Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

 Bój obronny pod Holadynem i przejście do lasów szackich

 Po stoczeniu boju pod Sokołem oddziały dywizji, które przebiły się z okrążenia w nocy z 20 na 21 kwietnia 1944 r., zatrzymały się w lesie 4 km na południowy wschód od Smolar Rogowych na odpoczynek. W rejonie tym stacjonowały sowieckie oddziały partyzanckie ze zgrupowania Iwanowa, z którymi w ciągu nocy nawiązał łączność ppor. „Mohort” w celu uzyskania danych o zaminowaniu terenu oraz ustalenia drogi przemarszu oddziałów polskich. O świcie 22 kwietnia oddziały wyruszyły w kierunku Smolar Rogowych. Ponieważ miejscowość ta zajęta była przez oddziały partyzantki sowieckiej, oddziały polskie skierowano do rejonu Smolar Stoleńskich. Tu zarządzono odpoczynek, ubezpieczając się od północy dwoma batalionami: I/45 pp „Gzymsa” i I/43 pp „Korda”. W godzinach popołudniowych 22 kwietnia do rejonu postoju dywizji dołączyły: I/23 pp „Zająca”, I/24 pp „Łuna”, warszawska kompania saperów i część II/23 pp „Lecha”, które przebiły się z okrążenia w nocy z 21 na 22 kwietnia. W depeszy do dowódcy AK z dnia 24 kwietnia 44 r. mjr T. Sztumber-Rychter „Żegota” meldował: „Znajdujemy się na 15 km płd. jeziora Świtaź. Dysponuję siłą około 7 baonów. Szwadrony, tabor nie przerwały się i wróciły z częścią piechoty do lasów mosurskich. Łączności z nimi nie mam. W walce o przejście szlaku komunikacyjnego zdobyto i zniszczono 2 bunkry i 1 czołg. Straty własne w zabitych i zaginionych ok. 80 ludzi. Zamierzam przebić się w kompleks leśny zach. Zabłocie na dłuższy postój. Najgoręcej proszę o przygotowanie zrzutów wg zapotrzebowania: 20 ckm. 10 kb ppanc., 60 tyś. amunicji niemieckiej, 10 tyś. kal. 9 mm, 100 kg plastiku, granaty ppanc., lonty, spłonki, miny ppanc., zapalniki naciskowe i pociągowe, 100 kompletów map 1 : 100000 naszych terenów, 3 prądnice, 1 łącznicę, 10 aparatów telefonicznych, 20 km kabla, komplety chirurgiczne i opatrunkowe, jak największą ilość butów i tłuszczów konserwowych. Stan mundurów i butów po ostatnich walkach i przeprawach w bród -beznadziejny.

Czesław Michalski pseudonim „Bączek” urodził się 6 lipca 1930 r. w Kowlu. Był najmłodszym z pięciorga dzieci Franciszka Michalskiego i Bronisławy z domu Muszyńskiej. W listopadzie 1943 r., bardzo wielu młodych ludzi z Kowla, bezpiecznym szlakiem Zielona, Radomle, Janówka, dotarło do Zasmyk. Ponieważ w  kowelskiej konspiracji był brat, siostra i szwagier, młody Czesio, podsłuchał ich  rozmowy o wymarszu grupy do Zasmyk. Wykorzystał tą informację dołączając się do młodych ochotników. Faktycznie w tym czasie w fazie tworzenia znajdował się drugi z oddziałów partyzanckich AK  pow. kowelskiego  pod dowództwem por. Michała Fijałki ps. „Sokół”.

W depeszy z 16 kwietnia 1944 r. dowódca dywizji meldował: „Sowieci odeszli dziś w nocy na wsch. brzeg Turii. Jesteśmy otoczeni w terenie, z którego jest wyjście tylko przez cieśniny. Prawie zupełnie bez amunicji. Proszę o pomoc. Oliwa.”   (Depesza radiowa Konopi nr 747 z 16 kwietnia 1944 r. do Konga i Centrali. (Biblioteka UW, sygn. 3312).)

18 kwietnia w niewyjaśnionych okolicznościach ginie płk "Oliwa" ( Jan Kiwerski ), dowództwo nad dywizją przejmuje mjr "Kowal" ( Jan Szatowski). Wszystkie oddziały dywizji otrzymują rozkaz oderwania się od nieprzyjaciela i przejścia w głąb lasów mosurskich w celu przebicia się za Turię. Jednak w sytuacji, jaka wytworzyła się w rejonie przepraw na Turii, dowództwo dywizji odstąpiło od zamiaru przebijania się w kierunku wschodnim, o czym powiadomiono dowódców oddziałów sowieckich. W nocy z 18 na 19 kwietnia 54 pułk kaw. gw., który również znalazł się razem z dywizją w okrążeniu, podjął próbę przebicia się przez Turię na wschód. Pododdziały pułku zaatakowały Niemców na odcinku między Hajkami i Rudą. Niestety napotkały silną obronę niemiecką, nasyconą bronią pancerną i artylerią, której przełamać pułk nie był w stanie. Nie było również pomocy ze wschodniego brzegu Turii (na którą liczono), gdyż wojska sowieckie zostały zepchnięte na wschód. Ponosząc duże straty w ludziach i sprzęcie, pułk kawalerii sowieckiej wycofał się 19 kwietnia nad ranem do lasów mosurskich, w sąsiedztwo oddziałów polskich.

