Bielsko-Biała 29 października 2010 r.

Czesław Buczkowski.........................................................
Artur Parypa

PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
ul. Wiejska 10; 00-902 WARSZAWA

Dotyczy: ujawnienia, wyjaśnienia i upamiętnienia ofiar ludobójstwa ok 200 tyś obywateli polskich, na Kresach Wschodnich RP, w latach czterdziestych XX wieku.

Panie Prezydencie! Problemem wyjaśnienia i upamiętnienia zbrodni Katyńskiej zajmowali się konsekwentnie kolejni Prezydenci RP, a także, kolejne Rządy RP; działania ich wspierały partie polityczne i poszczególni politycy oraz wszystkie nasze media; niektóre czyniły to w sposób bardzo uporczywy. Konsekwentne starania Władz RP i mediów krajowych o całkowite wyjaśnienie i upamiętnienie zbrodni Katyńskiej trwają – zresztą, nadal; bez przesady, można stwierdzić, że zbrodnia Katyńska, jest - od kilkunastu lat, tematem nr 1, w polskich mediach.

W zestawieniu z powyższym – zaskakująco dziwne, smutne i niezrozumiałe – według nas – bolesne i skandaliczne, jest to, co dotyczy wyjaśnienia i upamiętnienia wielokrotnie większej zbrodni: ZBRODNI LUDOBÓJSTWA NA OK 200 TYSIĄCACH CYWILNYCH OBYWATELI POLSKICH (w tym dzieci i kobiet) ZAMORDOWANYCH PRZEZ UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW z OUN UPA, W OKRUTNY SPOSÓB, NA WSCHODNICH KRESACH RP, w latach czterdziestych ubiegłego wieku. Do liczby zamordowanych trzeba doliczyć- nie ustaloną dotychczas, liczbę tych, którzy ocaleli z pogromów, ale zmarli później w skutek okaleczeń fizycznych i psychicznych lub trwale stracili zdrowie na skutek doznanych traum. Osobnym problemem jest utrata całego dobytku i gospodarstw, które były rozkradane i niszczone przez nacjonalistów ukraińskich. Uczyniło to - ogromną rzeszę Kresowian - nędzarzami, skazanymi na tułaczkę, poniewierkę i upokorzenia. Zadajemy pytanie: dlaczego istnieje zmowa milczenia na temat tej zbrodni; zmowa ta dotyczy mediów, a także wszystkich szczebli władz RP.

Wyjaśnić należy następujące sprawy:

- Dlaczego zbrodnia ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA nie została potraktowana przez Władze RP, równie poważnie, jak wojenna zbrodnia Katyńska? Czy chodzi o to, że Katyń obciąża władze ZSRR, czyli komunistów, a zbrodnie na Kresach - nacjonalistów ukraińskich?; a może o to, że zbrodnia Katyńska dotknęła inteligencję (głównie oficerów), a zbrodnie na Kresach – "tylko" cywilów – prostych ludzi, głównie, ze społeczności wiejskich (zdecydowana przewaga rolników)..?

Dlaczego, zamiast ścigania zbrodniarzy z OUN UPA, czy – choćby ich jednoznacznego potępienia, stawia się im pomniki, nawet na terenie naszego kraju i uważa ludobójców za „partyzantów” walczących o niepodległość? Wiemy, że dokonywali oni rzezi wówczas, gdy nie było już żadnych szans na samodzielne państwo ukraińskie, bo na ziemie te wkraczali Rosjanie; chodziło więc jedynie o dokonanie „czystki etnicznej” Polaków.

- Dlaczego polskie władze milczą, gdy na Ukrainie, stawia się pomniki ludobójcom Polaków: Banderze, Szuchewyczowi, Kłaczkiwskiemu, Onyszkiewiczowi itp., na polskiej szkole wiesza się popiersie Szuchewycza, a "weteranom OUN-UPA", przyznaje się renty i odznaczenia?

