W 75 rocznicę wydania rozkazu: >> rozpoczęcia akcji „Burza” na Kresach Wschodnich

W roku obchodów 100 rocznicy odzyskania niepodległości, potomkowie żołnierzy AK z Kresów II RP z przykrością obserwują fakt wybiórczej pamięci o wydarzeniach z nasze narodowej historii. II RP trwająca niespełna 20 lat potrafiła uszanować nie tylko pamięć legionistów 1914 -1918r., ale i powstańców styczniowych 1963 r. O naszych powstańcach kresowych z 1944 r. wspomina się marginalnie i mimochodem, a i to wyłącznie dzięki determinacji samych żołnierzy AK oraz pamięci ich potomków. Co roku obserwujemy głośne obchody kolejnych rocznic "Powstania Warszawskiego" identyfikując  je z Akcją "Burza", wypaczając w ten sposób historię i krzywdząc pamięć tysięcy żołnierzy AK biorących udział w „Burzy” na Kresach i w pozostałych rejonach kraju. Pierwszym, który publicznie to powiedział, był śp. Janusz Kurtyka, dyrektor krakowskiego oddziału  IPN z okazji 60 rocznicy akcji „Burza”: „Przez całe lata oficjalnie nie mówiło się o tym, że Rzeczpospolita zaczynała się nie na Sanie, ale na Zbruczu i tam się zaczęła „Burza”. Od lat 60. identyfikowało się ją z Powstaniem Warszawskim. Ale „Burza” to nie tylko Powstanie Warszawskie”.

Czytaj więcej...

Niezłomny Kresowianin

Ksiądz Antonii Reczuch , urodzony 19.V.1905 roku w Sokolnikach koło Lwowa.   W tej wsi biskup Wincenty Urban był wikariuszem i katechetą, który po latach napisał :” Sokolniki były krzewicielką wiary katolickiej na wschodnich rubieżach Polski”.
Wieś Sokolniki słynęła też z tego, że otrzymała Krzyż Obrony Lwowa za liczny udział jej mieszkańców w walkach o Lwów w 1918 roku.
Tam też działały liczne organizacje patriotyczno – niepodległościowe i religijne jak np.; Drużyny Bartoszowe, Związek Strzelecki i „Sokół”, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży i Bractwo Różańcowe, które też miały swój wpływ na dalsze życie młodego wówczas Antoniego.
W takiej wsi  ks. Antoni Reczuch wyrósł na dobrego patriotę i księdza, który swe życie poświecił Bogu i ludziom.
Wyświęcony został 28.VI.1931 roku we Lwowie, a w latach 1936 – 1946 r. administrował parafiami w Husiatynie, Ponikwie i Brodach w województwie Tarnopol. Tam też w czasie wojny był kapelanem miejscowego oddziału Armii Krajowej. W 1943 r. nacjonaliści ukraińscy UPA wydali na niego wyrok śmierci, który planowano wykonać podczas pogrzebu zamordowanych przez nich braci Żeglińskich. Ta wiadomość dotarła do księdza i mimo tego zagrożenia nie wystraszył się. Pogrzeb przyspieszono i kiedy oprawcy przybyli na cmentarz ksiądz zdążył odjechać.
Księdzu Antoniemu Reczuchowi mieszkańcy wsi Brodzkie Hucisko  z parafii w Ponikwie zawdzięczali życie, bo dzięki jego odwadze i sprytowi uchronił wieś od wymordowania.

Czytaj więcej...

Kraszewski o Wołyniu

Piękna to kraina ten nasz Wołyń rozległy, z jednej strony o Bug, z drugiej o brzegi Teterowa oparty, graniczący z Rusią halicką i Wotami a lasami Mińszczyzny; gdzieindziej stałoby go na wielkie księstwo udzielne, a pan Bóg niczego tu nie skąpiłby sobie wystarczyć potrafiło. Spławne rzeki, ogromne lasy, łany urodzajne, kamień, węgiel, mamy pod ręką, wszystko czego dusza a raczej czego ciało zapragnąć może. Nawet pamiątek uroczystych tego nieopłaconego klejnotu, więcej u nas niż w prowincjach sąsiednich, zamczysk, mogił, podań, prastarych siekier kamiennych i świeżych jeszcze ledwie z krwi oschłych grobowisk. Na Boga! czegoż tu nie ma! dzieje świetne, przeszłość wspaniała, chleb, poezja, nie zbywa na niczem! Jest tu i step w minjaturze, i góry kto je lubi, i puszcze, i błota,  i polesie straszliwe, i piaski z wydmami, i czarnoziem podolski, jednem słowem co kto zapragnie, co sobie kto wybierze. Kraj cały malowniczy i urozmaicony, a ludność nawet zbiegła się tu ze wszystkich świata krańców aby na niczem nam nie zbywało.

Oprócz wołyniaków właściwych, mamy tu i osady Mazurów, i wsie całe starowierców ruskich, i kolonje niemieckie, i żydowskie wioski, i Tatarów, i Karaimów. Żywioł miejscowy naturalnie przeważa, ale może nie bez wpływu na ludność ogólną jest ta mieszanina ras i pokoleń. Są podania o całych wioskach niegdyś Tatarami zasiedlonych, później wsiąkłych, w Ruś naszą, potwierdzające się rysami mieszkańców do dziś dnia. (…). Fizjognomja kraju jakeśmy wspomnieli, najdziwniej urozmaicona...

Czytaj więcej...

RZEŹ KOLONII TERESIN NA ZIEMI SWOJCZOWSKIEJ

   W tych szczególnych dniach Oktawy Wszystkich Świętych nawiedzamy drogie nam mogiły naszych bliskich, najdroższych nam osób. Na chwilę wracamy pamięcią do Tych, tak drogich osób naszemu sercu, przywołujemy wielkie czyny narodowych bohaterów, chcemy o Nich pamiętać, modlimy się, upraszamy dla nich pokój duszy, zyskujemy Odpusty.  Kolonia Teresin na Ziemi Swojczowskiej była duża i zasobna, a mieszkali w niej niemal sami Polacy. Pobudowana dopiero w latach 30-tych XX wieku pachniała świeżym drzewem i rozbrzmiewała radosnym piskiem mrowia dzieci, gdyż była tam moc młodych stosunkowo rodzin. Nieopodal rozłożone były stare, dużo też większe wsie ukraińskie Kohylno, Mohylno i Gnojno. W okresie międzywojennym kwitła tam zgoda i nawet miłość rodzinna. Niemal wszystkie prywatne relacje, wspomnienia, historie i pamiętniki, chętnie i b. obszernie nawet wracają do piękna tamtych dni i lat, zwanych potocznie wołyńską sielanką.   Droga krzyżowa kolonii Teresin i Ziemi Swojczowskiej zaczeła się z wolna wraz z rozpoczęciem się straszliwej II wojny światowej. Okupacja sowiecka i gehenna wywózek na Syberię i do Kazachstanu, a od czerwca 1941 r. okupacja niemiecka z holocaustem ludności żydowskiej i wreszcie od lutego 1943 r. znane już dobrze, opisane solidnie ukraińskie ludobójstwo na Wołyniu, Podolu i Kresach. Oto poniżej stosowny fragment wspomnień Eugeniusza Świstowskiego z kolonii Teresin na Wołyniu:

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp6.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud18.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 390 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
8113039