foto1
Kraków - Sukiennice
foto1
Lwów - Wzgórza Wuleckie
foto1
Kraków - widok Wawelu od strony Wisły
foto1
Lwów - widok z Kopca Unii Lubelskiej
foto1
Lwów - panorama
Aleksander Szumański, rocznik 1931. Urodzony we Lwowie. Ojciec docent medycyny zamordowany przez hitlerowców w akcji Nachtigall we Lwowie, matka filolog polski. Debiut wierszem w 1941 roku w Radiu Lwów. Ukończony Wydział Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej. Dyplom mgr inż. budownictwa lądowego. Dziennikarz, publicysta światowej prasy polonijnej, zatrudniony w chicagowskim "Kurierze Codziennym". Czytaj więcej

Aleksander Szumanski

Lwowianin czasowo mieszkający w Krakowie

NOWE POMYSŁY NA ZMUSZANIE DO SZCZEPIEŃ

Autor Aldona Zaorska "Warszawska Gazeta" nr 19 : 13 - 19 maja 2022

Produkcja szczepionek idzie pełną parą, a ludzie nie chcą się szczepić nie tylko w Polsce. Liczba chętnych na przyjmowane  szczepień stale spada, rośnie za to liczba osób przeciwnych szczepionkowej segregacji. Jednocześnie koncerny farmaceutyczne, dzięki kontaktom trzymających całe rządy w garści, nie zamierzają rezygnować z miliardowych zysków.

Zaszczepieni muszą być chronienie przed niezaszczepionymi, nie zamierzają rezygnować z miliardowych zysków, poprzez zmuszanie niezaszczepionych  do przyjęcia preparatu, który nie zabezpiecza zaszczepionych. Tak można podsumować najnowsze wnioski "ekspertów" opublikowane w Canada Medical  Assocation Journal (CMAJ).

ILE PROCENT SKUTECZNOŚCI?

Początkowo szczepionki na Covid 19 miały chronić zaszczepionych w 90 procentach przed zakażeniem i zachorowaniem. Potem rosła liczba dawek potrzebnych do ochrony i jednocześnie spadała skuteczność  samej ochrony, ale i tak miała wynosić  "blisko 100 procent przed ciężkim przebiegiem choroby, powikłaniami i hospitalizacji w przebiegu Covid 19". Potem ta ochrona była różna w zależności  od wieku zaszczepionego i ilości dawek oraz wariantu  koronawirusa.

A potem zaczęła się wojna na Ukrainie, przyszła wiosna, świat zajął się problemami, przed którymi nawet koronawirus musiał ustąpić. "Naukowcy" jednak nie dają za wygraną i zapowiadają, ze koronawirus  wróci jesienią i, że stworzy poważny problem.

Uwaga!

Tym razem dla zaszczepionych.

KTO KOMU ZAGRAŻA

Według "analizy kanadyjskich naukowców" największym problemem będzie zagrożenie, jakie osoby niezaszczepione stworzą dla ...osób zaszczepionych. To nie jest pomyłka, ani błąd w tłumaczeniu. Kanadyjscy "naukowcy" doszli do wniosku, że osoby niezaszczepione stworzą "nieproporcjonalnie duże" ryzyko zakażenia wirusem Covid 19 w stosunku do osób zaszczepionych  I nie chodzi o to, że niezaszczepieni będą zarażać innych niezaszczepionych, tyle, że zakażą tych, którzy uzyskali odporność na skutek przyjęcia trzech dawek szczepionki.  

"Naukowcy" z Uniwersytetu w Toronto  posługując się modelem komputerowym zbadali interakcje pomiędzy  grupami osób niezaszczepionych i zaszczepionych. W stworzonej przez siebie symulacji  komputerowej wzięli pod uwagę skuteczność szczepionki , wyjściowy poziom odporności wśród osób niezaszczepionych oraz szybkość powrotu do zdrowia po zakażeniu.

Oznajmili, że ich analiza wykazała  "wyraźnie wyższe" ryzyko zakażenia we wszystkich scenariuszach  w których mieszały się osoby niezaszczepione i zaszczepione.

