rzezi Wołyńskiej 30 lat czeka na pochówek i na pytanie ile lat jeszcze mają czekać, coraz bardziej zdenerwowany Andrzej Duda odpowiada arogancko. "To proponuję, żeby ksiądz spróbował inną drogą".

Odwraca się na pięcie i odchodzi.  

Panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie trzeba postawić kilka pytań.

A pierwsze pytanie brzmi: - Jak Pan śmie zwracać się  w ten sposób do zasłużonego kapłana ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego, domagającego się od lat tak podstawowego uczynku miłosierdzia, jak pochowanie ofiar ludobójstwa?!

Ekshumacja, państwowy pogrzeb z honorami, bestialsko, okrutnie pomordowanych (genocidum atrox) tysięcy Polaków przez ukraińskie formacje banderowskie  OUN - UPA jest obowiązkiem Polski, a Pana, jako prezydenta obowiązkiem jest tego dopilnować.

A Pan "wyszczekany" jest do zasłużonego kapłana ks Tadeusza Isakowicza - Zeleskiego, żądającego godnego pochówku męczenników Polaków.

I pytanie następne: - Jak długo będziemy jeszcze czekać na godny pochówek pomordowanych Polaków, ofiar ludobójstwa, "okupantów" Kresów RP.

Jak długo jeszcze będą czekać rodziny tych męczenników, ofiar tego ukraińskiego  bestialstwa?!

Miał Pan już siedem lat i co Pan zrobił w tej sprawie?! Komu Pan służy?! Kto Pana wybrał na prezydenta?! Naród Polski Panu zaufał !

To może nam Pan powie, kiedy będzie ten właściwy czas? Najpierw "nie", bo budujemy dobre relacje z Ukrainą. Potem "nie", bo Putin będzie miał z tego korzyść. Teraz "nie", bo wojna...To kiedy będzie "tak"?!

Czyim Pan jest prezydentem: banderowców, czy Polaków?

To Pana wina, że dzisiaj "nie wypada", bo jest wojna. Trzeba było walczyć o ekshumację kilka lat temu.

Oni tam leżą pogrzebani jak psy pod miedzą, a Pan zamiast zawalczyć, malowniczo kładzie kwiatki w szczerym polu. To nie jest wstyd, to hańba! Panie prezydencie, Pan nie jest właścicielem Polskiego Narodu, żeby dyktować Polakom co mają mówić. Pan jest wybrany przez Naród, aby służyć Polsce.

Nakazując księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi - Zaleskiemu "miarkowanie słów", spadł Pan do poziomu Bronisława Komorowskiego.

ANDRZEJ DUDA POD POMNIKIEM OFIAR WYBIELA LUDOBÓJCÓW  

Każdego roku czczenie przez Polskę ofiar ludobójstwa popełnionego przez Ukraińców na Polakach, to jedna wielka katastrofa i policzek wymierzony zarówno bestialsko pomordowanym - tym, którzy przeżyli - jak i całemu Narodowi Polskiemu.

Ale w tym roku prezydent Andrzej Duda przeszedł samego siebie. Wystarczy uważnie przeczytać treść jego rocznicowego przemówienia, w którym padły takie sformułowania:

(...)ci, którzy - wiemy  - byli mordercami, zarazem dla Ukraińców w innych miejscach, w innych momentach i z innym przeciwnikiem, wrogiem, byli bohaterami i ginęli z rąk sowieckich z głęboką wiarą walcząc o niepodległe państwo, o niepodległą , wolną Ukrainę (..._. My to tez znamy". "Bo nawet, jeżeli to była jakaś zemsta za krzywdy, za pogardę, może za skrzywdzonych ludzi z rodziny- pewnie różnie bywało, jak wiecie- to nigdy nie są to powody do chluby".

"Chcemy prawdy, grobów, tego, co jest normalne w cywilizacji, w której oba nasze narody wyrosły- chrześcijańskiej, łacińskiej(...). Chcemy zaoferować to samo, aby i tam, gdzie na naszej ziemi pochowani są Ukraińcy, też był grób. I nie będzie ich tyle co na Wołyniu.