- Dlaczego wystawiono w Jaworznie, pomnik, przestępcom z OUN-UPA, którzy odsiadywali - udowodnione sądownie kary, za zbrodnie na Polakach ?

Dlaczego Prezydent Aleksander Kwaśniewski, nadał - Bohdanowi Osadczukowi, obrońcy ludobójców z OUN-UPA , byłemu członkowi OUN Melnyka i w czasie wojny hitlerowskiemu stypendyście, oskarżycielowi, obrażającemu publicznie, Polaków - Order Orła Białego..?

- Dlaczego pomija się w Polsce dorobek naukowy dra Wiktora Poliszczuka, ukraińskiego uczonego: historyka, publicysty i pisarza, który całe życie poświęcił zbieraniu dowodów, potwierdzających, że OUN-UPA - nacjonalistyczna, faszystowska, organizacja - winna jest zbrodni ludobójstwa o której tu piszemy. Uczony ten - przyjaciel Polski, opublikował w swoich książkach i innych publikacjach* wyniki swoich badań, niestety - ani polskie władze, ani media, ani IPN, nie "dostrzegły" tego, a – właściwie- zignorowały Go i Jego dorobek. W czerwcu 1996 r. dr Wiktor Poliszczuk usiłował uzyskać audiencję u prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, niestety – bez skutku; napisał następnie 2 listy do Prezydenta (list nr 1 z 09.12.1996 r, i list nr 2 z 22.04.1997 r.); na żaden z tych listów ani Prezydent RP, ani Kancelaria Prezydenta, nie zareagowali..?

- Dlaczego IPN, tak bardzo dociekliwy i konsekwentny w wyjaśnianiu i ściganiu sprawców zbrodni z czasów PRL, nawet na pojedynczych obywatelach, bardzo mało działa, w kierunku "wyświetlenia" tej – tak ewidentnej, zbrodni ..?

Nie jesteśmy wrogami Ukraińców – przeciwnie, uważamy, że zbrodnie na Kresach są dziełem wyodrębnionej i nie akceptowanej przez Naród Ukraiński – nacjonalistycznej, faszystowskiej organizacji OUN i jej siły sprawczej – UPA. Udowodnił to w swoich publikacjach dr Wiktor Poliszczuk. Udowodnili to sami Ukraińcy, którzy ratowali Polaków (przykłady w załącznikach) i ci, którzy stawiali opór wodzowskim poczynaniom przywódców OUN-UPA, za co ponieśli – również, ogromne ofiary (szacunki podają, że z rąk OUN-UPA zginęło ok. 40 tysięcy Ukraińców). Przypominamy, że OUN-UPA – od początku II Wojny Światowej do marca 1944 r., współpracowały ściśle z hitlerowskimi Niemcami; zarzutu tego nie można postawić Narodowi Ukraińskiemu.

Uważamy, iż czas najwyższy, zająć się sprawą ujawnienia, wyjaśnienia i upamiętnienia ofiar tej wielkiej i okrutnej zbrodni ludobójstwa. Władze wolnej i demokratycznej Polski są tego winne, wszystkim jej ofiarom.

Panie Prezydencie, słyszeliśmy, że pański rodowód powiązany jest z Kresami, dlatego zwracamy się do Pana z prośbą, o danie świadectwa prawdzie.

_______________________________________

* lista publikacji Wiktora Poliszczuka jest długa; wymieniamy tylko 4 pozycje: - "Akcja Wisła – próba oceny", Wyd: Toronto 1997R., - "Manowce polskich historyków – uwagi o badaniach stosunków polsko- ukraińskich", Wyd: Toronto 1999r. -Ludobójstwo nagrodzone”, Wyd: Toronto 2003r.; - “Gorzka prawda – cień Bandery nad zbrodnią ludobójstwa”, Wydawnictwo ANTYK – Marcin Dybowski, Warszawa 2003.