Krótko mówiąc "naukowcy" doszli do wniosku, że osoby niezaszczepione stwarzają zagrożenie  dla osób zaszczepionych. Tych samych osób, które miały być chronione przed zakażeniem właśnie dzięki szczepieniu.

"Eksperci" podnieśli więc larum, że jesienią pojawi się znowu problem organizacji pracy tak, aby oddzielić osoby zaszczepione od stwarzających dla nich zagrożenie osób niezaszczepionych. I żeby osobom zaszczepionym zapewnić  bezpieczne warunki  pracy, które miało im zagwarantować szczepienie.

Jesienią ma też powrócić kwestia masowo znoszonych paszportów kowidowych.      

Można się spodziewać, że "kowidowi propagandyści" zrobią wszystko, by zostały przywrócone. Podobnie jak obowiązek szczepień, który nie wszędzie dało się wprowadzić.

"Eksperci", jeden za drugim podnoszą, że koronawirirus będzie masowo zabijał i trzeba go "szukać" poprzez codzienne masowe testowanie.

PROBLEM KONCERNÓW SZCZEPIONKOWYCH

Problem powróci z całą pewnością - produkcja szczepionek idzie pełna parą, a ludzie nie chcą się szczepić nie tylko w Polce. Liczba chętnych na przyjmowanie szczepień stale spada, rośnie za to liczba szczepionkowej segregacji.

Jednocześnie koncerny farmaceutyczne  dzięki kontraktom trzymającym całe rządy w garści nie zamierzają rezygnować z miliardowych zysków.

A ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia chcą je zwiększyć. Pechowo dla nich napływ uchodźców z Ukrainy do Polski jest mocno wbrew ekspertom i propagatorom szczepień. Zgodnie z ich teoriami po wjeździe do niezaszczepionej Polski trzech milionów Ukraińców w większości także niezaszczepionych, epidemia powinna szaleć, a polskie szpitale powinny być przepełnione  chorymi w ciężkim stanie.

Tymczasem masowego  pomoru nie ma, co polski minister zdrowia tłumaczy uzyskaniem przez 95 procent społeczeństwa odporności naturalnej, lub wynikającej  ze szczepień.

Koncerny farmaceutyczne rozpaczliwie potrzebują więc badań  wskazujących  na konieczność szczepień. A także kolejnej epidemii strachu i nowego szczucia na osoby, które odmawiają dobrowolnego przyjęcia wymyślonych przez nie preparatów.

Tym razem coś poszło zdecydowanie nie tak - skoro niezaszczepieni będą stwarzać zagrożenie dla zaszczepionych - to rodzi się logiczne przypuszczenie, że szczepionka przed niczym nie chroni, a raczej przeciwnie - osłabia działanie aparatu inmunologicznego.  Czyli jest dokładnie odwrotnie, niż przez ostatnie dwa lata  byliśmy wszyscy zapewniani.

Przecież gdyby było inaczej, to niezaszczepieni nie stanowili by zagrożenia dla zaszczepionych. Do tej pory wszystkie szczepionki  tak właśnie działały - osoba zaszczepiona na chorobę mogła mieć kontakt z niezaszczepionymi , a nawet z chorymi, a i tak mogła być bezpieczna.

Dlaczego  w przypadku szczepionek na covid 19 ta zasada nie obowiązuje?  Dlaczego teraz ma być odwrotnie? Tego ci pseudonaukowcy nie wyjaśniają.

Wygląda jednak na to, że nowy szczepionkowy  terror będzie polegał na zmuszaniu osób niezaszczepionych do  przyjęcia szczepionki, która nie chroni przed zakażeniem  osoby, które już ją przyjęły. Tylko po co? Żeby też nie miały ochrony?  Czy po to, aby nabić kabzy producentom szczepionek ?

W tej sytuacji nie ma się co dziwić teoriom spiskowym, które już głoszą, że szczepionki są po to, żeby za kilka lat koncerny mogły zaproponować zaszczepionym kolejne preparaty chroniące zaszczepionych  przed długotrwałymi przyjętych szczepień.

Źródło:

Money.pl