„Wojna polsko-ukraińska” na Wołyniu w zeznaniach banderowców.

„W czerwcu 1943 roku przedstawiciel Centralnego Prowidu OUN „KŁYM SAWUR” przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy. Wykonując tę dyrektywę Centralnego Prowidu OUN, w sierpniu 1943 roku wraz z formacją grupy bandyckiej UPA wyrżnąłem ponad 15 tysięcy Polaków w rejonach kowelskim, siedliszczańskim, maciejowskim i lubomelskim obwodu wołyńskiego, o czym dokładnie i odrębnie poinformowałem w swoich zeznaniach z 23 lutego 1945 roku. 29 i 30 sierpnia 1943 roku z oddziałem liczącym 700 uzbrojonych bandytów, zgodnie z poleceniem dowodzącego okręgiem „OŁEHA”, wyrżnąłem całą polską ludność na terytorium rejonów hołobskiego, kowelskiego, siedliszczańskiego, maciejowskiego i lubomelskiego, zrabowawszy cały ich majątek ruchomy i spaliwszy cały ich majątek nieruchomy. Łącznie w tych rejonach w ciągu 29 i 30 sierpnia 1943 roku wyrżnąłem i rozstrzelałem ponad 15 tys. cywilów, wśród nich starców, kobiety i dzieci. Robiliśmy to w następujący sposób: po spędzeniu całej ludności polskiej w jedno miejsce, okrążaliśmy ją i rozpoczynaliśmy rzeź. Kiedy już nie pozostał ani jeden żywy człowiek, kopaliśmy wielkie doły, zrzucaliśmy tam wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią oraz, żeby ukryć ślady tego strasznego grobu, paliliśmy na nim wielkie ogniska i szliśmy dalej. Tak przechodziliśmy od wsi do wsi, dopóki nie zgładziliśmy całej ludności – ponad 15 tys. osób. Całe bydło, wartościowe rzeczy, mienie i żywność zabieraliśmy, a budynki i inne mienie paliliśmy./.../  Znam jeszcze jedną tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN po linii SB, w której zalecano fizyczną likwidację wszystkich członków rodzin osób podejrzanych o nastroje antyounowskie, nie wyłączając ani niemowląt, ani kobiet, ani starców.” (Wyciąg z protokołu przesłuchania Jurija Stelmaszczuka z 28 lutego 1945 r. W: PA SBU, F. 65, spr. S-9079, t. 1. k. 168–169). Jurij Stelmaszczuk, ps. „Rudyj”, to działacz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, w latach 1941–1943 referent wojskowy OUN w pow. kowelskim; w latach 1943–1944 dowódca OW „Turiw” UPA-Północ, odpowiedzialny za ludobójstwo w obwodzie wołyńskim. Niestety, nie ma opublikowanych zeznań Stelmaszczuka z dnia 23 lutego 1945 roku, w których „dokładnie” poinformował śledczych o rzezi ludności polskiej dokonanej w sierpniu 1943 roku.

Czytaj więcej...

Ukraińska przyjaźń......

Cała rodzina od strony mamy Henryka Urbanowicza pochodzi z Ładesy, małej kolonii powstałej na początku XIX wieku, w powiecie Łuckim na Wołyniu. Mama Henryka Urbanowicza, z domu Szczepkowska mieszkała w wielopokoleniowym domu. Było ich razem z dziećmi osiem osób. Według spisu z kwietnia 1943 roku całą osadę stanowiło tylko 15 gospodarstw. Zamieszkiwali ją tylko Polacy ale wokół było kilka innych podobnych kolonii. Ludność była mieszana. Najwięcej Żydów, Ukraińców i Polaków. Nierzadko zdarzały się polsko-ukraińskie małżeństwa. Dzisiaj po kolonii Ładesa nie ma śladu. Osada została zniszczona jak wiele innych na Wołyniu. Gdyby nie wojna…mówi Henryk. Doszło do tego, że bardziej od Niemców baliśmy się Ukraińców. W naszym okręgu wojna z Niemcami  nie była dla nas odczuwalna. Były przepisy, jakoś się żyło. Za to ukraińska przyjaźń szybko przemieniła się w krwawe działania. Jeśli ktoś mówi o ukraińskiej dziczy, to wie co mówi. Wiosną 43 roku Ukraińcy przyszli do domu Szczepkowskich, wywlekli brata mamy do lasu i zamordowali. Wiedzieli, że był w ruchu oporu.