Ale nie licytujmy się na liczby, wolałbym, byśmy licytowali się na to, ile prawdy potrafimy pokazać , także tej, dla nas wstydliwej, ile prawdy potrafią pokazać nasi sąsiedzi".

"(...) proszę dzisiaj z tego miejsca(...) o rozwagę, także i w słowach".

Ani razu w tej mowie nie padła nazwa UPA, a słowo "bohaterowie" zostało odniesione do morderców. Gdyby słuchał tego jakiś cudzoziemiec, mógłby dojść do wniosku, że sprawcami byli... Niemcy.

Reasumując Drodzy Rodacy treść tej przemowy: Ukraińcy znosili ze strony Polski liczne krzywdy, za które nastąpiła "zemsta", ale jednak mordercy to bohaterowie Ukrainy, tak jak żołnierze naszego Podziemia (Armia Krajowa, Żołnierze Wyklęci) są bohaterami Polski

( pan prezydent chciał powiedzieć, że AK wyrywało wnętrzności dzieciom, a w "wolnych chwilach" walczyło z Sowietami i Niemcami, bo i tak tę wypowiedź można zrozumieć?).

No i nie licytujmy się, kto kogo więcej zabił. My odkopiemy Ukraińców ( nie upowców!) zastrzelonych przez podziemie, czy po wojnie przez KGB w Bieszczadach, postawimy im pomniki, to może Ukraina pozwoli nam pochować Polaków, którzy zginęli. A to w ogóle, narodzie, to jak mówisz o rzezi, to licz się ze słowami. A najlepiej w tej sprawie - siedź cicho.

Otóż nie, panie prezydencie. Nie będziemy się liczyć ze słowami. Ma Pan rację, nie chcemy zemsty, tylko PRAWDY. I mamy prawo tę prawdę mocno powiedzieć - Polaków morowali bestialsko Ukraińcy w mundurach UPA, a pomagali im zwykli Ukraińcy. Tak, było paru sprawiedliwych. Ale nie zmazują oni  ukraińskiej winy. Kij i siekiera zanurzona w polskiej krwi będzie leżeć miedzy naszymi krajami, dopóki Ukraina nie przyzna się do popełnionych na Polakach zbrodni, nie przeprosi za nią, pozwoli nam pochować i uczcić zamordowanych i nie zadośćuczyni ocalonym.

Wojna z Rosją nie ma tu nic do rzeczy i niczego w tych ukraińskich zbrodniach  nie zmienia.

Dotarło, czy przełożyć Panu na ukraiński?

                                                      Aldona Zaorska  

Opracowanie Aldona Zaorska "Warszawska Gazeta" nr 29 ; 22 - 28 lipca 2022

DUDA - UKRAIŃSKICH NAZISTÓW NIE MA

Autor Krzysztof Wójcik "Głos" Toronto nr 36 ; 14.09. 2022

W czasie ostatniej konferencji ekonomicznej, międzynarodowej szajki przestępczej

globalnych zbrodniarzy w Dawos, rezydent Polin Andrzej Duda, w jednym z udzielonych przez siebie wywiadów stwierdził, że: “Te wszystkie opowieści o faszystach na Ukrainie, o ukraińskich nazistach - to jest po prostu nonsens, kompletny nonsens!

Jest to rosyjska propaganda w najgorszym sowieckim stylu, całkowicie nieprawdziwa.

I oczywiście rosyjskie media będą próbowały rozpowszechnić tę informację na całym świecie. Ale wiem, że to jedno wielkie kłamstwo, że ich tam nie ma.”

Tak więc według tego człowieka, kompromitującego nasz kraj tego rodzaju

wypowiedziami i prowadzoną przez siebie antypolską polityką, kult banderowskich ludobójców, zwyrodniałych morderców setek tysięcy naszych rodaków, na Wołyniu, Małopolsce Wschodniej i na obecnych, południowo -wschodnich rubieżach naszej

Ojczyzny, to według niego, jest to wyłącznie rosyjska propaganda w najgorszym sowieckim stylu, nonsens i kłamstwo, bo nazizm, będący ideowym fundamentem,

istnienia obecnego państwa ukraińskiego i jego polityki, w rzeczywistości nie istnieje.