Załączniki: - dr Lucyna Kulińska: Bibliografia dotycząca ludobójstwa na Kresach Wschodnich RP, w latach 1939 - 1947 - Krótka historia Rodziny, którą reprezentujemy. - książka: Tadeusz Wolczyk: "Tarnoszyn w ogniu", Wyd: Chełm 2009

(własnor. Podpis - Czesław Buczkowski --------------- własnor. podpis – Artur Parypa)

Załącznik do pisma z 29 października 2010r., adresowanego do Prezydenta RP.

Czesław Buczkowski

Dotyczy: zbrodni OUN UPA na mieszkańcach Tarnoszyna i okolic – 18 marca 1944 r.

W dniu 18 marca 1944 r, pododdziały zbrojne UPA - sotnie “Horomenki” i “Jastruba”, wsparte 1 czotą ze wsi Ulhówek, dokonały pacyfikacji mojej (Czesław Buczkowski) rodzinnej - spokojnej i bezbronnej, wsi – Tarnoszyn, gm. Taroszyn, pow. Rawa Ruska, woj. Lwowskie (obecnie: pow. Tomaszów Lubelski). “Banderowcy” w tę noc, zamordowali 51 mieszkańców Tarnoszyna i 10 mieszkańców sąsiedniego Ulhówka; łącznie: 61 osób, w tym 16 dzieci. Ogółem, w latach 1944-45 bandy UPA zamordowały 125 mieszkańców Tarnoszyna i najbliższych wsi. Rzezi tej dokonywano w sposób okrutny. “Banderowcy” spalili też, w samym Tarnoszynie - 98 budynków mieszkalnych wraz z zabudowaniami gospodarczymi; dokonali również masowej grabieży mienia. Grabież ta odbywała się w dłuższym przedziale czasu, gdyż wieś opustoszała. Ci co przeżyli, uciekali w różne regiony Polski. Nasza rodzina ocalała, dzięki pomocy sąsiadów – Ukraińców. Mieszkaliśmy na kolonii; sąsiad-Ukrainiec ostrzegł nas, co pozwoliło naszej, pięcioosobowej rodzinie ukryć się- najpierw w schronie, później na wsi i uniknąć rzezi – wcześniej, gdy "banderowcy" mordowali mieszkańców kolonii, a 18 marca - moją Mamę, dwie siostry i mnie, przechowała w piwnicy swego domu, w Tarnoszynie, Ukrainka, zaś Ojcu - udało się uciec, do pobliskiego lasu. Po pacyfikacji, Rodzina nasza uciekała – etapami, do Puszczy Solskiej; na “uciekinierce”, przebywaliśmy do 1947r. Po powrocie okazało się, że z zabudowań naszych pozostały zgliszcza...

Informacje dotyczące sprawców napadu, liczbę zamordowanych mieszkańców oraz spalonych zabudowań, zaczerpnąłem z książki Tadeusza Wolczyka  pod tytułem: “TARNOSZYN W OGNIU”, Wyd: Drukarnia M. Litwiniuka, Chełm 1998. Autor książki – w czasie pacyfikacji, mieszkał w Tarnoszynie i ocalał z pogromu; obecnie mieszka w ........ i mam z Nim kontakt. W książce jest imienny wykaz pomordowanych i kilkanaście zdjęć ofiar. Autor ustalił i opisał, że pacyfikację zaplanowano w szczegółach 12 marca 1944 r., na “kooperatywie” odbytej we wsi Karowo. W izbie w której odbyła się ta kooperatywa, na honorowym miejscu, obok niebiesko-żółtej flagi i tryzuba, wisiał portret Bandery ; "kooperatywie" przewodniczył Mirosław Onyszkiewicz - mieszkaniec Uhnowa - obecnie terytorium Ukrainy, który – 18 marca 1944r, dowodził zbrodniczym atakiem UPA na Tarnoszyn; w książce wymienione są nazwiska pozostałych uczestników "kooperatywy". Informacje o pacyfikacji Tarnoszyna i sąsiednich miejscowości, a także, o akcjach zbrodniczych band UPA, na terenie całej Zamojszczyzny, w okresie styczeń-czerwiec 1944 r., zawarte są również w książce Jerzego Markiewicza: ”PARTYZANCKI KRAJ”; Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1980.

