Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

Urodziłem się 9 sierpnia 1912 r. we wsi Siedlisko gmina Stepań, powiat Równo Wołyńskie, później Kostopol, województwo wołyńskie, z ojca Antoniego i Kamili z domu Domalewska. (….) Nie mieliśmy żadnej broni palnej, z którą mogliśmy stoczyć walkę z uzbrojoną bandą. Te trzy morderstwa w Parośli, w Butejkach i Hucie Stepańskiej były hasłem do rozpoczęcia jawnego mordowania Polaków na Wołyniu. Zaczęliśmy się organizować, a nie mając broni, wytwarzaliśmy imitacje karabinów. Kowale robili bagnety, które nasadzane były na drzewce w kształcie kolby karabinu i gdy grupa młodych ludzi utworzyła szereg z tymi niby karabinami, wyglądało to na oddział uzbrojonych ludzi.

Często, gdy byłem nad szosą, oglądałem stanowiska strzeleckie obrońców Kurdybana przed banderowcami. Mówiło się na nie potocznie okopy. Zdaje się, że co najmniej trzy razy banderowcy atakowali Kurdyban. Tak mówił mój brat, który prawie przez cały czas od opuszczenia Ziniówki był na Kurdybanie.

— Urodziłem się w 1920 r. w biednej wołyńskiej rodzinie Michała i Teofili Laskowskich w Bielinie — wspomina Leon Laskowski. […]

Jak wkroczyli Niemcy i Ukraińcy zaczęli podnosić głowy, nie ukrywając, co zamierzają zrobić z Polakami, w Bielinie powstała konspiracja. Miała ona jednak charakter kadrowy i ja do niej nie należałem. Wstąpiłem do niej w 1943 r., kiedy do placówki samoobrony wstąpili w Bielinie wszyscy młodzi mężczyźni. Taka była konieczność. Inaczej by nas Ukraińcy wymordowali. 11 lipca, gdy uderzyli oni na większość skupisk polskich w powiecie włodzimierskim, chcieli też wyrżnąć dwie polskie kolonie koło Bielina. Z północy i południa otaczały je wsie ukraińskie.

Urodziłem się 27 marca 1921 roku w Jezioranach powiat Łuck. Będąc przy rodzicach w 1934 roku ukończyłem szkołę podstawową, po czym wstąpiłem do gimnazjum mechanicznego we Włodzimierzu Wołyńskim, które ukończyłem w 1938 roku. Od października 1938 roku zaangażowałem się do Szkoły Budowy Okrętów przy Marynarce Wojennej w Gdyni, gdzie w stopniu szeregowego przebywałem do sierpnia 1939 roku. 28 sierpnia delegowany służbowo do Bydgoszczy, skąd z uwagi na brak możliwości powrotu jako słuchacz wojskowej szkoły zostałem wcielony do kompani łączności 23. Pułku Piechoty - d-ca por. Orlicz.  W pierwszych dniach wojny brałem udział w ochronie obiektów wojskowych i obronie ludności cywilnej przed niemiecką dywersją.

W marcu 1943 roku Ukraińcy urządzili napad na Horochów na Polaków i Niemców. Niemców było trzech, co siedzieli w gimnazjum zabarykadowani uzbrojeni i w oknach worki piasku. Jak pojawiły się strzały, to ludzie co mogli uciekali do domów murowanych. Zamykali się, a inni do kościoła do plebani, bo była murowana, a obok gimnazjum, to do Niemców, bo wiedzieli, że Niemcy maja broń i auta pancerne, to tam tylko będzie można obronić się. Całą noc była taka wojna, że coś strasznego i my pobudziliśmy się, co się dzieje? Poubieraliśmy się i wyszliśmy pod taki żywopłot i patrzymy, a mieliśmy do Horochowa trzy kilometry. My na pagórku, a Horochów na dole i cały czas bitwie przyglądamy się i sąsiedzi przyszli do nas, bo każdy taki strwożony, co to będzie, jak Ukraińcy zdobędą Horochów, to nam już będzie „kaput”. Słyszymy: hura, hura.

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

 

 

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
440
Odsłon artykułów:
2515783

Odwiedza nas 18 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2018 test.btx.pl. All Right Reserved.
Design By Joomla Perfect