Ciągną się te kresowe kluchy jak Polska długa i szeroka. Wielka moc i siła kilku starych babek i dziadków doprowadziła do przełamania kolejnej bariery ,że aż sam prezydent Gęsiński stwierdził pogorszenie stosunków jak powiedział na cmentarzu pod pomnikiem pod którym nikt nie jest pochowany sam naczelny ukrainożerca pchający się na najwyższy stołek w Niedźwiadkowie. Cała ta błazenada to pikuś w porównaniu z tym co się działo w innych większych wsiach a działo się podobnie ,albo nawet nie aż tak.

Kto oglądał Dziennik Telewizyjny PISu czyli Wiadomości to widział kapelana kresów Isakowicza -Zaleskiego i tłuuuuuuumy gapiów w liczbie ...kilku osób. Podobno dopiero się organizują i jednoczą?! Najwyższa pora ,bo niektórym dużo już nie pozostało i chyba nie zdążą postawić kolejnego symbolicznego  „drzewka pokoju” z cygańskimi dziećmi. Stojąc nad własnym grobem w wieku wskazującym na rychły zgon lepiej się pomódlcie za tych którzy przez takich szowinistów jak wy poszli do piachu i gdzie niedługo sami traficie. Skoro nie było żadnej wojny tylko rebelia własnych obywateli we własnym państwie to po co to miałczenie? Jak oni (Ukraińcy) nie mieli nawet swojego państwa to dlaczego? Pewnie byli pod waszą okupacją albo zaborem? Na szczęście teraz nie są i tego samego z całego serca Wam życzymy. Ps. Policzcie w końcu rzetelnie te ofiary ,bo z roku na rok ich liczba stale rośnie. Skoro dokładnie wiadomo ile było  „Łosi”  ,  „Tankietek”, szabelek, czy furmanek z armatkami to na pewno wiadomo ile mieliście obywateli we  „własnym” państwie? Czy może nie? Liczba 30tys., 60tys., 80tys.,100-150tys., pół miliona ,czy grubo ponad milion zabitych to chyba różnica? Może Juśko Piłsudski podczas pacyfikacji zasiedlał po cichu kresy wschodnie Zachodniej Ukrainy i do dzisiaj nie wiadomo kto kim był i kim tak naprawdę jest? Kim są tak naprawdę ci kresowiacy? Spolszczonymi Ukraińcami czy może nie do końca zukrainizowanymi Polakami? Najlepsza metoda odstawić darmochę i te wszystkie dary to zobaczycie ile „wolontariuszy” pozostanie na posterunkach. Jest przykład w Iwieńcu na Białorusi ,ale to są obywatele Białorusi i to jest wewnętrzna sprawa Białorusi a nie Polski. Tak przynajmniej wynika z bełkotu panów przedstawicieli, prezesów i kandydata do koryta w Niedźwiadkowie na zasadzie: my mamy rację i nasza jest prawda i to my dyktujemy. Komu?!Gość: rzeczowy obywatel     11.02.2010, 09:54

 

http://www.zycie.pl/informacje.php?region=Inny&nr=2061#komentarze

Taki komentarz przysłał , nie tylko do mnie Wiesław Tokarczuk , zbulwersowany zadając na koniec  pytanie jak w tytule tego artykułu. Nim skomentuję ten fakt, a uczynić to muszę, bo nie lubię pozostawiać pytań bez odpowiedzi, zaprezentuję  komentarz innego internauty.

Polityka zawsze była szambem i dlatego wielu uczciwych ludzi się do niej nie pcha. Tak jest również dzisiaj. Niestety ma to swoje minusy gdyż jesteśmy sterowani i kierowani tam gdzie nie zawsze chcielibyśmy być. Tak jest tez w tym przypadku w imię układności i poprawności stosunków pomiędzy RP a Ukrainą zarówno nasz Prezydent jak i rząd oraz co gorsze Sejm i Senat zapominają, że aby z kimś się przyjaźnić to potrzebne są do tego dwie strony uczciwe względem siebie. Niestety patrząc na wydarzenia z Ukrainy nie możemy być optymistami- ich elity polityczne są obłudne względem nas. Gloryfikowanie UPA I OUN na Ukrainie nie służy dobrej sprawie na dłuższą metę. Panowie- /Kaczyński i Tusk/- zacznijcie dbać też o historię i nie traćcie resztki honoru który nam jeszcze pozostał. Uśmiechy i poklepywania niestety nie zdają egzaminu- może trzeba troszkę powagi i rozsądku w przypadku Ukrainy?

Cóż można na koniec dodać?

Chwała polskim bohaterom z 1939 oraz ludności narodowości polskiej mieszkającej na terenach utraconych przez nas z winy silniejszych.

http://www.ivrozbiorpolski.pl/forum/index.php?type=topic&forum=9&id=2

Nie dziwię się Wiesławowi Tokarczukowi, że wzburzyła go treść prezentowanego przez niego tekstu, bo przykre gdy „rzeczowy obywatel” mieszkający w naszym kraju prezentuje takie poglądy. Niestety nie dla wszystkich demokracja oznacza to samo, jak i fakt posiadania polskiego obywatelstwa.  Jak dowodzi zaprezentowany przeze mnie drugi komentator, mamy  to na co sami pozwalamy. Przechodząc do sedna sprawy, to pragnę zauważyć, że zadawanie pytań nie rozwiązuje sprawy, nie wszyscy chcą na nie odpowiadać, o czym w ostatnim czasie zbyt często mogliśmy się przekonać. Nie będę tu przypominał „Listów otwartych”  i  innych temu podobnych, typowy syndrom „głuchego obrazu”. Jak wcześniej wspomniałem, nie lubię pytań bez odpowiedzi, dlatego będzie krótko i na temat. Najwyższy czas na konkretne działania. W październiku mamy wybory, czas na weryfikację elit parlamentarnych. Zamiast dyskutować, pytać i protestować, czas stworzyć  „zwarty elektorat kresowy”. Aby to zrobić najpierw należy się policzyć, nie tylko pojedyncze osoby, ale rozsypane po kraju i  świecie towarzystwa kresowe, od najmniejszych do największych. Czas na  „Wici kresowe” wszak „Larum grają”. Puśćmy w obieg listę niech się Kresowianie dopisują , internet nie zna granic  państwowych i czasowych. Wykorzystajmy „efekt kuli  śnieżnej” i łańcuszka dobrej woli. Jest wiele do zrobienia, ale policzmy się i zobaczmy jaka to jest siła, przy okazji może i inni to zauważą.


enfrdeitptrues

75. rocznica ludobójstwa

Reklama

 

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2576407

Odwiedza nas 64 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online