  Jan Bednarek urodził się w Nowej Dąbrowie w roku 1915 jako syn Piotra i Weroniki zd. Leśniewska. Początkowo przebywał w Radowiczach, gdzie zawarł związek małżeński   z  Adelą Rakowską, mieszkanką Radowicz w 1939 roku w kościele w Turzysku.    Zasadniczą  służbę wojskową odbywał Stryj wcześniej  w KOP-ie  na Polesiu w latach 1935-38, którą ukończył w stopniu plutonowego. W wojsku wyczuł się specjalności telefonisty i dlatego mógł podjąć pracę na poczcie w Turzysku. Pracował tam i za okupacji sowieckiej i niemieckiej przy akceptacji przełożonych, będąc zaprzysiężonym członkiem ZWZ od 08. 1941, przyjął pseudonim „Kowiński”. Mówiło się w rodzinie, że Stryjek służąc w KOP-ie „chodził na tamtą stronę”, co rozumiemy że chodził na sowiecką stronę w celach wywiadowczych. Do  Zasmyk został skierowany rozkazem w połowie sierpnia 1943 roku  i jest najpierw  d-cą drużyny łączności a potem d-cą II plutonu w oddziale „Jastrzębia”. Bierze udział w wyprawie do Osieka, Bud Ossowskich, walce pod Ośmigowiczami oraz wielu innych akcjach oczyszczających teren z upowskiej dominacji. 22 listopada dowodzi Jan Bednarek obroną przed drugim atakiem UPA na  miasteczko Kupiczów ,odrzucając tysiącosobowe siły ukraińskie wspierane 2 działami i „czołgiem-samoróbką”, zdobywając ów czołg. Po mobilizacji i koncentracji 27 DW AK w Zasmykach  w ramach akcji „Burza” jest Stryjek Janek dowódcą II plutonu I kompanii w batalionie „Jastrzębia”.

 Do pierwszego starcia z regularnymi jednostkami wojsk niemieckich doszło 2 kwietnia 1944 r. Oddział niemiecki zaatakował 2 kompanię I/50 pp, stacjonującą w miejscowości Sztuń. Atak piechoty niemieckiej wspierała artyleria (rozmieszczona za lasem Podstawie), która ostrzeliwała stanowiska polskie w Sztuniu. Z pomocą 2 kompanii I/50 pp pośpieszyła 1 kompania I/43 pp, stacjonująca w Zamłyniu. Oddział w składzie dwóch plutonów i zwiadu konnego pod dowództwem ppor. Ryszarda Markiewicza „Mohorta” wykonał manewr na skrzydło i tyły Niemców. Po osiągnięciu lasu Podstawie jednym plutonem zaatakował stanowiska ogniowe artylerii, a pozostałymi siłami uderzył od tyłu na tyralierę niemiecką nacierającą na Sztuń. Atak oddziału polskiego był zaskakujący i tak gwałtowny, że w szeregach przeciwnika nastąpiła całkowita dezorganizacja. Niemcy wycofując się w bezładzie stracili 12 zabitych, a 28 poddało się. Zdobyto 9 km, 8 rkm, 50 kb i biedki z amunicją. Straty własne: 1 zabity, 6 rannych.23 W czasie kiedy pod Sztuniem trwała walka, Niemcy zaatakowali od strony Rymacz I/43 pp w rejonie Zamłynia. Natarcie, które miało charakter działań rozpoznawczych, zostało odparte. Przeciwnik wycofał się w kierunku wsi Terebejki, ponosząc duże straty w czasie  bezładnego odwrotu przez rozległe bagna między Zamłyniem i kol. Ostrowy. Po całodziennej walce 2 kompania I/50 pp w Sztuniu i pododdziały I/43 pp w Zamłyniu umacniały swoje pozycje obronne. Do końca dnia 3 kwietnia w rejonie Sztunia i Zamłynia panował spokój. Uaktywniło się natomiast lotnictwo. Niemieckie samoloty bombardowały i ostrzeliwały z broni pokładowej most na Turii w rejonie Jagodna oraz miejscowość Hajki, gdzie stacjonował III/50 pp. W nocy z 3 na 4 kwietnia 1944 r. duży oddział z 1 brygady strzelców górskich, maszerujący z Lubomla przez Wiszniów w kierunku południowym, wszedł bez przeszkód do Sztunia. Kwaterująca we wschodniej części wsi 2 kompania I/50 pp zaatakowała Niemców.

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
484
Odsłon artykułów:
2872502

Odwiedza nas 169 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2004 r. 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej Bartexpo