Tego rodzaju wypowiedzi, płynące z ust osoby, mieniącej się głową naszego państwa, świadczą niestety nie tylko o jego zajadłym antypolonizmie, ale nade wszystko o jego ignorancji i zarazem bezmiernej głupocie, ubliżającej już nawet inteligencji dziecka, obecnej szkoły podstawowej. Jeśli bowiem według prezydenta Dudy, panujący na Ukrainie banderyzm, będący dosłowną kalką niemieckiego narodowego socjalizmu NSDAP, którego biblią była książka Adolfa Hitlera - ,,Mein Kampf'', a w jej ukraińskiej wersji ,,Nacjonalizm'' - Dmytro Doncova oraz kult największych ludobójców w całej historii ludzkości, to wymysł rosyjskiej propagandy, to panie Duda, żyjesz pan, nie tylko

w innej rzeczywistości, niż cała reszta Polaków, ale opowiadasz pan totalne brednie.

Żeby panu trochę rozświetlić w głowie, przedstawiam tylko kilkanaście zdjęć ukazujących

ukraińską rzeczywistość, której jak rozumiem, zupełnie pan nie widzi, a raczej nie chce pan widzieć, bo całą pańską i pana obozu politycznego, zakłamaną narrację szlag by po prostu trafił, w jednej chwili i co byście wtedy ze sobą zrobili? Ale każde kłamstwo, ma to do siebie, że ma krótkie nogi, i prędzej, czy później skończy na śmietniku historii, wraz ze wszystkimi jego wyznawcami, co mam nadzieję stanie się również w przypadku pana i pańskiego otoczenia, jest tylko kwestią czasu i to niezbyt odległego, abyśmy jako Polacy, mogli w końcu odetchnąć i wrócić do normalnego życia.

                                          Krzysztof Wójcik "Głos" Toronto nr 36  14.09. 2022

JULIAN KORNHAUSER - WIERSZ O ZABICIU DR  KAHANE

 Wiersz Juliana Kornhausera, ojca Pierwszej Damy, teścia prezydenta Andrzeja Dudy.

 Od lat wiersz Juliana Kornhausera (prywatnie ojca Agaty Kornhauser - Dudy) opublikowany w zbiorze „Kamyk i cień” wpisuje się w komunistyczną narrację o rzekomo spontanicznym ataku polskiej ludności Kielc na ocalałych z Holokaustu Żydów.

 PROWOKACJA KIELECKA 1946 PODTRZYMYWANA DO DZISIAJ

WIERSZ O ZABICIU DOKTORA KAHANE

"A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie,

żeby pana swego, Seweryna Kahane,

zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami!

Boże że go pożałuj i wszech synów Dawidowych

iże tako marnie zeszli od nierównia swojego!

Chciałci i jego bracia miła królowi służyć

swą chorągiew mieć, ale żołnierze dali go zabić.

Żołnierze, milicjanci, kieleccy rodzice

świętości nie mieli, bezbronne dzieci zatłukli!

Zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli,

Polacy, kielczanie jako psy kłamacze.

Okrutność śmierci poznali, szkarady posłuchali,

krwią splamili przyjacioły, na bruk ich wyrzucili.

Bóg Polaków zamknięty w obozie, w baraku

drży, gdy dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach

dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew"

KRYTYKA LITERACKA UTWORU

Aleksander Szumański

 Utwór zapewne nie liryczny. Twarda dramatyczna epika, a jako taka powinna służyć wyłącznie faktom - prawdzie.

Uogólnia zbrodniarzy "(...) kielczanie jako psy klamacze(..)." (...) zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli(...)"."(...) A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie, żeby pana swego Seweryna Kahane zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami!(...)".

Takie wersy przypominają prowokujące, antypolskie utwory Wisławy Szymborskiej, tu metaforycznie "(...) Lenin nowego człowieczeństwa Adam(...)".

Ujmując ogólnie literacko formę, utwór nawet nie jest wierszem, lecz grafomańską prozą epicką w całości prezentującą  "Kłamstwo kieleckie". zwieńczone atakiem na żołnierzy Podziemia Niepodległościowego, którzy nic wspólnego nie mieli z tzw. pogromem kieleckim.