W dniu pacyfikacji Tarnoszyna miałem niespełna 5 lat i niewiele pamiętam... Jednym z obrazów, który utkwił mi w pamięci na całe życie, to widok mężczyzny, leżącego we krwi, w bieliźnie, w pobliżu studni mego dziadka. Od mego Ojca wiem, że nazywał się Pazur i był organistą w tarnoszyńskim Kościele oraz, że został zastrzelony przez "banderowców", czego mój Ojciec był świadkiem. Znam też wiele faktów z opowiadań moich Rodziców i krewnych.

(własnor. Podpis – Cz. Buczkowski)

- moja Mama, Ciocia, wujek – autor powyższych wspomnień i Dziadkowie, przeżyli pacyfikację Tarnoszyna
(własnor. podpis Artur Parypa)

___________

O d p o w i e d ź :


Godło(orzeł w koronie)                                                         Warszawa, dnia 24 listopada 2010 roku

KANCELARIA PREZYDENTA
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
00-902 Warszawa, ul. Wiejska 10

Biuro Listów i Opinii Obywatelskich
Nr BLO - 060/6604/01/10/WD

Pan Czesław Buczkowski  
Pan Artur Parypa

Szanowni Panowie

Potwierdzamy wpływ Panów listu z dnia 29 października 2010 roku skierowanego do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, a przekazanego do Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP celem udzielenia odpowiedzi.

Z uwagą zapoznaliśmy się z treścią Panów listu oraz załączonymi dokumentami i książką "Tarnoszyn w ogniu" autorstwa Tadeusza Wolczyka. Dziękujemy za podzielenie się swoimi opiniami i postulatami. Uprzejmie informujemy, że napływające do Prezydenta RP listy są wnikliwie analizowane, a wnioski w nich zawarte są przekazywane ekspertom współpracującym z Panem Prezydentem. Prezydent RP wysoko ceni wszelkie uwagi, sygnały i postulaty przekazywane w korespondencji. Stanowią one bowiem jedno ze źródeł informacji o występujących oczekiwaniach społeczeństwa. Są tym samym pomocne w działaniach podejmowanych przez Prezydenta RP w ramach określonych w Konstytucji uprawnień.

Jednocześnie zapewniamy, że Prezydent RP Bronisław Komorowski z szacunkiem odnosi się do przeżyć wszystkich Polaków, których losy obrazują bolesną historię naszego kraju, poświęcenie i walkę o wolną i niepodległą ojczyznę, a ofiarom sprzed lat oddaje hołd.  Pan Prezydent przywiązuje ogromna wagę do działań mających na celu umocnienie poczucia godności narodowej i przywracania pamięci historycznej, co niejednokrotnie podkreślał w swoich publicznych wypowiedziach.

Pragniemy także nadmienić, że - o czym Panom wiadomo – prowadzenie śledztw w sprawach o zbrodnie popełnione na osobach narodowości polskiej lub obywatelach polskich innej narodowości, które zostały zaliczone do przestępstw nie ulegających przedawnieniu i śledztwa o zbrodnie komunistyczne popełnione w okresie od 17 września 1939 roku do dnia 31 grudnia 1989 roku oraz prowadzenie działań w tym zakresie leży w gestii Instytutu Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Plac Krasińskich 2/4/6, 00-207 Warszawa). Natomiast inicjowanie i koordynowanie wszelkiej działalności związanej z upamiętnieniem historycznych wydarzeń i miejsc oraz postaci w dziejach walk i męczeństwa narodu polskiego, zarówno w kraju jak i za granicą należy do głównych zadań Biura Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ul. Wspólna 2, 00-505 Warszawa). Rada OPWiM jest jedynym w Polsce organem zajmującym się tą niezwykle istotną dla narodu polskiego sferą.