Gdy terror ukraiński nasilił się mieszkańcy Ładesy i innych kolonii w popłochu porzucili swoje domy i uciekali w kierunku Huty Stepańskiej. Trzy miesiące później banderowcy też tam trafili. Wielu Polaków zginęło okrutną śmiercią. Ci, którzy ocaleli, chcieli za wszelką cenę przebić się do miasteczka Sarny, skąd  Niemcy dość szybko wywozili do Generalnego Gubernatorstwa, oraz na przymusowe roboty do III Rzeszy, bo to gwarantowało przeżycie.

Kiedy Henryk w 70 rocznicę rzezi pojechał w rodzinne strony swojej mamy okazało się, że nie ma śladu po Polakach. Ani cmentarza, ani tablic, ani pamięci. Rozebrano domy, a nawet kościoły. Napotkanego starego człowieka zapytał, w imię czego to wszystko zrujnowane a nawet zrównane z ziemią? – żeby Polacy nie mieli gdzie wrócić – usłyszał. Ale zostało kilka krzyży, z tabliczkami po polsku, o to też zapytał, jak to jest możliwe, że wszystko inne co świadczyło o polskości zostało zniszczone a zostały krzyże?! Okazało się, że to jest sprawa wrażliwości ukraińskiej. Jak powiedział stary Ukrainiec, jeśli na poświeceniu krzyża byli ksiądz i pop (a skoro pop był, to znaczy, że Polacy musieli dać wcześniej łapówkę) wówczas Ukraińcy szanowali miejsce, i trwa to nadal. Henryk będąc na jednym z cmentarzy w Hucie Stepańskiej zobaczył Ukrainkę sprzątającą polski cmentarz, zdziwiony zapytał, dlaczego to robi? Okazało się, że kobieta dostawała zasiłek dla bezrobotnych i musiała pracować tam w ramach zleconej pracy. Tam musiało być coś poświęcone przez popa, dlatego Ukraińcy niczego nie zniszczyli.

Czytaj więcej...

KLENDARIUM LUDOBÓJSTWA KWIECIEŃ 1944

   W nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1944 roku:

We wsi Dołha Wojniłowska - Ziemianka pow. Kałusz upowcy zamordowali co najmniej 95 Polaków. Ponieważ część świadków twierdzi, że napad miał miejsce w nocy z 1 na 2 kwietnia, znajduje się pod tą datą. Świadkowie Bolesław Kulbiola, Józef Kulbiola i Maria Magierecka stwierdzają: „W nocy z 1 na 2 kwietnia 1944 r., a była to palmowa niedziela 1944 r. /.../” (Siekierka..., s. 203 – 204; stanisławowskie). Dla katolików Niedziela Palmowa jest ważnym świętem, trudno więc mówić o pomyłce. 

We wsi Drohomyśl pow. Jaworów banderowcy zamordowali 9 Polaków: 6-osobową rodzinę, której ciała spalili razem z domem oraz w szkole matkę z 2 dzieci.  „Delegatura nasza w Jaworowie zawiadamia nas, że z 31.III na 1.IV br. w miejscowości Drohomyśl [Jaworów] gmina Wielkie Oczy uzbrojona banda napadła na dom Turbisza Michała i po zamordowaniu Wandy Turbiszowej, Anny Krylowej z dwojgiem dzieci oraz małej Stępowskiej spaliła dom wraz z zabitymi.” (1944, 14 kwietnia – Pismo PolKO Lwów-powiat do Delegata RGO we Lwowie dotyczące mordów i uprowadzeń Polaków w rejonie Jaworowa i Lubaczowa. W: B. Ossol. 16721/1, s. 253). 

We wsi Lipowczyk pow. Jaworów zamordowali 2 Polaków: matkę z synem (“Na Rubieży” nr 46/2000). 