Tu cytat - "(...)  Bóg Polaków zamknięty w obozie, w baraku

drży, gdy dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew(...)".

Nie jest to wiersz lecz prowokująca antypolszczyzną proza.

Zapewne autor miał na myśli prozę liryczną, lecz wyraźne jest tu naśladownictwo obrazoburczego "Malowanego ptaka" Jerzego Kosińskiego(Józefa Lewinkopfa), który w obliczu sławy autora stał się pierwszym atakiem na Polskę i Polaków.

Zapoczątkował on serię ataków na Polskę, obarczających Polaków odpowiedzialnością za Holokaust, mord 3 milionów Żydów polskich wg dr Aliny Całej prezentującej Żydowski Instytut Historyczny, w wywiadzie dla "Rzeczypospolitej", w następnych publikacjach m.in. Jana Tomasza Grossa z Ireną Grudzińską - Gross, "Sąsiedzi", "Strach", "Złote żniwa", czy też "Jest taki piękny, słoneczny dzień" Barbary Engelking - Boni, żony esbeka Michała Boni TW "Znak", doradcy premiera w rządzie Donalda Tuska, który również donosił na premiera Tadeusza Mazowieckiego.

Jerzy Kosiński za ten fałsz historyczny zapłacił bardzo wysoką cenę. Popełnił samobójstwo, gdy okazało się, iż nie on jest autorem tego paszkwilu podszywającego się pod jego autorstwo, za co wysoko  zapłacił  figurantom literackim.

Następna książka Jerzego Kosińskiego okazała się plagiatem "Kariery Nikodema Dyzmy" za co został wydalony z amerykańskiego Pen Clubu. Wydało się, iż Kosiński nie jest twórcą, oczywiście też nie literatem.

W literaturze pięknej dozwolony jest mistycyzm liryczny, ale już nie kłamstwo historyczne naruszające czyjeś dobra, niezależnie od formy utworu.

W literaturze pięknej dozwolony jest mistycyzm liryczny, ale już nie kłamstwo historyczne naruszające czyjeś dobra, niezależnie od formy utworu.

Takie przesłanie kłamstwa historycznego odzwierciedla "Wiersz o zabiciu dr  Kohane". Jest paszkwilem na Polskie Państwo Podziemne, na Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych) ratujących życie również obywatelom polskim pochodzenia żydowskiego na przykładzie obozu koncentracyjnego w Holiszowie, gdzie Żołnierze Wyklęci wyzwolili z hitlerowskiej kaźni europejskie Żydówki m.in. z Polski narażając życie własne.

Prowokacyjny, antypolski tekst obrony kłamstwa kieleckiego przez autora Juliana Kornhausera jest w tej formie i treści aż nader oczywisty.

Rzekomy pogrom Żydów w Kielcach był pogromem ubeckim i NKWD, jak wskazują badania i historyczne fakty. Uczynić z Polaków antysemitów i morderców usiłuje przede wszystkim propaganda komunistyczna i żydowskiego lobby w Stanach Zjednoczonych, żądającego od Polski 65 miliardów dolarów amerykańskich tytułem restytucji mienia żydowskiego. Owe żądania idą w parze z rabunkami prywatyzacyjnymi w Polsce m.in. w Warszawie dokonane pod przewodem Żydówki Hany Grundbaum vel Hanny Gronkiewicz -Waltz, wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej,  obecnej wieloletniej prezydent Warszawy, której mąż za jej wiedzą ukradł kamienicę przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie wartości wielu milionów złotych.

Żyd Julian Kornhauser - poeta, prozaik, krytyk literacki swoim tytułem "Wiersz o zabiciu dr Seweryna Kahane" zaprzecza przesłaniom polskiej literatury pięknej, a tym samym wplata się w krąg zajadłych wrogów Rzeczypospolitej Polskiej i nie może być uważany za polskiego poetę, prozaika, a do krytyka literackiego owa postać nie ma odniesienia.

