I nie stało się to w latach 1943/.44 ale jesienią 1918 roku, co prezentuje niżej zaprezentowany tekst: Anna Celewicz była świadkiem napadu Ukraińców na wieś Sokolniki 18 listopada 1918 roku, gdzie spalono 450 zagród i zamordowano 50 osób: „Podpalono wieś i nie pozwolono ognia gasić, kiedy jeden gospodarz chciał ratować swoje mienie, schwytano go i wrzucono do ognia, a także i jego syna. Drugi, młodszy, ratował się ucieczką, lecz pojmano go, przekłuto bagnetem i rzucono do ognia. Chodzono od domu do domu, rabowano i podpalano, następnie rozwydrzona dzicz udała się po księdza na plebanię, tam go nie zastano. Siczownicy zrabowali zatem doszczętnie plebanię i udali się do kościoła, gdzie znaleźli księdza i zabrali go ze sobą. Zrabowano wszystkie pieniądze, ok. 20 tys. koron gminnych i kościelnych. Księdza, profesora i naczelnika gminy zabrano jako zakładników, których znalazłam w polu, zamordowanych w okropny sposób” Żołnierze ukraińscy zbezcześcili kościoły m.in. w Zbarażu, Fradze, Samborze, Niemirowie. Niszczyli figury świętych, urządzali w świątyniach tańce i zabawy, znęcali się nad duchownymi. Księdza Rysia z Wiśniewa zakopano żywcem głową w dół. W klasztorach gwałcono zakonnice i mordowano. Znane są liczne przypadki bezprzykładnego okrucieństwa ukraińskich bojówek. W Stanisławowie zamordowano siedmiu małoletnich chłopców, którzy dostali się do niewoli, wykłuto im oczy, obcięto języki i uszy. W Chodaczkowie Wielkim koło Tarnopola zamordowano cztery młode polskie dziewczyny. Obcięto im piersi i grano nimi jak piłkami. „Odkopaliśmy konnego gońca, który miał wycięty język, wyłamane ręce, wykłute oczy. W parę dni później gdyśmy się wdarli do Dobromila, opowiadano nam, że ich biedaków, tak bili, zwołali całą wieś, najchętniej to dziewki się zbiegły i przysypano ich aż po szyję, uszy im odrywali, pod nos ogień przykładali, potem dziewki siadały na ich głowy i urynę oddawały i tak konali ku uciesze wsi” W dzielnicy Kołomyi – Kosaczowie – uwięziono polskich jeńców i cywili, których doprowadzono do śmierci głodem i  nieludzkim traktowaniem. Do podobnych zbrodni doszło w wielu miejscach np. w Złoczowie, gdzie rozstrzelano polskich więźniów politycznych, Dawidowie, Potyliczu, Biłce Szlacheckiej, Persenówce i innych. Ukraińską armię (Ukraińska Armia Galicyjska) wspomagały oddziały partyzanckie ukraińskich chłopów wyznania greckokatolickiego, zachęcane do walki przez księży, w tym metropolitę Andrzeja Szeptyckiego. Po zdobyciu Lwowa przez Polaków, kapłan unicki ze Złoczowa, ks. dr Juryk, w odezwie do narodu ukraińskiego ogłoszonej w czasopiśmie „Złocziwske Słowo” wzywał ukraiński naród do odbicia miasta, a unickich księży do organizowania ludu do walki. Inni duchowni nawoływali wprost „do wyrżnięcia polskich księży”.

Fragment z książki „Czarna księga Kresów” – Joanna Wieliczka -Szarkowa  Str,127i 128.  Wstawił: Bogusław Szarwiło


enfrdeitptrues

75. rocznica ludobójstwa

Reklama

 

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2578850

Odwiedza nas 31 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online