Wezwanie do obrony narodu polskiego

Instytut Pamięci Narodowej po raz pierwszy w historii zidentyfikował nieznane dotąd ofiary zbrodni UPA
Okolice Jawornika Ruskiego, gdzie rozegrała się tragedia 14 żołnierzy 28. Pułku Piechoty Wojska Polskiego, były bazą nacjonalistów ukraińskich, tutaj stacjonowała sotnia Michała Dudy "Hromenki". Ponadto w samym Jaworniku Ruskim funkcjonowały kancelarie organizacji ukraińskich nacjonalistów, szpital, a także obóz szkoleniowy UPA. W sytuacji, w której zbliżały się do tej miejscowości oddziały wojska, upowcy albo wycofywali się albo podejmowali walkę.
Tak też było 24 lipca 1946 roku, gdy od północy do Jawornika weszła grupa manewrowa 28. Pułku Piechoty z 9. Drezdeńskiej Dywizji Piechoty. Żołnierze posuwali się w kierunku na południe, po drodze staczając potyczki z nacjonalistami ukraińskimi. Przeciwko żołnierzom wystąpiły trzy sotnie UPA, które liczebnie odpowiadały trzem kompaniom, co oznacza, że liczyły kilkuset partyzantów – wyjaśnia historyk Artur Brożyniak w TV Trwam.
Do miejsca zbrodni dotarły osoby poszukujące miejsca pochówku swoich zamieszkujących okolicę. W 2015 r. w lesie odnalezione zostały łuski, drogocenny krzyżyk, a ostatecznie fragmenty kości – powiedział ks. Antoni Moskal, były proboszcz w Borownicy
To działo się w 1946 roku, gdy wyniszczony okrutną, morderczą, grabieżczą, trwającą 5 lat wojną wypowiedzianą państwu polskiemu przez Niemcy i ZSRR wspieranych przez nacjonalizmy wschodnich sąsiadów, ocalony naród polski „lizał rany”. Czas gdy żołnierze Wojska Polskiego czyli Armii Krajowej, BCh, NSZ walczący w obronie zaatakowanego przez odwiecznych wrogów państwa polskiego, suwerennego i demokratycznego, po kapturowych wyrokach samozwańczego rządu PKWN, wydawanych przez sędziów, często tylko po trzymiesięcznym kursie prawa, wysyłani byli wagonami bydlęcymi na Syberię lub strzałem w tył głowy mordowani w ubeckich katowniach (31 lipca 1946 skazano na karę śmierci „Inkę”,  sanitariuszkę 5 Wileńskiej Brygady) Jak zachowali się Ukraińcy 1 września 1939 w obliczu wspólnego wroga (byli obywatelami państwa polskiego), w chwili gdy Niemcy wypowiedziały wojnę państwu polskiemu?

Czytaj więcej...

Powinniśmy szanować własną historię

W czwartek w Muzeum Narodowym w Warszawie obejrzałam wystawę "Krzycząc Polska . Niepodległa 1918". Jeden obraz Wojciecha Kossakazatytułowany "Orlę lwowskie" dotyczy odzyskiwania ziem polskich spod zaboru austriackiego. Zdarzenie jak najbardziej mieści się w czasie wskazanym w tytule wystawy (1918-1919). Toczyły się wtedy zacięte walki Polaków, ochotników z całej przedrozbiorowej Polski (Warszawa, Wielkopolska, Przemyśl, robotnicy, lekarze, księża, hrabia Skarbek, uczniowie z Częstochowy (Stefan Korboński), Jasła, Krosna, Radomska, Lublina ( i innych miast i garnizonów) z Ukraińcami, którzy wyposażeni w sprzęt bojowy przez Austriaków zajęli najpierw Lwów. Walki Polaków dowodzonych m.in. przez gen. Abrahama, gen. Borutę Spiechowicza, gen. Michała Karaszewicz-Tokarzewskiego, gen. Iwaszkiewicza, gen. Hallera, gen. Maczka, o odzyskanie zajętych przez Ukraińców ziem polskich (zabranych na 123 lata przez zaborcę), nie tylko Lwowa ale innych miast i wsi Małopolski, trwały od 1 listopada 1918 roku do czerwca 1919 roku przynosząc liczne, masowe ofiary. Zostałam w muzeum na wykładzie „ Hałastra - awangarda żydowska 1919 -1924”.  To była opowieść o rewolucyjnej awangardzie. W czasach walk w Europie z rewolucją bolszewicką awangarda przemieszczała się między Moskwą, Berlinem, (może razem z Leninem)  i Paryżem, by dotrzeć do Warszawy. Zafascynowana była możliwością pisania razem z pisarzami sowieckimi, Majakowskim. Wzbudziła protest swoją laickością, kpieniem z religijności Żydów. Tworzyła w buncie przeciw wojnie i pogromom. Przy omawianiu grafiki dwóch periodyków prelegentka  Karolina Szymaniak nazywała je pogromowymi. Opisując trzech przedstawicieli awangardy na zdjęciu powiedziała, iż jeden urodził się w Galicji, w cesarstwie austro - węgierskim, walczył na froncie serbskim. Wrócił do Lwowa gdzie Wojsko Polskie dokonało pogromu Żydów.  To było zdanie nie związane z karierą tego człowieka.
Zajrzałam do wikipedii. Uri-Cewi Grinberg  urodził się w Białym Kamieniu w Galicji. Klikam na hasło Galicja, otrzymuję odpowiedź:  „Potoczna nazwa austriackiego kraju…”. Klikam na hasło Biały Kamień , otrzymuję odpowiedź:  "wieś na Ukrainie". 