Z poważaniem (pieczęć imienna)
Główny Specjalista (podpis nieczytelny)
Dorota Wojciechowska

_____________________________

Uznając że powyższa odpowiedź nie odpowiada na żadne z postawionych pytań, napisaliśmy kolejny list:

Bielsko-Biała 30 grudnia 2010 r.

Czesław Buczkowski
Artur Parypa

Szan Pan: Bronisław Komorowski
PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ  POLSKIEJ

ul. Wiejska 10; 00-902  WARSZAWA

Dotyczy: uruchomienia procesu ujawnienia zbrodni ludobójstwa dokonanej przez OUN-UPA, w latach 1939-1947,  na polskich obywatelach Kresów Wschodnich RP.

Panie Prezydencie! Pismem z 29 października 2010 r. zwróciliśmy się do Pana  Prezydenta   z wnioskiem o ujawnienie zbrodni ludobójstwa, dokonanej  przez ukraińskich nacjonalistów  z OUN-UPA, na Kresach Wschodnich RP w latach 1939-1947.  Wymordowano w okrutny sposób - ok. 200 tysięcy obywateli polskich (w tym kobiet i dzieci), wypędzono tych co przeżyli oraz zniszczono i zrabowano ich mienie. W treści pisma podaliśmy niektóre tytuły wydawnictw-dowodów i do pisma dołączyliśmy niezbędne dokumenty dowodowe, w tym obszerną bibliografię* dr  Lucyny Kulińskiej.

Odpowiedź jaką otrzymaliśmy z Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP, pismem Nr BLO-060/6604/01/10/WD, z dnia 24 listopada 2010 r., podpisanym przez  Gł. Specjalistę Dorotę Wojciechowską, bardzo nas rozczarowała.

Odpowiedź  ta, choć uprzejma -  wychwala osobę Pana Prezydenta,  poucza w kwestiach nam znanych i sprawach, o których nie pisaliśmy (np: kto zajmuje się zbrodniami komunistycznymi..?) zupełnie pomija merytoryczną treść naszego pisma, czyli nie odnosi sie w ogóle do SPRAWY. Nie odnosi się do żadnego z postawionych przez nas pytań, ani do wniosku końcowego; nie ma nic na temat losu naszego pisma, co sugeruje, że spocznie zapomniane w jakiejś szufladzie...

Analizując treść odpowiedzi, obaj doszliśmy do wniosku, iż Pan Prezydent – w natłoku codziennych obowiązków, nie przeczytał naszego pisma i nie obejrzał załączników...a osoba prowadząca sprawę, odpowiedziała w sposób urzędniczy.

Uwierzyliśmy, natomiast w to co  Pani Wojciechowska napisała o Panu Prezydencie, (cyt):  "...Pan Prezydent, przywiązuje ogromną wagę do działań mających na celu umocnienie poczucia godności narodowej i przywracania pamięci historycznej, co niejednokrotnie podkreślał w swoich publicznych wypowiedziach." Bieżące wypowiedzi Pana Prezydenta potwierdziły powyższą opinię, mianowicie:

- w związku z przyjazdem do Polski Prezydenta Rosji – Miedwiediewa, Pan Prezydent stwierdził, że: "...historii nie da się przekreślić..." (wypowiedź podana 06.12.b.r., tuż po godz 9.00, w radiowej Trójce)

- w dniu 07.12.b.r., w trakcie pobytu w naszym kraju Prezydenta Niemiec, Pan Prezydent mówił o  ...konieczności pamiętania i przekazywania młodzieży, wydarzeń z przeszłości...

Panie Prezydencie, od tamtych wydarzeń minęło ponad 60 lat.  Sprawa tego ludobójstwa została "zamieciona pod dywan" przez władze PRL  i mimo wieloletniego istnienia IPN i Rady Ochrony Pamięci, temat jest nadal UKRYWANY.