We wsi Lipowiec pow. Jaworów banderowcy zamordowali 9 Polaków, w tym 5-osobową rodzinę.  „Delegatura nasza w Jaworowie zawiadamia nas, że z 31.III na 1.IV br. we wsi Lipowiec [Lubaczów] ta sama banda uprowadziła rodzinę Pałaska w ilości 5 osób oraz Andrzeja Konopkę. (1944, 14 kwietnia – Pismo PolKO Lwów-powiat do Delegata RGO we Lwowie dotyczące mordów i uprowadzeń Polaków w rejonie Jaworowa i Lubaczowa. W: B. Ossol. 16721/1, s. 253).

We wsi Obrowiec pow. Hrubieszów upowcy razem z UNS ze wsi Brodzica i Podhorce obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali ponad 40 Polaków „W nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1944 r. około godz. 1 na Obrowiec (wieś położona w odl. 5 km od Hrubieszowa) napadła silna banda OUN-UPA i SKW. Część napastników ubrana była w mundury wojskowe Wehrmachtu, część była w mundurach policji ukraińskiej, a część po cywilnemu.

Czytaj więcej...

"11 lipca 1919 r." wpisany w walkę o "Niepodległość"

Od listopada 1918  na południowym wschodzie trwała wojna polsko-ukraińska o Galicję wschodnią .  Tereny województwa tarnopolskiego były  widownią walk w 1918 r. w czasie wojny z Ukrainą o przyszłość Małopolski Wschodniej. 1 listopada 1918 Ukraińcy rozpoczęli walkę o Lwów zajmując część miasta, jednocześnie zbrojnie przejęły władzę w tarnopolskim zajmując Tarnopol. Na ten okres miasto zostało tymczasową stolicą Zachodnio-ukraińskiej Republiki Ludowej. Po wielomiesięcznym oblężeniu Lwowa, w marcu 1919 r. polskie oddziały odbiły linię kolejową Przemyśl-Lwów, a Naczelne Dowództwo Wojsk Polskich opracowało plan ofensywy przeciwko siłom ukraińskim operującym w Małopolsce Wschodniej. Celem głównym było rozbicie tych sił na Wołyniu i tzw. Galicji Wschodniej, ochrona polskiej ludności oraz odzyskanie obszarów tzw. Galicji Wschodniej oraz uzyskanie bezpośredniego połączenia Polski z Rumunią. W połowie maja 1919 ruszyła polska ofensywa. Dywizja Żeligowskiego, znajdująca się na skrajnym prawym skrzydle Frontu Galicyjsko-Wołyńskiego gen. Iwaszkiewicza, 1 lipca miała uderzyć „z rejonu Ujścia Zielonego przez Zadrów na Monasterzyska”. W miarę jak oddziały UHA wycofywały się na wschód, zadaniem dywizji było działanie „na kierunku Monasterzyska – Buczacz”. Grupa jazdy mjr. Plisowskiego, która skoncentrowała się w Haliczu, otrzymała „zadanie osłony prawego skrzydła grup atakujących i niepokojenie lewej flanki nieprzyjaciela, posuwając się w kierunku Dryszczów – Zawałów”     W tym miejscu wypada przypomnieć , że historia Pułku  Plisowskiego sięga 1918 r., kiedy w miejscowości Unheni w Mołdawii powołano do życia szwadron złożony z Polaków wcześniej służących w armii rosyjskiej. Niedługo później, w obawie przed rozbrojeniem przez Niemców, szwadron wszedł w skład 2. Pułku konnego rosyjskiej Armii Ochotniczej zachowując polskie odznaki i komendy. . W połowie sierpnia 1918 r. szwadron mocą umowy pomiędzy dowódcą rosyjskiej Armii Ochotniczej i generałem Lucjanem Żeligowskim podporządkowany został tworzącym się na Kubaniu oddziałom polskim. Wkrótce szwadron zreorganizowano jako dwu-szwadronowy dywizjon, którego dowódcą został we wrześniu mjr Konstanty Plisowski. W październiku 1918 r. został zorganizowany trzeci szwadron (oficerski), a oddział oficjalnie przyjął nazwę Dywizjon Jazdy przy 4 Dywizji Strzelców Polskich.   W drugiej połowie stycznia 1919 roku dywizjon przewieziony został drogą morską do Odessy na Ukrainie. Tam przyjął licznych ochotników i został rozwinięty w Pułk Ułanów 1 Dywizji Jazdy pod dowództwem majora Plisowskiego.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp10.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud1.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 602 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
7864942