 

PREZYDENT ANDRZEJ DUDA O WIERSZU JULIANA KORNHAUSERA "WIERSZ O ZABICIU DR KAHANE"

https://natemat.pl/176877,julian-kornhauser-klopotliwy-tesc-andrzeja-dudy-jego-wiersz-cytowal-michnik-atakowali-go-skrajni-antysemici

Wirtualna Polonia: Ceni pan twórczość swojego teścia Juliana Kornhausera?

 - Bardzo.

 WP: Zacytuje pan fragment jakiegoś jego wiersza?

 - Cicho, pusto, złoty świecznik błyszczy się jak oko lisa...

 WP: Na pewno dotarły do pana zarzuty o antypolski charakter jednego z jego utworów.

 - Nie jest to utwór antypolski. Uważam, że artysta ma prawo wyrażać swoje odczucia.

 ŻYDOM KOMUNISTOM NIE PRZESZKADZAŁO, ŻE ZGINĄ ICH RODACY WYZNAWCY MOZAIZMU

 Takie kłamstwo jest w Polsce karalne. Dzisiejsze badania pokazują aż nadto dobitnie, że nie zabijali Kielczanie. Ani nie organizowali tego pogromu. Prowadzona polityka syjonistyczna napędzania obywateli Izraelowi, który miał powstać w 1948 roku To już jest udowodnione. Kielczanie jak i polski rząd powinien założyć sprawę sądową. Szczególnie uderza to w Pana Prezydenta RP Andrzeja Dudę i jego małżonkę Agatę Kornhauser - Dudę. Stawia ją w sytuacji dwuznacznej. Jako żona prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej powinna się odnieść do takiego kłamstwa. Rzeczywiście stawia ją to w trudnej sytuacji. Albo opowie się po stronie prawdy, wówczas zaprzeczy własnemu ojcu, ale stanie w prawdzie i w obronie godności Polaków, albo po stronie kłamstwa. Milczenie w tej tak dramatycznej treści - kłamstwie nie mającego nic wspólnego z literaturą piękną nie przystoi Pierwszej Damie.

Czy to jest znowu sterowane przez żydowską politykę? Synowie kłamstwa kręcą sami sobie bicz. Kto ich wpędza w te wszystkie kłamstwa? Znowu ten biedny naród żydowski daje się manipulować. Co oni robią z tymi ludźmi? Polska jest ostatnim krajem, który ich jeszcze toleruje. To że zrezygnowali z przeprowadzenia zamachu terrorystycznego podczas ŚDM powstrzymała chyba jedynie krucjata róźańcowa za ojczyznę. Inaczej byłaby to kropla przelewająca dzban. Jednak tą kroplą może być każde dalsze kłamstwo i oskarżenia rozpowszechniane w całym świecie. Żydzi powinni się otrząsnąć z tego swojego serwilizmu i totalitaryzmu. Wszak żyją w Polsce już tyle lat, że jakiś cień Prawdy powinien do ich umysłów już trafić.

  

  Opracował Aleksander Szumański krytyk literacki, dziennikarz niezależny akredytowany (USA) w Polsce w latach 2005 - 2012,

- korespondent światowej prasy polonijnej, "Głos" Toronto, "Kurier" Chicago, "Wiadomości Polonijne" Jahannesburg, "Lwowskie Spotkania", "Dziennik Związkowy" Chicago, "Lwów i Kresy" Londyn, "Głos Kresowian" Warszawa, "Orzeł Biały" Lublin; "Wołanie z Wołynia" Łuck, "Radość wiary" Lwów, "Wołyń bliżej" Janów Lubelski, "Wici Polonijne" Tarnów - Warszawa;  lata 2005 - 2012, "Warszawska Gazeta" Warszawa 2012 - 2015, "Nasza Polska" do 2015,"Nasz Dziennik" 2002, 2005.

Aleksander Szumański, rocznik 1931, świadek historii ścigany i skazany na śmierć przez okupantów niemieckich.

Kombatant - Osoba Represjonowana - zaświadczenie o uprawnieniach Kombatantów i Osób Represjonowanych nr B 18668/KT3621

Kombatant - Stowarzyszenie Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej - legitymacja członkowska nr 122 - pieczątka Stowarzyszenia.