Miniony okres, to czas wielkiej krzywdy, jaką poprzednie władze wyrządziły Kresowianom, traktując ich jak obywateli gorszej kategorii...   Wielu z nich nie zna miejsca pochówku swoich najbliższych (w większości, ludobójcy pozacierali wszelkie ślady po polskich mieszkańcach).

Nie uczy się o Nich (ich historii, rocznicach eksterminacji...) w szkołach, nie ma żadnych informacji na ten temat w podręcznikach czy encyklopediach, nie mówi się w mediach publicznych (nawet w dni świąt państwowych)...; Oni - publicznie, ... nie istnieją..?

Ale Kresowianie w Polsce żyją! Żyją ich potomkowie, żyje jeszcze część tych, którzy  doznawszy wielu krzywd od OUN-UPA, ocaleli. Nasza rodzina jest tego przykładem. Wszyscy boleśnie przeżywamy każdy fakt odznaczania, czy stawiania pomnika, ludobójcom z OUN-UPA. Martwi nas też odradzający się antypolski nacjonalizm - na Ukrainie i w Polsce.

Dr Lucyna Kulińska (adiunkt WNSS AGH, niezależny historyk, autorka wielu prac - dowodów zbrodni na Kresach) zebrała w swoim 3-tomowym dziele "DZIECI KRESÓW" ponad 60 relacji-wspomnień tragicznych przeżyć tych, którzy ocaleli, a byli bezpośrednimi świadkami zbrodni lub ich skutków. Dzieło to jest jednym z najbardziej wstrząsających dowodów ludobójstwa  na Kresach. W tomie III  Autorka wymieniła osoby odpowiedzialne za to ludobójstwo (str.467-468).

Panie Prezydencie ! W tej sprawie nie tylko chodzi o prawdę, pamięć po zamordowanych Kresowianach i o naprawienie krzywdy żyjącym, ale również o odradzający się – przy akceptacji naszych władz - nacjonalizm na Ukrainie i w Polsce. Pisał o tym wiele i alarmująco, w swoich pracach (wymieniliśmy je w piśmie z 29.10)   dr Wiktor Poliszczuk, a dr Lucyna Kulińska, napisała":

"...ukraiński nacjonalizm jest jednym z najstraszniejszych i najokrutniejszych w dziejach ludzkości " (L. Kulińska: "Dzieci Kresów-III", wyd.I, str 465; podkreślenie nasze)

A w innym miejscu: "Dlaczego tak mało Polaków wie o tej zbrodni? Wszak bezmiar sadystycznego okrucieństwa, które przekroczyło wszelkie znane przeszłosci doświadczenia, każe postawić kresową zagładę Polaków na równi z  najokrutniejszymi przykładami ludobójczego barbarzyństwa w dziejach świata. Jednak na próżno szukać wiedzy o tej tragedii w podręcznikach i encyklopediach. Trudno pojąć, dlaczego Polacy nie okazują tu elementarnej solidarności ze swymi pokrzywdzonymi rodakami. Skazując na zapomnienie dramat polskiej ludności kresowej, nie tylko odcinamy te doświadczenia od zbiorowej wiedzy historycznej ludzkości, nie tylko dajemy oprawcom przyzwolenie do wejścia na pomnik chwały, ale godzimy się na powtórzenie zrealizowanego z powodzeniem scenariusza! (L. Kulińska: "Dzieci Kresów",j.w., str 469; podkreśl. nasze)

Słowa powyższe, to trafne i realne ostrzeżenie, którego nie wolno bagatelizować. Konieczne jest podjęcie rozmów z władzami Ukrainy (tak jak z władzami Rosji, w sprawie Katynia) celem uzgodnienia wspólnego stanowiska w sprawie uznania ludobójstwa i radykalnego zahamowania rozwoju, tego ..." najstraszniejszego i najokrutniejszego w dziejach ludzkości", nacjonalizmu. Nie zbudujemy przyjaźni z Ukraińcami bez ujawnienia zarówno społeczeństwu polskiemu, jak i ukraińskiemu  całej prawdy o wzajemnych krzywdach (jeśli są wzajemne) i o antypolskim nacjonalizmie ukraińskim...