Czytaj więcej...

DZIAŁANIA 27 WOŁYŃSKIEJ DYWIZJI PIECHOTY ARMII KRAJOWEJ

Działania o poszerzenie bazy operacyjnej

Mobilizacja i koncentracja oddziałów konspiracyjnych AK na Wołyniu odbywała się w specyficznych warunkach. Zmobilizowane oddziały narażone były nie tylko na atak ze strony jednostek wojsk niemieckich stacjonujących w Kowlu, Włodzimierzu Wołyńskim, Lubomlu i Uściługu, wspomaganych przez oddziały węgierskie obsadzające ważniejsze obiekty na linii kolejowej Włodzimierz-Wołyński-Kowel, zagrożenie występowało również ze strony oddziałów UPA, której duże zgrupowania znajdowały się w wielkich kompleksach lasów świnarzyńskich i mosurskich oraz w lasach położonych na lewym brzegu rz. Stochód. Na terenach zachodniego Wołynia działały oddziały UPA podległe Północno-zachodniemu OW „Turiw”. Na północny wschód od Kowla, w lasach skubińskich, mieścił się sztab OW „Turiw” oraz oddziały UPA, działające w rejonie na północ od linii kolejowej Kowel-Luboml, aż do rz. Bug. Na południu, między Włodzimierzem Wołyńskim i Kisielinem stacjonowały znaczne siły UPA rozmieszczone w warownych miejscowościach: Owadno, Gnojno, Ośmigowicze, Oździutycze, Twerdyń. Duża baza UPA, zwana „Siczą”, mieściła się w kompleksie lasów świnarzyńskich i w przyległych do nich wsiach. Sotnie UPA kwaterowały we wsiach Rzewuszki, Dominopol, Moczułki. Na północ od Włodzimierza Wołyńskiego, w lasach mosurskich i stęzarzyckich znajdowały się uzbrojone oddziały UPA, zagrażające formowanym w tym czasie polskim oddziałom zgrupowania „Osnowa”. Warto również wspomnieć, że w związku ze zbliżającym się frontem wschodnim zarysowały się tendencje do współpracy UPA z Wehrmachtem dotyczącej prowadzenia walki z bolszewikami. W dokumencie dowództwa niemieckiego XIII A.K. zawierające instrukcję w sprawie stosunku do UPA podane są wskazówki i zasady nawiązywania współpracy. M.in. podaje się, że w wypadku prowadzenia walki przeciwko Armii Czerwonej oraz sowieckim i polskim bandom, można oddziałom UPA przekazywać na ograniczone cele amunicję. 100

Czytaj więcej...

Sprzedawać się za jakieś układy?

Jestem wdzięczny Prezydentowi, że mnie udekorował, że docenił – mówi Andrzej Pityński,  autor rzeźb monumentalnych o tematyce patriotycznej i martyrologicznej. Ale to co dzieje się z pomnikiem rzezi wołyńskiej,  to jakaś tragedia! Jeśli nie będziemy mieć wolności mówienia prawdy, to kim my właściwie jesteśmy! Jesteśmy niewolnikami. Czy można kupczyć krwią niewinnych polskich dzieci? Czy można kupczyć, sprzedawać się za jakieś układy, za te zbrodnie które Ukraińcy popełnili. I to nie tylko UPA, to zrobili Ukraińcy ze wsi razem z bandami UPA,  sąsiedzi tych zamordowanych ludzi, to nie organizacja terrorystyczna, to  Ukraińcy, którzy ich znali, żyli z nimi a poszli ich mordować!
Nie ma akceptacji pomnika ofiar holocaustu dokonanego na Polakach  przez nacjonalistów ukraińskich, nie ma akceptacji pomnika ofiar holocaustu dokonanego na Polakach przez komunistów, nie ma akceptacji uczenia polskich dzieci o holokauście Polaków, nie ma akceptacji muzeum historii i dziedzictwa kulturowego Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej, nie ma akceptacji propozycji profesora Andrzeja Nowaka by wspólnie wznieść  kopiec Jana Pawła II ale jest akceptacja wsparta milionami złotych muru cmentarza żydowskiego, pomnika holocaustu w Auschwitz Birkenau (tylko dlatego, że tam byli mordowani Żydzi z Europy) , akceptacja  uczenia polskich dzieci o holocauście diaspory żydowskiej  ale nie o holocauście polskich Żydów zamieszkałych na Ziemiach Wschodnich Rzeczypospolitej, nie leży to w interesie Ukrainy i Niemiec oraz europejskich i amerykańskich Żydów, którzy zawsze mieli ich w pogardzie. Może dlatego, że ci prości, religijni Żydzi, którzy  stanowili 80% diaspory  nie utożsamiali się z ideologią komunistyczną, komuniście w ich rodzinie wyprawiano pogrzeb (dr Ewa Kurek).
Jest też propozycja pomnika Tadeusza Mazowieckiego i wszechobecna ukraińska polityka historyczna.
-Ukraińcy chętnie przyjeżdżają do Polski, bo nasz kraj ma zdecydowanie wyższy poziom życia, lepsze perspektywy, możliwości rozwoju dla nich i ich rodzin – mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service, ekspert rynku pracy –  Są nam bliscy kulturowo i dobrze się czują w naszym kraju.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp2.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud12.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1313 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
8143047