PANIE PREZYDENCIE! Zwracamy się ponownie do Pana, jako Prezydenta wszystkich Polaków, z prośbą aby Pan Prezydent zainteresował się osobiście sprawą poruszonego ludobójstwa i uruchomił procedurę jego ujawnienia.

W demokratycznym państwie, władza nie powinna ukrywać przed społeczeństwem jednej z największych w naszych dziejach, zbrodni ludobójstwa, ani uciekać przed wyjaśnieniem tej bolesnej sprawy. Trzeba się śpieszyć, póki żyją bezpośredni świadkowie zbrodni (jak Pan wie, będzie ich coraz  mniej...). Dalsze przedłużanie milczenia to "zbrodnia milczenia".

____________________________________________

* - jest już dostępna bibliografia w wydaniu książkowym: "Działalność nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej", wydana nakładem Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, opracowana pod redakcją naukową, prof. dra hab. Bogumiła Grotta.

Parypa Artur (na oryg: podpis czytelny)               Czesław Buczkowski (na oryg: podpis czytelny)

__________

O d p o w i e d ź :

Uznając po raz kolejny, że powyższa odpowiedź jest odpowiedzią "bez odpowiedzi", w uzgodnieniu z Arturem Parypą napisałem list do Pani dyr Wereszczyńskiej autorki drugiej odpowiedzi:

Bielsko-Biała 26 luty 2011

Czesław Buczkowski

Szanowna Pani
Grażyna Wereszczyńska
Dyrektor Biura Listów i Opinii Obywatelskich  
Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 00-902 Warszawa, ul. Wiejska 10

Dotyczy: odpowiedzi  z dnia 31.01.2011 r., w sprawie Nr BLO-060/6604/02/11/WD,

Po upływie kilku tygodni od otrzymania Pani odpowiedzi, pragnę podzielić się pewną refleksją, z pozycji obywatela demokratycznego państwa.  Za takie bowiem, mimo pewnych zastrzeżeń, uważałem Polskę.

Zwróciliśmy się z Panem Arturem Parypą – dwukrotnie, do swojego Prezydenta, w bardzo ważnej dla nas sprawie. Sprawa ta, to ODKRYCIE PRAWDY.                                   

Waga tej sprawy wykracza poza prywatny nasz interes. Świadczą o tym apele licznych organizacji Kresowych, ich poczucie wielkiej krzywdy, spowodowanej nie tylko stratą swoich bliskich, utratą  własnej – małej, ojczyzny, czy mienia, lecz - w szczególności - milczeniem władz swojego kraju, ukrywaniem - poprzez milczenie, prawdy. Również milczeniem na sytuację, że dawni zbrodniarze stają się bohaterami - między  innymi, za nasze pieniądze.., a za wschodnią granicą, umacnia się - wrogi Polsce, ukraiński nacjonalizm...

Proszę się zastanowić!  Czy może obywatel poczuć się zlekceważony przez Urząd Prezydenta, jeżeli na dwa pisemne wnioski z konkretnymi pytaniami, dwie odpowiedzi Biura Listów nie odpowiadają na żadno z nich, a więc - pomijają zupełnie meritum sprawy..?

Nie wskazują też organu, który mógłby takiej odpowiedzi udzielić.

W piśmie swoim z 31.01.2011 informuje Pani, że: “...na podstawie statutu oraz regulaminu organizacyjnego Kancelarii Prezydenta RP, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich upoważnione zostało do rozpatrywania korespondencji...oraz udzielania na nią odpowiedzi”.

Czy w duchu tej informacji i naszych zastrzeżeń, wyżej wymienione odpowiedzi Biura Listów i Opinii Obywatelskich, organu finansowanego z podatków polskich obywateli, dają Pani zadowolenie..?

z poważaniem: Czesław Buczkowski

____________________________________________

Za kilka dni opublikuję korespondencję z Doradcą Prezydenta RP, min. Nałęczem.